środa, 13 stycznia 2016

impreza

- A z jakiej okazji jest ta impreza?
- Wolisz, żeby była z okazji moich urodzin które są w lipcu, czy z okazji zdania egzaminu, który był w listopadzie?
- A mam jeszcze coś do wyboru?
- Nie.
- Wybieram urodziny. Przyjść w klapkach?

12 komentarzy:

  1. W klapkach będzie problem by podtrzymać nóżki kieliszków ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tylko na te klapki najpierw koniecznie kozaki albo gumiaki zalozyc, na droge. A potem to moga byc juz klapki, bikini, sombrera i drinki z palemka.

    OdpowiedzUsuń
  3. )))) Diabeł w buraczkach - pod te klapki ;-)
    oraz każdy powód jest dobry do świętowania )))

    OdpowiedzUsuń
  4. Och, najbardziej lubię imprezy bez okazji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz pomyślałam, że my chyba mamy potrzebę poszukiwania okazji. Zaległe imieniny, nowe mieszkanie, rocznica, ... Ciekawe zjawisko...

      Usuń
    2. A ja dla odmiany mam awersję do imprez okazjonalnych i często wykręcam się z nich, ale chętnie imprezuję spontanicznie. Dzwonię: przyjedź na wino. No i wtedy bywa nawet trzydniówka, z chodzeniem po górkach, pomiędzy wysokimi trawami i takie tam. A w urodziny uwielbiam być sama. Straszna jestem dla bliskich. Wiem, że oni tego potrzebują, celebracji...ech ja niekoniecznie.

      Usuń
    3. Urodziny mają w sobie pierwiastek sadyzmu. :-)

      Usuń
  5. Fajne urodziny w klapkach, piżamkach i co tam jeszcze w duszy gra. Jeżeli w szpilkach to koniecznie z ochraniaczami! Nie lubię sztampowych imprez!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym to ja miała iść na imprezę w szpilkach, to musiałabym założyć ochraniacze. Na kolana i łokcie... ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":