wtorek, 21 maja 2013

komar

- Użądlił mnie komar!
- Komary nie żądlą.
- Dzięki. Od razu mi lepiej...

mała

- Jak byłaś mała, to miałaś takie słodkie dołeczki w policzkach...
- Ja nigdy nie miałam żadnych dołeczków!
- To może ja byłam taka słodka?

wyborach

- Na kogo będziesz głosować w wyborach?
- Jeszcze nie wiem. A ty?
- Wybiorę kogoś, kto zna języki, jest pozytywnie nastawiony, ale żyje skromnie i pracuje naukowo.
- To masz pecha, bo Franciszek nie może być jednocześnie papieżem i kandydatem na burmistrza!

upływający

- Jaki proszek wsypuje się do prania pościeli?
- Obojętnie. Czysta woda też wypierze taką pościel.
- To po co wsypujemy proszek?
- Żeby widzieć upływający czas po coraz bardziej pustym opakowaniu.

przed

- Powiesiłaś pranie?
- Tak.
- A przypięłaś klamerkami tak, żeby nie było śladu?
- Tak.
- I powiesiłaś skarpetki parami?
- Tak.
- A to co jest?
- Niepowieszone pranie.
- To dlaczego mówisz, że to powiesiłaś?
- Bo chciałam ci dać chwilę szczęścia przed katastrofą!

zewnętrzną

- Gdzie są serwetki?
- W szufladzie.
- A gdzie jest cukier?
- Na komodzie.
- A nie wiesz, gdzie są małe filiżanki?
- Kto w końcu robi tę kawę? Ja czy ty?
- Ja. A ty jesteś tylko
pamięcią zewnętrzną.

czas

- Masz jutro czas?
- A o co chodzi?
- O nic. Pytam, czy masz jutro czas.
- Zależy o co chodzi.
- No to masz, czy nie?
- Nie wiem. Powiedz mi o co chodzi.
- To według ciebie wolny czas jest zależny od tego, o co chodzi?
- Nie. Jest zależny od tego, kto pyta!

chodziło

- Może ty będziesz prowadzić w drodze powrotnej?
- Chcesz się napić?
- Nie... Tylko jestem taka zmęczona...
- W sumie mogłabym tylko... czekaj... nie mam dokumentów.
- Ty to się umiesz ustawić. Nawet lampki wina nie wypiję!
- Przecież nie chodziło ci o wino!
- Nie chodziło... Nie chodziło...

piątek, 17 maja 2013

oczko

- Masz oczko w rajstopach.
- Masz lakier do paznokci?
- Po co ci lakier? Chcesz sobie przez tę dziurę paznokcie u nóg malować?

kałuże

- Dlaczego wszystkie kałuże są przy przystankach? I jak przejeżdża jakiś wariat blisko chodnika, to ochlapuje wszystkich pasażerów?
- A gdybyś była kałużą, to gdzie byś się rozkładała? Na pustyni?

zdążę

- Myślisz, że zdążę na autobus?
- To zależy, czy autobus będzie miał pół godziny spóźnienia, czy godzinę. Bo jeśli zdarzy się, że przyjedzie punktulanie, to raczej mizerne szanse...
- Nie zdarzy się... Jeszcze się nie zdarzyło...
- Ale wtedy ty byłaś na czas. A to jest zwykle wymienne...

sprawdzałam

- Oczywiście... Tak... Naturalnie... Oddzwonię do pana w środę 14-go i wtedy możemy ustalić szczegóły.

- Hurra! Pierwszy klient! Życie jest piękne!
- Ale 14. to nie jest środa, tylko piątek!
- O nie... Ale przecież sprawdzałam...
- No, jeśli sprawdzałaś, to zadzwonię do prezydenta, że się w tym miesiącu walnęli z dniami tygodnia. Bo przecież nie mogłaś się pomylić!.....

gust

- Chcesz przeczytać tę książkę?
- A fajna jest?
- Dosyć fajna...
- To nie chcę.
- Jak to?
- Istnieje prawdopodobieństwo, że mnie się też spodoba. A zawsze uważałam, że masz parszywy gust...

zakupy

- Chodzimy tu już drugą godzinę, a ty jeszcze nieczego nie przymierzyłaś!
- Przyszłyśmy tu na zakupy, a nie na przymierzanie!

