poniedziałek, 11 stycznia 2016

spieszę

- O, jak cudownie cię widzieć! Może wypijemy razem kawkę?
- Przepraszam cię, ale bardzo się spieszę. Nie mogę teraz...
- To chociaż powiedz, co u ciebie.
- Naprawdę nie mogę. Muszę lecieć.
- A co u K. i M.?
- Naprawdę nie mogę.
- A jak tam w nowym miejscu?
(tu w wyobraźni wyciągam czarodziejską  różdżkę i zamieniam interlokutora w taczkę. W rzeczywistości usiłuję się odkleić przez kolejne 5 minut. O, gdzie jesteś, słodka stanowczości?!)

6 komentarzy:

  1. Bo człowiek taki kulturalny, taktowny. A mówią, że mądry po pierwszej odmiowie załapie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Znaczy postępy w asertywności nadal niezadawalające.
    Podpowiadam sposób, jak sobie radzić w takiej sytuacji. Przejmujesz inicjatywę. Nie wykręcasz się, tylko wyrzucasz z siebie potok słów. Przeciwnik milknie, zasłuchany, a Ty wtedy kończysz słowotok frazą "no to cześć, trzymaj się" i znikasz. Nie czekasz na odpowiedź, pamiętaj! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poćwiczę. Przy następnej okazji, która prawdopodobnie już wkrótce ;-)

      Usuń
  3. daje się zagadywać...ale do czasu, bo wiesz czas to piniąndz ;-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powinni wrzucać monetę za każdą minutę zagadywania ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":