piątek, 30 listopada 2018

skrót

Nie należę do osób, które szarżują w samochodzie, ale gdy siedzę za kierownicą, przemieszczam się w jakimś kierunku.
Tak było do wczoraj.
Stało się bowiem tak, że chcąc wrócić do domu nieco szybciej, pojechałam krótszą drogą, a skrót był krótszy tylko w teorii.
Chociaż nie.
Skrót był krótszy. O 10 kilometrów.
Ale okazał się dłuższy o 2 godziny...

20 komentarzy:

  1. Oj, biedna ty, dwie godziny ci ukradli :(
    Nie tyjedna masz takiego pecha, ale pewnie cie to nie pocieszy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czułam się, jakbym jedyna na całym świecie utknęła w korku... 😉

      Usuń
  2. zajęcia z czasoprzestrzeni nigdy do prostych nie należały.
    starożytne przysłowie mawia" "lepsze jest wrogiem dobrego" - może coś w tym jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się niestety wie dopiero po fakcie 😉

      Usuń
    2. Oraz "kto drogi skraca, ten do domu nie wraca" - tak mawiał mój dziadek.

      Usuń
    3. I dopiero teraz mi to mówisz? 😉

      Usuń
  3. Tu już potrzeba zrozumienia podstaw budowy wszechświata. Czasoprzestrzeń, pani kochana, to nie w kij pierdział!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorę to sobie do serca. Tzn to, że nie w kij pierdział 😉

      Usuń
  4. nadrobiłam fafanaście Twoich maili.
    skróty bywają niebezpieczne ))

    OdpowiedzUsuń
  5. One - nawet nie wiesz jak dobrze znam takie skróty. Nie lubię ich i staram się nie korzystać, ale jednak od czasu do czasu daję się niestety skusić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzkość wymyśliłaby już samoczyszczące się skarpetki, gdybyśmy czas marnowany w korkach, zużyli na wynalazczość 😉

      Usuń
  6. Na skróty, zawsze kojarzyło mi się z czymś nieodpowiednim, a tu masz, dwie godziny... kisses

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Inne rzeczy też mówią. Też nie słucham 😉

      Usuń
  8. no cóż wypadki drogowe. korki i inne nieprzewidziane okoliczności sprawiają, że skróty przestają być skrótami :D

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":