Zadanie ze sprawdzianu (prawie cytat ;-) ):"Jaś kupił gruszkę za 6 zł i dwa jabłka za 8 zł. Ile kosztowały zakupy Jasia?
Polecenie: Zadaj inne pytanie, używając tych samych informacji."
Odpowiedź dziecka:
Ile groszy wydał Jaś na zakupy?
Suplement:
Okazało się, że to drugie pytanie nie zostało uznane za poprawne, gdyż albowiem należało zapytać, na co Jaś wydał więcej pieniędzy.
Wniosek nr 1 nasuwa się natychmiast: kto zbiera grosz to grosza, ten nie dostaje nagrody...
Wniosek nr 2: należy pytać o sprawy oczywiste. Ewentualne komplikacje nie są mile widziane...
eeee a ja mam pytanie do tego pytania, po co to pytanie???
OdpowiedzUsuńJeśli to jest prośba o uzasadnienie metodyki nauczania matematyki w klasach 1-3, to lojalnie uprzedzam: nie znam odpowiedzi ;-)
Usuńno dopiero teraz zobaczyłam zdjęcie w powiększeniu i jestem zachwycona taką metodyką nauczania biologii jak mniemam. REWELACJA !!!
Usuńi musze się pochwalić, że też stosuję przoblekając koszulki artystyczne na zajęcia o malarstwie, muzyce...o kulturze)))
Usuńdwa jabłka za 8 zł, fiu fiu, a gruszka z 6 zł, fiu fiu fiu
OdpowiedzUsuńuściski dla dziecka
Dziecko uściśnięte ze szczególnym uwzględnieniem okolic brzuszno-pleckowych ;-)
UsuńNie fiu fiu, tylko te owoce to ze złota chyba. Dziecko zęby połamie, meh.
UsuńW d... bym kopnął mądralę, który wymyślił sobie odpowiedź i oczekuje, że inni ją odgadną. Ja bym napisał w odpowiedzi: Ile lat miał dziadek Jasia?
OdpowiedzUsuńI niech mnie pocałuje tam, gdzie ja go kopnę.