piątek, 21 października 2022

myślenia

Na zajęciach z niepełnosprawną intelektualnie dziewczynką poznaję jej mózg. Obserwuję jej sposób myślenia i kojarzenia. 
- Co to jest koperta? - pytam.
- Koperta to takie coś do otwierania - pada odpowiedź.
- A do czego jeszcze służy koperta?
- No do zamykania. Najpierw się zamyka, potem otwiera.

- Czy z tych liter można ułożyć jakieś słowo?
- Tak. Kalarent.
- Nie znam takiego słowa.
- Bo takiego nie ma. I to jest najgorsze.

- Napiszmy bardzo długie zdanie - proszę grzecznie.
- "Żona jedzie windą do piwnicy"
- A co jest w piwnicy?
- Skarb. Monety i korale.
- O, możesz mi wytłumaczyć, co to są monety?
- To takie kulki na nitce, które nosi się na szyi.
- A w takim razie, co to są korale?
- Korale to jest to samo co monety, tylko one bardziej przypominają kulki i nosi się je na szyi.

Samo życie. Monety i korale. 



wtorek, 18 października 2022

zeszytów

Humor zeszytów szkolnych, część kolejna:

Co to jest dzień? - Dzień to jest jasny słoneczny dzień
Co to jest noc? - Noc to jest straszna ciemna noc

Czym charakteryzuje się mejoza?
- ma odrobinkę mniej chromosomów co komórka macierzysta
- mejoza dzieli się na cztery komórki potomne
- mejoza to redukcja ilości komórek potomnych
- mejoza odpowiada za poród dziecka
- mejoza to produkcja genetyczna

I wszystko to jednego dnia...

sobota, 15 października 2022

psią

 Jestem w ten weekend psią nianią i doświadczam słodyczy przebywania z czworonogiem. 

Obudzić się, otworzyć oczy i zobaczyć psi nos 5 cm od swojej twarzy to sól życia. I cukier.


środa, 12 października 2022

grzeczny

Kolejna matka pisze do mnie, że jej syn jest grzecznym chłopcem i ona nie rozumie, dlaczego ja uważam inaczej.

Przemyślałam sprawę. Odpisałam jej, że nie kwestionuję, że jej syn jest przy niej grzeczny. Oceniam jego zachowanie na moich lekcjach.

Kolejna koleżanka zrezygnowała z pracy. 

Niedługo zostaną w szkołach tylko osoby, które mają rok do emerytury. 

Jak się czujecie, mamusie "grzecznych chłopców"? To między innymi dzięki wam nauczyciele rezygnują z pracy. Bo praca nauczyciela ma coraz mniej wspólnego z nauczaniem, a coraz więcej z poskramianiem waszych "grzecznych synków". A na studiach nie uczono nas tresury dzikich zwierząt, natomiast wbijano nam różne metody organizowania nauki problemowej i w grupach. W grupach?! Jak mam posadzić kilku takich "grzecznych chłopców" przy jednym stoliku? Przecież oni się pozabijają! Oni nie umieją ze sobą rozmawiać, tylko do siebie krzyczą. Do mnie zresztą też. 

Dziś jeden zaczął biegać po stole. Wpisałam mu uwagę. Dostałam odpowiedź od mamy: inni chłopcy biegają po stołach częściej niż jej syn, a nie dostają uwag.

Matka uwierzyła synowi, że w szkołach dzieci nagminnie biegają po stołach?! Nie mam słów.


wtorek, 11 października 2022

kimś

Kupiłam kilka książek i czytam z radością.

Aktualnie "Japonię utraconą". 

Bardzo chciałabym pojechać do Japonii i zwiedzić ją z kimś, kto ją zna.


poniedziałek, 10 października 2022

uczy

Nauczycielka mojej córki informuje często swoich uczniów, że nie lubi uczyć i nie lubi młodzieży.

Cholera. 
Pracuje w jednym z najlepszych liceów w mieście, ma okazję rozmawiać z dzieciakami, które na egzaminie ósmoklasisty otrzymały ponad 190 punktów na 200 możliwych. 
Uczy młodzież, która dobrowolnie rozwiązuje kilkadziesiąt dodatkowych zadań z matmy tygodniowo, żeby ćwiczyć tempo pracy. 
Uczy dziewczynki i chłopców, którzy pasjonują się fizyką.

A ona nie lubi?! 
Dlaczego nie pracuje w miejscu, w którym nie ma kontaktu z ludźmi?
Wkurza mnie to. 



czwartek, 6 października 2022

krwawym

Kalina nabyła drogą kupna peeling, zwany w internecie krwawym peelingiem ze względu na jego kolor.

Kalina czytała, że przynosi on widoczną poprawę kondycji skóry i chciała Kalina po kilkukrotnym zastosowaniu potwierdzić - przyniósł.

