wtorek, 4 sierpnia 2015

dźwiga

- Uwielbiam kamieniste plaże, tylko najbardziej męczy mnie na nich to zbieranie kamieni... Człowiek dźwiga kilogramy skał w dłoniach, węzełkach zrobionych z ręcznika i zakamarkach stroju kąpielowego wiedząc, że i tak wyrzuci je przed powrotem do domu...
- Jak to?! Przecież w tym roku, oprócz całego stada krabich nóżek, krabich skorupek, muszelek małży i ślimaków oraz oszlifowanych patyczków, przywiozłaś z wakacji jakieś 10 kg kamieni!
- To i tak jest zaledwie promil tego, co nosiłam ze sobą po plaży...

6 komentarzy:

  1. Ja zbieram tylko małe, płaskie, wybierajac co bardziej rzucające się w oczy okazy... Dużo nie przyjechało w tym roku ze mną; w zeszłym roku były lepsze zbiory - wzbogaciły opaskę pod domem ,wysadzoną roślinami. Chociaż teraz tak sobie myślę, że właściwie należałoby im się czcigodniejsze miejsce, w końcu są niepowtarzalne!
    A Ty co robisz ze swoimi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie muszę je pozbawić aromatu zdechłych śledzi... Skuteczność tych zabiegów zadecyduje o przyszłości kamieni ;-)

      Usuń
    2. Bardziej mnie ciekawi, co Kalina robi z krabimi nózkami... ???

      Usuń
  2. Ja dawno nie byłem nad morzem, a czasem się czuję, jakbym nie tylko zbierał ale i łupał kamienie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ove, pomyśl o kamieniarzach! Oni się tak czują zawsze! ;-)

      Usuń
  3. W ten znak po prostu nie da się nie rzucić kamieniem! Nawet jeśli się jest bez winy!

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":