zapamiętać

- Jak ten kelner może zapamiętać, co my zamawiamy? Przecież nic nie zapisał. Ja bym zapomniała, zanim bym doszła do kuchni...
- Ty być zapomniała, gdzie jest kuchnia...

piątek, 10 maja 2013

ciąży

- Albo jestem w ciąży, albo tak przytyłam.
- A miałaś okazję zajść w ciążę?
- Nie...
- No tak. To rzeczywiście musisz być w ciąży. Bo przecież nie przytyłaś!

czwartek, 9 maja 2013

kwieciem

- Zaparkowałam samochód pod drzewem, obsypanym różowym kwieciem. Gdy doszłam do domu, rozpętała sie nawałnica: padał deszcz i grad... Po burzy poszłam do samochodu i zobaczyłam wszystkie kwiaty z drzewa, przyklejone do mojego auta. Szyby, dach, bagażnik, przód... Wszędzie różowe kwiaty. Pojechałam do myjni, żeby to zmyć, a po drodze ludzie oglądali sie za mną... Czarny samochód z tysiącami różowych kwiatów na karoserii! Niesamowite! Jak ślubny samochód księżnej Monaco!
- Zawsze mówiłam, że czarne samochody są najgorsze...

okazyjnie

- Kupiłam okazyjnie komplet noży! Kosztował 450, ale się targowałam i facet obniżył cenę o 55 zł! Wyobrażasz sobie!? To ponad 10%.
- Takie same noże są w Tesco za 75.
- Nieprawda.
- Prawda.
- Głupi facet.
- Facet mądry. To raczej ty głupia.
- Ale może chociaż kupi za te pieniądze swoim dzieciom mleko i nie umrą z głodu...?
- Taaak... Bardzo prawdopodobne... Bardzo...

tworzenie

- Co to jest?
- Farby. Będę malować obrazy. Czuję, że muszę coś zrobić artystycznego. Mam taką potrzebę tworzenia.
- A nie mogłabyś zamiast tego wynieść śmieci?
- Nie bądź wredna!
- Poważnie! Możesz zrobić z tego performance! Ja to nagram, umieścimy na youtube i kariera gotowa!

parch

- Pomożesz mi farbować włosy?
- No dobra... Ale chyba nie sądzisz, że będę to robić w tych workowych rękawiczkach!?
- A niby dlaczego nie?
- Bo mi się palce pofarbują! Farby są szkodliwe dla skóry! A ja nie mam zamiaru dostać jakiegoś parcha!
- To o moje włosy się nie martwisz?! Ja mogę mieć parcha na głowie?
- No wiesz... Pod włosami nie będzie widać...

pomogła

- Połknęłaś tę tabletkę?
- Połknęłam.
- I co?
- I nic.
- Nie pomogła ci?
- Chyba jednak nie....
- A to co?
- Jakaś tabletka chyba.
- To przecież jest ta, którą miałaś połknąć!
- To co ja wzięłam? Może powinnam jechać na pogotowie?
- A jak wyglądało?
- Bardzo duża, okrągła, pomarańczowa...
- A gdzie była?
- Przy zlewie.
- Mentos. Ten, co mi upadł na podłogę. Zapomniałam wyrzucić.
- Cholera... A już nawet zaczęłam czuć, że trochę działa..
- To teraz wypij sok owocowy, zjedz trochę cukru i będziesz miała taki sam skład jak Mentos, a przynajmniej taniej... Skoro ci pomaga, to można na tym oszczędzić! Leki są takie drogie...

wtorek, 7 maja 2013

jastrząb

- Patrz, jastrząb!
- Faktycznie! Nie wiedziałam, że znasz się na ptakach!
- No, trochę się znam!
- A po czym poznałaś, że to jastrząb?
- A co by to mogła innego być?
- No to rzeczywiście się znasz na ptakach... Ale chyba sztucznych...-



rolki

- Kupimy sobie rolki?
- Takie do masażu?
- Nie! Takie do jeżdżenia!
- Oszalałaś!? Potem będziemy musialy na nich jeździć!

