czwartek, 29 listopada 2018

ciśnienie

Uszy zatykają się ludziom w samolocie, podczas nurkowania, w czasie jazdy windą, albo samochodem z górki na pazurki.
Oznacza to, że ciśnienie atmosferyczne na zewnątrz błony bębenkowej próbuje wepchnąć błonę do środka głowy. Czyli w głowie jest niższe ciśnienie.
W celach prewencyjnych trzeba nawkładać czegoś do środka głowy, żeby wyrównać ewentualne różnice ciśnień - zapobiegnie to zatykaniu się uszy.
Wniosek nasuwa się automatycznie: trzeba trochę poczytać, żeby wyrównać ciśnienie. Nawkładać słów i myśli. Z powodów medycznych poczytać, żadnych innych. Profilaktycznie. Zamiast szczepień.

Mnie zatykają się uszy od jakiegoś czasu.
Czyli:
podusia, kocyk i "Dokąd odchodzą parasolki". To mi wypełni tekstem cały umysł i jeszcze będzie zapas na kilka dni.
Co za cudowna książka!

10 komentarzy:

  1. Nie lubię tego uczucia - zatkanych uszy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł, uzupełnię, tzn, wyrównam.

    OdpowiedzUsuń
  3. No i masz, znowu muszę kupić książkę

    OdpowiedzUsuń
  4. Cholera, ja za mało czytam! A laryngolog kazał krople brać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Laryngolog niekompetentny, bo czyta się oczami, a on się zna na uszach! 😉

      Usuń
  5. mi za to piszczy w uszach ciągle od kilku lat! odkąd mam nadciśnienie. tragedia i można oszaleć, samolot mi różnicy nie robi.
    Zainteresowałaś mnie książką i zamierzam przeczytać ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka świetna. Przypomina mi "Nazywam się czerwień" Orhana Pamuka.

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":