- Ale znasz trochę niemiecki, prawda?- Moja znajomość niemieckiego ogranicza się do podstawowego zakresu słówek stosowanych w "Czterech pancernych" i w niektórych odcinkach "Stawki większej niż życie", ale nie sądzę, żeby było to słownictwo, które ułatwiłoby życzliwy kontakt z przeciętnym Niemcem...
Hmmm... obawiam sie, ze tez tak sądzę. Patrz, jak nas niecnie wmanipulowali. Spisek!
OdpowiedzUsuńJedyna plaszczyzna, na której jeszcze cos by sie dalo urobic, to interakcja z Szarikiem i slowa "guter Hund" - choc wtedy akurat Szarik im tam podkladal dynamit czy inna bombe... Albo im cos wykradal? Nie pamietam.
Jaka szkoda, że nie ma filmów o polskich żołnierzach, walczących z Hiszpanami... To byłoby takie urocze, znać też hiszpański ;-)
UsuńZauważ, że mimo wymownej propagandy tychże filmów, rosyjskich słów znamy jeszcze mniej. Jak zaczynam mówić po rosyjsku (hahaha, czytaj: używać słówek rosyjskich) do moich dzieci, to patrzą na mnie oczami większymi od spodków.
OdpowiedzUsuńPiękny to język i świetnie nadający się do wyrażania wszelkich emocji.
UsuńMam go w genach :-)
UsuńKto jest w słusznym wieku (i właściwej płci) ten pamięta niemieckie słówka nie tylko z Pancernych i Stawki. Niemieckie pornosy uczyły zwrotu "Ich liebe dich". Ze Stawką wiązało te filmy pokrzykiwanie weiter, weiter! :)
OdpowiedzUsuńKalino,
a czytałaś Komu bije dzwon? No... to powinnaś znać słówko cojones oraz frazę hijo de la gran puta :)
Dla chcącego nie ma nic...
Ove, w moim egzemplarzu Hemingway tego nie napisał... ;-)
Usuń