wypożyczenie

- Sprawdzałam, ile kosztuje wypożyczenie rowerów. Jeśli weźmiemy dwa rowery na cztery godziny, to dostaniemy na dodatkową godzinę gratis. Jeśli oddamy je w tym samym miejscu, to ostatnia godzina jest za pół ceny. A jeśli wzięłybyśmy je na pięć godzin, to...
- I po co tyle liczenia! Ja nie wsiądę na żaden rower!
- To nie mogłaś mi tego powiedzieć od razu!?
- Tak pięknie wyglądałaś jak próbowałaś liczyć w pamięci, że nie mogłam się powstrzymać...

wiosna

- Cholerna wiosna! Już nie mogę patrzeć na te muchy!
- Myślałam, że lubisz wiosnę!
- Lubię, ale tylko zimą!

wisisz

- Ile jest 8 razy 7?
- Chyba 56. A czemu pytasz?
- Sprawdzam, ile mi wisisz kasy. Od tygodnia wynoszę za ciebie śmieci, a pytałam dziecko sąsiadów, ile bierze za wynoszenie śmieci. 8 zł.
- Jesteś wyliczoną, ograniczoną, skąpą babą!
- Ale za to potrafię zarabiać na cudzym lenistwie! A jak się będziesz awanturować, to ci procent doliczę!

kolacja

- Kolacja!
- Już idę!
- Nie ma żadnej kolacji! Chciałam tylko sprawdzić, czy faktycznie nie słyszysz, jak cię proszę o pomoc...
- No i co, pani detektyw?
- Nic, pani oszustko!

mop

- Jak będziesz kupować następnego mopa, to koniecznie kup wiadro z opcją automatyczengo wylewania wody.
- Co?
- Bo już straciłam nadzieję, że kiedyś sama wylejesz wodę z wiadra... Teraz się modlę, żeby ktoś wymyślił unowocześnioną wersję wiadra, bo na to, że ty się czegoś nauczysz, nie mam co liczyć...

ciasto

- Może upieczesz ciasto dyniowe...
- A pomożesz mi?
- A jak mam ci pomóc?
- No będziesz wsypywać, mieszać, czytać przepis...
- Jednak przemyślałam to. Wolę chleb z miodem.

rękawiczki

- Idziesz teraz do tamtego sklepu?
- Tak. Chcesz coś?
- Kup mi  gumowe rękawiczki!
- Nigdy tam nie widziałam rękawiczek!
- Są na stojaku przy drzwiach!
- Tam jest jakiś stojak przy drzwiach?
- Wielki jak tężnie w Ciechocinku!
- Nigdy nie widziałam tam żadnego stojaka!
- Obok wózków!
- W warzywniczym są teraz wózki?
- To ty idziesz do warzywniczego?!
- No mówiłam przecież!
- Mówiłaś, że do drogerii!

poniedziałek, 6 maja 2013

kaczki

- Myślisz, że kaczki załatwiają sie do wody, czy wychodzą w tym celu na ląd?
- Mam nadzieję, że jak ja sie kąpię w jeziorze, to wstrzymują diurezę!

łza

- Żadnej chmurki! Niebo czyściutkie jak łza!
- Po pierwsze, to tam jest taka mała chmurka, a po drugie, to łzy podobno wcale nie są takie czyste! Znajdują się w nich różne związki chemiczne, a poza tym one przecież służą przede wszystkim...
- Co mnie podkusiło, żeby o niebie mówić... Nie mogłam o górnictwie, albo o wywozie zanieczyszczeń...?

wiosna

- No i pięknie! Zaczęła się wiosna i od razu te cholerne komary latają!
- To nie są komary, tylko muchy!
- No od razu mi lepiej, jak znam ich nazwisko...!

spacer

- W końcu idzeimy na ten spacer?
- Na jaki znowu spacer?
- Przecież od wczoraj ci mówię, że dzisiaj idziemy na spacer.
- Pierwsze słyszę... A dokąd chcesz iść?
- Nad jezioro!
- Tak daleko?
- A gdzie byś chciała iść na spacer? Do łazienki?

wtorek, 30 kwietnia 2013

minut

- Ile minut gotuje się ziemniaki?
- Sprawdzasz nożem, kiedy są miękkie i wtedy...
- Nie wiedziałam, że czas mierzy się w miękkościach...

