- A dlaczego akurat na piątek?
- Bo ta wredna baba z drugiego piętra jedzie w piątek na kajaki. Slyszałam jak mówiła dozorczyni i zastanawiam się, jaki strój jej doradzić, żeby się ubrała najgorzej, jak tylko można...
- Nie ma to jak brak zawiści i sąsiedzka solidarność...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Miejsce na "myśli nieuczesane":