Naturalnie skóra na twarzy Kaliny nie zaczęła przypominać skóry siedmiolatki, ale wąwozy i zagłębienia na czole Kaliny widocznie się spłyciły. Na policzkach też. Pisząc "wąwozy i zagłębienia" Kalina nie ma na myśli zmarszczek, bo te mógłby wygładzić tylko walec autostradowy. Skóra Kaliny pełna była dziurek, otworków, dołeczków i innych rzeczy, typowych dla miesiączkujących już nastolatek. 

Istnieje cień niebezpieczeństwa, że Kalinie pogorszył się wzrok, a skóra pozostała bez zmian. Oby to nie była ta przyczyna.

środa, 5 października 2022

powieść

Mam okropne sny.

Przykre. Dołujące. Pełne trosk i zmartwień.

Budzę się zdenerwowana i zmęczona. 

Śniła mi się moja babcia. Już któryś raz. Ale nawet sen o babci nie jest uspokajający.

Koleżanka pożyczyła mi książkę. I drugi raz w życiu zaczynam powieść, za bardzo przeżywam, nie umiem się odciąć i nie chcę czytać dalej. Drugi raz w życiu rezygnuję z czytania, bo emocje z książki za bardzo wwiercają mi się w serce. Za pierwszym razem to była powieść o małej Azjatce. Dotarłam do momentu, gdy kolejny raz łamano jej stopy, żeby pasowały do kanonów piękna. Nie mogłam dalej. Tym razem to "Chłopiec który widział słońce nocą". Przeczytałam ponad 100 stron. I nie umiem czytać, myśląc, że to tylko fikcja. Potrzebuję dobrej energii. Zła już mi się ulewa. 

wtorek, 4 października 2022

indziej

 - Potrzebuję dobrych wiadomości - powiedziała dzisiaj, gdy weszłam do jej gabinetu.

- Przyjdę kiedy indziej - odwróciłam się na pięcie.

- Dziękuję.

poniedziałek, 3 października 2022

przerażający

 Nie oglądam żadnych programów informacyjnych. Nie mam siły. Czasem docierają do mnie jakieś strzępy wiadomości, ale chcę od nich uciekać. Mam poczucie, że wszystko się wali.

- Mamo, jeśli nie będziecie mieli ogrzewania w domu, przywieziesz do mnie moją siostrę, prawda? - spytała starsza córka, której zdrowy rozsądek zaczyna być przerażający.

Wydaje mi się, że wszystko pęka. Uwielbiam kintsugi i mam nadzieję, że miejsca klejenia będą kiedyś ozdobą i powodem do dumy. Obym tylko dała radę posklejać te wszystkie szpary i szczelina zanim całość runie na łeb na szyję. Na mój łeb. Na moją szyję.

niedziela, 2 października 2022

umowę

Uczę biologii. To mam wpisane w umowę o pracę. Tymczasem znacznie częściej niż uczeniem zajmuję się tuleniem, ocieraniem łez, rozmawianiem, wspieraniem, wysłuchiwaniem, rozwiązywaniem różnych dziecięcych problemów, rozwiązywaniem problemów rodziców. Tego nie mam w umowie o pracę.

Wracam po wyczerpującym psychicznie dniu i potrzebuję jakoś poradzić sobie z emocjami, które przypełzły za mną do domu. 

Myślę, że nie we wszystkich szkołach problemy mają taki kaliber. Sąsiedztwo domu dziecka sprawia, że nasza szkoła jest wyjątkowa. Problemy, z którymi przychodzą na lekcje nasi uczniowie są straszne. Nierozwiązywalne. Najgorsze z możliwych. Niewyobrażalne.




środa, 28 września 2022

Teatralna

Teatralna, nie mogę wejść na Twojego bloga - pojawia mi się info, że nie mam uprawnień i powinnam się z Tobą skontaktować, co niniejszym próbuję uczynić :-)

K.

użycia

Kalina wzięła dziś po raz pierwszy lek, przepisany z powodu bólu głowy. Lek należy brać codziennie, zaczyna działać przeciwbólowo po około 2 tygodniach. Ma działanie ośrodkowe, czyli na początku może wywoływać pewne dziwne objawy.

Kalina zapobiegliwie usypała połowę z kapsułki, żeby zacząć od mniejszej dawki. Połknęła Kalina i pojechała do ogródka. I się zaczęło. Niepokój na granicy lęków, zawroty głowy, dezorientacja.

Jakimś cudem dotarła Kalina do domu, padła na twarz na łóżko i w pełnym rynsztunku, leżąc na brzuchu, spędziła 2 godziny z poduszką na głowie, bo światłowstręt miała okropny. Po dwóch godzinach przepełzła pod kołdrę, z nadwrażliwością na wszystkie dźwięki udało jej się z trudem zasnąć i obudziła się po kolejnych 2 godzinach. Potem w pozycji leżącej spędziła czas do momentu, gdy lek przestał działać i wszelkie objawy minęły jak ręką odjął. Wirowanie ustało, poczucie zagrożenia minęło.

Jasna pogoda, jaki ludzki mózg jest niedostosowany, skoro jedną kapsułką można sprawić, że człowiek jest wyłączony z użycia na długie godziny. 