awarię

- Moja koleżanka miała awarię telefoniczną... Aparat wpadł jej do sedesu...
- Przed czy po?
- Nie chciała powiedzieć, ale podobno wszyscy o to pytają...
- Jesli nie chciała powiedzieć, to po...

rajstopy

- Kup mi proszę czarne rajstopy, tylko dość grube, takie żeby nie prześwitywały...
- Będziesz nosić spódniczki?
- Nie. Chcę uszyć pieska z pluszu i nie mam z czego zrobić noska...

bigos

- Wolisz bigos, czy kaszankę?
- Bigos! Zrób bigos! Taki prawdziwy, jak dawniej...
- Oszalałaś?! Przeczytałam w gazecie, że samotne kobiety dzielą się na te, które lubią bigos, i na te, które wolą kaszankę...
- A nie mogłaś sprawdzić, co wolą jeść piękne, młode i bogate?

prognozę

- Nie przełączaj teraz! Chcę zobaczyć prognozę pogody na piątek!
- A dlaczego akurat na piątek?
- Bo ta wredna baba z drugiego piętra jedzie w piątek na kajaki. Slyszałam jak mówiła dozorczyni i zastanawiam się, jaki strój jej doradzić, żeby się ubrała najgorzej, jak tylko można...
- Nie ma to jak brak zawiści i sąsiedzka solidarność...

migrenę

- Mam straszną migrenę! Łeb mi rozrywa! Oczy mi na wierzch wyłażą! Nie dam rady!
- Słuchaj, myślisz, że lepiej postawić ten wazonik na kominku, czy na półce?
- Nie wierzę! Empatia jak u karalucha!

piątek, 26 kwietnia 2013

szpinak

- Lubisz szpinak?
- Tak, lubię, ale nie na moim talerzu...

widziałam

- Widziałam wczoraj świetny film.
- Jaki?
- Nie pamiętam tytułu, ale był o facecie, który mieszkał w ogromnym mieszkaniu,
chyba w Nowym Jorku.
- A kto tam grał?
- Nie pamiętam.
- To z całego filmu zapamiętałaś tylko to mieszkanie?
- Nie. Jeszcze miał w samochodzie koc, taki sam jak ja...

środa, 24 kwietnia 2013

dostałam

- Dostałam podwyżkę!
- To super! Może wreszcie uda ci się odłożyć na tę wycieczkę do Nowej Zelandii?
- 40 zł brutto.
- No, to trochę potrwa, zanim odłożysz, ale nie zniechęcaj się!

rybka

- Mmm.. Pyszna rybka. Delikatna... Jaka jest twoja ulubiona ryba?
- Chyba dorsz. Prosty, ale pyszny. A twoja?
- Lubię każdą z wyjątkiem śledzia. Nie lubię śledzi w żadnej postaci. A to co jest?
- No nie wiem...
- Chyba mi nie powiesz... O nie! Przecież wiesz, że nie lubię śledzi!

zaczynam

- Zaczynam biegać!
- Od kiedy?
- Od dzisiaj!
- To ile dzisiaj przebiegłaś?
- Na razie kupiłam odpowiednie buty, spodnie, bluzę, czapeczkę, zegarek i bieliznę...
- No to teraz jeszcze tylko musisz zacząć...

położenie

- I ty wierzysz, że położenie torebki na podłodze powoduje, że uciekają z niej pieniądze?
- Tak.
- A co na to Chrystus?
- Myślisz, że nosił torebkę?!

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

obwisła

- Twarz mi się jakaś taka obwisła zrobiła...
- Pokaż! No rzeczywiście... Trochę tutaj...
- Nienawidzę cię!
- Mówisz do mnie, czy do lustra?
- Do ciebie. Co lustro jest tu winne?

stało

- Co się stało z tymi ziemniakami?
- Nic.
- Przecież tego się nie da przełknąć!
- To nie przełykaj.
- Ale co się stało?
- Po pierwsze: nie zaczyna się zdania od: ale.
- A po drugie?
- To ty chcesz jeszcze drugie danie po tych ziemniakach?

boli

- Tak strasznie boli mnie noga, że nie mogę chodzić!
- To jak tu przyszłaś?
- Nie bądź taka skrupulatna...