- Trochę mi wstyd...
- Też tak stawiałaś?
- Nie, ale czasem wychodzę wcześnie rano przestawić samochód na parking, jeśli wieczorem nie udało mi się znaleźć miejsca. Myślisz, że to jest to samo?
- No nie wiem... Możemy ustalić, że to nie jest to samo, jeśli od czasu do czasu przestawisz też mój samochód...
To się nie liczy. Co innego parkować wieczorem i przestawiać rano jak się miejsce zwolni, a co innego parkować rano tak, żeby inni nie zaparkowali ;-)
OdpowiedzUsuńBardzo słuszny wywód! Niedługo na parkingach będą stawiali parawany ;-)
UsuńW wersji na miasto stawia się skrzynkę po pomidorach.
OdpowiedzUsuńIzabelka ma rację, jednakowoż... chciałbym nadmienić, że ustawienie samochodu na miejscu, które się zwolniło rano, oznacza, że jak ten co odjechał, wróci po południu, to będzie miał już zajęte. Człowiek uprzejmy nie powinien więc mieć samochodu. Albo nie mieszkać w Poznaniu!
Czuję delikatną manipulację. Przemyślę i ewentualnie obleję się zimną wodą na znak pokuty. Nie tak znowu wielkiej pokuty, bo upał niemiłosierny ;-)
Usuń