czwartek, 9 maja 2013

kwieciem

- Zaparkowałam samochód pod drzewem, obsypanym różowym kwieciem. Gdy doszłam do domu, rozpętała sie nawałnica: padał deszcz i grad... Po burzy poszłam do samochodu i zobaczyłam wszystkie kwiaty z drzewa, przyklejone do mojego auta. Szyby, dach, bagażnik, przód... Wszędzie różowe kwiaty. Pojechałam do myjni, żeby to zmyć, a po drodze ludzie oglądali sie za mną... Czarny samochód z tysiącami różowych kwiatów na karoserii! Niesamowite! Jak ślubny samochód księżnej Monaco!
- Zawsze mówiłam, że czarne samochody są najgorsze...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miejsce na "myśli nieuczesane":