Kupiłam płyty CD z bajkami z mojego dzieciństwa. Słuchowiska, stanowiące majstersztyk aktorski. Kopciuszek, Legenda o Sielawowym Królu, Plastusiowy Pamiętnik, Kubuś Puchatek, Chatka Puchatka, Kot w Butach, Królewna Snieżka. Same cuda.
Ostatnio w dość oficjalnej sytuacji zostałam zapytana, czy słucham audiobooków.
- Naturalnie! - ucieszyłam się. - W samochodzie! Właśnie dzisiaj zaczęłam "Pchłę Szachrajkę"!
Poczułam silne ukłucie w okolicy nosa. To wbijał się we mnie wzrok pani, która zadała pytanie...
Uwielbiam bajki, szczególnie jak ktoś je czyta. Niech panie wbije szpilkę i we mnie, a co!
OdpowiedzUsuńHahaha!
UsuńA co zlego w Pchle Szachrajce? Niech sie pani juz tak nie czepia.
OdpowiedzUsuńW Pchle Szachrajce nie ma nic złego! Toż to chodząca dobroć i życzliwość ;-)
UsuńTotez wlasnie. Pani wiele w zyciu chyba traci przez takie nastawienie. Solidna porcja Klapouchego i Prosiaczka dobrze by jej zrobila :)))
Usuńa ona zapewne słucha traktatów filozoficznych...
OdpowiedzUsuńalbo Eneidy w oryginale.
Och, znam sporo dorosłych, dla których bycie dorosłym to ciężka praca. Ani się potknąć, ani przewrócić, ani pogłaskać szczeniaczka, ani przyznać, że lubi się jeść porzeczki garściami jagody...
Usuńi garściami jagody ;-)
UsuńOko ))))))))zapewne ))))))
Usuńach niektórzy dorośli gorsi od dzieci...
nie lubię audiobooków bo jestem wzrokowcem. Nie skupiam się na żadnych słuchowiskach niestety ... muszę widzieć samo słyszenie na mnie nie działa
OdpowiedzUsuńGdy muszę coś zapamiętać, wolę czytać. Gdy chodzi tylko o emocje - chętnie słucham 😊
Usuń