poniedziałek, 11 stycznia 2016

początek

- Wiesz, że chłopiec, który gra w "Narnii" Edmunda to ten sam, który w "Love, actually" gra napalonego na amerykańskie dziewczyny młodzieńca?
- Nigdy mu nie ufałam. I jak widać, miałam rację. Genów nawet Aslan nie przeskoczy.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miejsce na "myśli nieuczesane":