poniedziałek, 26 listopada 2018

kaloryferów

Nie lubię kaloryferów. Ciepło, które wytwarzają, jest niemoje.
Moje ciało woli siedzieć w chłodnym pomieszczeniu, owinięte dwoma kocami, kołdrą i z grubaśnymi skarpetkami na stopach, niż przy buchających grzejnikach.
Upał latem nie robi na mnie żadnego wrażenia. Upał zimą nie daje mi żyć. Wysusza mi twarz, nos, gardło, dłonie, żołądek i stopy. Budzę się rano zmęczona obcym powietrzem.

Tak jest dziś.
Jutro mogę zmienić zdanie i uwielbiać wygrzewanie się przy rozgrillowanych kaloryferach.
Takie życie.

35 komentarzy:

  1. w sumie mam tak samo. W dodatku w domu jest duża wilgoć i chłodno 20 max a w obu pracach
    kaloryfery rujnują moją twarz, gardło i w sumie zdrowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwne, że ciepło naturalne i ciepło kaloryferowe to zupełnie inna energia...

      Usuń
    2. faceci rodzą się już z nieuleczalnie zrujnowaną twarzą i kaloryfery im do tego zbędne.
      w ramach spaceru poszukam objawów na damskich obliczach... coś takiego...

      Usuń
    3. Nie wszystko da się zobaczyć...;-)

      Usuń
    4. no tak... szaliki obecnie robione są w kilometrach i pompowane chyba, bo zamiast głów widać wielkie motki wełny. trudno kolor włosów rozpoznać, a co dopiero wpływ grzejnika na cerę.

      Usuń
    5. robię co się da w kwestii twarzy ale w sumie się zbyt dużo nie da...

      Usuń
    6. Ocena jakosci twarzy jest bardzo subiektywna. Zależy wyłącznie od tego, czy dokonuje się jej rano w okularach, czy bez... 😉

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Koza grzeje po przyjacielsku?

      Usuń
    2. wydaje że inaczej, bo jest i ogień i żar :P

      Usuń
    3. Może nakleję na kaloryfer zdjęcie ogniska i będę udawać, że to naturalny ogień ;-)

      Usuń
  3. Na szczescie tylko raz musialam wlaczyc ogrzewani i to chyba na 5 godzin, bo tez nie lubie. Co prawda przed wysuszaniem chroni mnie nawilzacz, ale ja i tak wole jak jest zimno zwlaszcza w sypialni.
    Wlasnie kilka dni temu Wspanialy pytal czy pamietam gdzie schowalismy zimowa koldre:)) Nie, nie pamietam i serio to jego problem, bo mnie na pewno nie bedzie ona potrzebna:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Star, nie dręcz mnie! U nas jest zimno jak w psiarni!!!

      Usuń
  4. Ja w tym temacie zdanie mam niezmienne - nie lubie.
    Oczywiscie ze kaloryfery ratuja mi zycie co roku, bez nich bylaby katastrofa, ale kaloryfer i slonce to sa dwie calkowicie inne historie. Przy kaloryferach mi strasznie duszno, brakuje mi powietrza (mimo wietrzenia)
    Z twarza tez mam problemy, plam suchych i czerwonych dostaje.
    W sypialni nie grzeje wlasciwie wcale, tylko jak jest baaaardzo zimno to w weekend troche wlaczam - ale po poludniu zakrecam bo spac musze w zimnym, swiezym powietrzu, inaczej bym sie udusila...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek powinien mieć konstytucyjne prawo wyboru strefy klimatycznej!

      Usuń
    2. TAK!!!!!!!! Kalina na prezydenta!!!!!!! :D

      Usuń
    3. My Diable powinnyśmy mieszkać na zwrotniku. Pół roku na jednym, pół na drugim. Słońce nad głową - tego nam trzeba.

      Usuń
    4. Jakoś zniosłybyśmy te "wahania temperatur" między dniem i nocą: w południe +35'C, w nocy silne ochłodzenie: +30'C ;-)

      Usuń
  5. my jesteśmy koszmarnymi sąsiadami bo mamy tak ciepłe mieszkanie, że w ogóle nie odkręcamy kaloryferów. Ja też wolę się grubiej ubrać niż grzać ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój mąż ma odwrotną termoregulację niż ja... 😉

      Usuń
    2. mój też ... ale on jeszcze teraz chodzi w krótkim rękawie a na to zakłada kurtkę ... to OBCY ... :D

      Usuń
    3. mój tez! Koszulka i bluza cala zime. Dlatego od dawna podejrzewam, ze jest kosmita. Ludzie tak nie maja.

      Usuń
    4. diabeł no to piona i żółwik ... skąd myśmy ich wytrzasnęły ...

      Usuń
    5. Oni spadają z Księżyca podczas pełni! ;-)

      Usuń
  6. Kaloryfer lubie, jak choruje :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. A co ja mam powiedziec ? Na mnie gorace powietrze wieje z sufitu .Nie mam pieca ani kalfiora do przytulenia sie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nawiewowe ogrzewanie, piec elektryczny wisi miedzy stropem a sufitem i dmucha gorace powietrze rurami do kazdego pomieszczenia

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Może Eva Dec mieszka po drugiej stronie kuli ziemskiej i tam jest wszystko odwrotnie? 😉

      Usuń
  9. I kto by pomyślał, że w kraju nad Wisłą jest tylu wielbicieli zimnych kaloryferów. Wszakże klimat nasz środkowoeuropejski sugerowałby inaczej. Ale dołączam do waszej paczki. ;)
    Też wolę swetry i skarpety. A marzy mi się taki gruby kombinezon, mięciutki i ciepły. Kupiłam córce "królika", myślałam, żeby dla siebie "baranka".... ale nie miałam odwagi. Skończyło się na swetrze w kolorach tęczy. Właśnie mam go na sobie i jest cieeeepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wygotowałam się przed chwilą w wannie z gorąca wodą i teraz mi ciepło 😊

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":