Mąż Kaliny z szelmowskim uśmieszkiem spytał, czy Kalina zamierza kontynuować leczenie, czy jednak polubi swój ból głowy. 

Nie ma bata. Polubi.

poniedziałek, 26 września 2022

roku

 Taką jesień lubię. Słońce, troszkę deszczu, dość ciepło.

Przepiękne kolory, wciąż jeszcze zielone, ale już powolutku ustawiające się w kolejce do czerwieni.

Mąż skosił trawę w ogrodzie mamy - pierwszy raz w tym roku. Ogród wygląda jak pies po wyjściu od fryzjera. Inaczej.


piątek, 23 września 2022

myślenia

Gdy mam czas - myślę. 
To niezwykłe, dokąd skręca mój umysł. 
Próbuję cofać się myślami, poszukując skojarzeń, które przywiodły mnie w określone miejsce i jestem zaskoczona. Wsiadam do myślenia w jednym miejscu wszechświata, a docieram za moment do innej galaktyki.
Patrzę od trzech dni na moją sypialnię i już wiem, że nowe szafy to konieczność. Dziś zamierzam zrobić porządek i odgruzować niektóre półki. Jeśli tylko dam radę wstać z łóżka...


czwartek, 22 września 2022

choruje

 Leży Kalina i kaszle. Saturacja cały czas powyżej 90. Jest ok. 

W klasie Kaliny w tej chwili frekwencja wynosi 50%.

"Szykujmy się na zdalne" napisała koleżanka Kaliny, która od wczoraj walczy z 40-stopniową gorączką. Też ma dwie kreski na teście.

Według oficjalnych danych 4500 osób dziennie choruje. Lubię żarty, a rząd zaspokaja mnie w tej kwestii bezustannie. 

I tylko nie rozumiem, jak to możliwe, że w kraju, w którym są światowej sławy naukowcy zajmujący się badaniami statystycznymi, nikt nie umie ekstrapolować danych. 

wtorek, 20 września 2022

dowiedziała

 Popłakała się Kalina, gdy dowiedziała się, że ma covida.

Od kilku dni zapalenie zatok dawało się we znaki, ale dziś kaszel przestał już brzmieć jak kaszel, tylko zaczął przypominać dźwięki huraganu Xenia uderzającego w skalne urwiska Madagaskaru.

Diagnoza - covid.

Recepta - łóżko.

Jedno jest pocieszające - Kalina poleży.

Oby nie za długo.



wtorek, 13 września 2022

pyszną

Mąż Kaliny bardzo często wyjeżdża, więc Kalina większość czasu spędza w domu tylko z młodszą córką.

- Mamo, co myślisz o tym, żebyś mi zrobiła kawusię? - spytała córka.

- Jaką? 

- Taką pyszną jak zawsze. 

Rozprawa naukowa pt. "Jak można pokazać mamie, że jest fajna, jednocześnie sprawiając, że zrobi ci kawę", rozdział ostatni. 


sobota, 10 września 2022

wydaje

- Dokąd pojedziemy następnym razem? - spytała, gdy już wracałyśmy z czterogodzinnego samochodowego spaceru do sadu.
- Nie byłyśmy jeszcze nigdy w Świebodzinie. Pojedziemy tam gdy będzie ładna pogoda i spróbujemy sobie zrobić zdjęcie w okularach przeciwsłonecznych, żeby Chrystus odbijał się w szkle. Potem wrócimy. To daleko. Trzeba będzie wziąć na drogę kanapki.
- Mamy za sobą całodniowy wyjazd po jedną filiżankę, półdniową podróż do sadu po śliwki i wielogodzinną podróż na kawę do McDonalda w odległym mieście. Wycieczka żeby zrobić zdjęcie koszmarnego pomnika wydaje się czymś oczywistym...



wsparciem

Napisała Kalina do starszej córki, żeby objęła zdalnym siostrzanym wsparciem młodszą. Żadnej odpowiedzi. "Może nie ma czasu?" pomyślała Kalina i zapomniała o sprawie.
Wczoraj wieczorem Kalina weszła do pokoju młodszej i usłyszała strzępki rozmowy telefonicznej. "Mama weszła podlać kaktusy" powiedziała młodsza do telefonu. Starsza zadzwoniła. Tysiące słów później młodsza przyszła do mnie i uwaliła się starym zwyczajem obok, wciskając nos w prześcieradło. Sytuacja jest opanowana. 

Dzisiaj spotykam się z przyjaciółką. Leje od rana, więc umówiłyśmy się na spacer samochodowy. Czasem to praktykujemy. Wsiadamy i jedziemy gdzieś. Dziś jedziemy do sadu (6o km od naszego miasta) po brzoskwinie. W czasie drogi omówimy wszystkie sprawy życia i życia i będziemy mogły rozstać się w lepszych humorach. 

Młodsza córka jest silnie przeziębiona. Kupię dziś test covidowy i sprawdzę, czy może wychodzić z domu. Oby jej organizm sobie poradził.

- Co tam u Ciebie?
- Nic się nie dzieje. Wszystko dobrze...