sobota, 19 lutego 2022

honoru

 Słowo honoru, że gdy mam kontakt z rodzicami moich uczniów, natychmiast mam ochotę rzucić pracę.

I zasada jest taka: im mądrzejszy, życzliwszy, bardziej lubiany przez kolegów uczeń, tym mniej problemów z rodzicami. Konfliktogenność to cecha dziedziczna. Mam dowody.

Aktualnie zostałam oskarżona o kłamstwo, złośliwość i niewłaściwy wpływ na wychowanie dzieci. Plus mnóstwo innych epitetów.

Uważam, że czas najwyższy spełniać oczekiwania. Od poniedziałku będę złośliwa. 

Czytam właśnie książkę "Odwaga bycia nielubianym". Odważnym być. To moje motto na nadchodzący tydzień.

czwartek, 17 lutego 2022

ostatnio

Czuję, że mam ostatnio szczęście, więc uchylam kieszeń i pakuję garściami na zapas.
Nawet wiatr i księżyc wielki jak miska z praniem nie są w stanie zepsuć mi humoru.

Dziś zatrułam się czymś i po południu zwijałam się z bólu. I gdy już rozważałam scenariusz pt. "jednak wyjdę z domu i dojdę do apteki", ból brzucha minął. No cud. Mam tylko nadzieję, że w promocji nie dostanę jutro sraczki. Wszyscy pracujący w szkole wiedzą, że sraczka w godzinach pracy jest najgorszą rzeczą, jaka może spotkać nauczyciela, ponieważ nauczyciel nie może za żadne skarby świata opuścić sali lekcyjnej. Inaczej mówiąc, gdy nauczyciel w trybie pilnym musi udać się do toalety, powinien tam zabrać ze sobą całą klasę...


wtorek, 15 lutego 2022

jeszcze

Dziś odebrałam nowy dowód osobisty. 
Spróbowałam zaktualizować jego numer na stronie mojego banku i otrzymałam odpowiedź, że dowód nie figuruje w bazie dowodów osobistych.
Jeszcze nie będę się wkurzać.
Jeszcze nie będę się denerwować....

niedziela, 13 lutego 2022

cudu

Boję się na zapas. A potem okazuje się, że niepotrzebnie. 
Moja dyrektorka powiedziała mi, że radzę sobie z konfliktowymi sytuacjami. Wiem, że ma rację, ale nie zawsze o tym pamiętam.

Chcę zrobić remont w sypialni: potrzebuję wielkich, pięknych szaf, które pomieszczą wszystko, a nawet jeszcze więcej. Do tego nie będą zajmowały miejsca. Będą tak szerokie, żeby można w nich było wiele rzeczy przechowywać na wieszakach, ale jednocześnie tak wąskie, żebym miała przestrzeń. Czyli potrzebuję cudu.


sobota, 12 lutego 2022

niezwłocznie

Jakiś czas temu pisałam tutaj, że załatwiam pewną zagmatwaną sprawę w banku. Aby dokończyć ją z sukcesem, miałam przesłać dokument bankowy o nazwie "potwierdzenie zawarcia umowy" do jednego z moich poprzednich pracodawców. 
Przejrzałam wszystkie papiery, które dostałam z banku, ale tego akurat tam nie było. Uznałam, że to nic dziwnego, bo przecież nie znam się na tym koncertowo, włożyłam do koperty wszystkie dokumenty, które wyniosłam z banku w związku z tą sprawą, zaadresowałam kopertę i zabrałam do samochodu, żeby niezwłocznie wysłać na poczcie.
W moim przypadku słowo "niezwłocznie" miewa różnorodne znaczenia. Akurat w tej sprawie oznaczało, że od ponad tygodnia koperta jeździ ze mną na tylnym siedzeniu (nieprzypięta pasami). Dziś rano zobaczyłam ją i postanowiłam, że czas z tym skończyć i po pracy jadę na pocztę.
Praca minęła a ja z kopertą w samochodzie wróciłam do domu. W przedpokoju czekał na mnie list. List z banku. Otworzyłam kopertę i moim oczom ukazał się jednostronicowy dokument zatytułowany "potwierdzenie zawarcia umowy". Przysłali mi je później. 
Jutro zabieram do samochodu pustą kopertę, wpakuję do niej ten właśnie dokument i wyślę do mojego pracodawcy.

Trudno teraz zawyrokować, czy to los, zorientowawszy się, jak bardzo nie wiem o co chodzi, postanowił mnie oszczędzić i uchronił mnie od wysyłanie sterty bezsensownych papierów, czy też miałam po prostu szczęście. Sama nie wiem, która opcja lepsza....

czwartek, 10 lutego 2022

wariata

Dostałam reprymendę od koleżanki za udawanie wariata. Dla jasności dodam, że udawałam wariata, pokazując wszystkim, jak zachowam się, wezwana przez urzędnika do składania wyjaśnień. 

Najpierw nie mogłam zrozumieć o co chodzi, potem oniemiałam, a na końcu dotarło do mnie, że nie muszą mnie wszyscy lubić. Zarówno wtedy gdy udaję wariata, jak i wówczas, gdy jestem nim naprawdę. Co niekiedy trudno odróżnić. 


środa, 9 lutego 2022

gaciowym

 Nie kupuję nowych rzeczy, gdy mam szansę kupić używane. Tak chcę.

Szyję sukienki, spódnice, bluzy i tuniki, przerabiam co się da. Tak chcę. 

Kilka dni temu zażartowałam z koleżanki, która miała na sobie koszulę w gaciowym, różowym kolorze. Spytałam, dlaczego przyszła do pracy w piżamie.

Spojrzała na mnie z całej wysokości swojego ego i powiedziała: "Czy ty wiesz, ile ta koszula kosztowała?"

Roześmiałam się na cały głos. Próba zaimponowania mi ceną gaciowej koszuli rozbawiła mnie jak niedawno przeczytany żart:

"Otwórz synku. Do tego nie potrzebujesz hasła. To jest książka."

wtorek, 8 lutego 2022

nocy

Koszmarne sny sprawiają, że nie odpoczywam w nocy.

W niektórych klasach uczniowie nic nie robią na lekcjach - piszą na czacie, że mają zepsutą kamerę i mikrofon.
Postanowiłam przekazywać te informacje do szkolnego pedagoga oraz do rodziców dziecka. 

czwartek, 3 lutego 2022

fobii

 Mam kilka fobii.

A może to nie fobie, tylko jakieś dziwne zdarzenia z przeszłości sprawiają, że nie lubię pewnych sytuacji...

Na przykład nie znoszę chodzić na pocztę. Robię wszystko, żeby ktoś za mnie wysyłał listy.

Nie lubię też, gdy pani w rejestracji przegląda w szufladach kartoteki. Przebiera palcami między poszarpanymi kopertami - brrr. Coś okropnego. Nawet sam ruch przebierania palcami między stojącymi w szufladach dokumentami przyprawia mnie o dreszcze. 

Koleżanka psycholog mówi, że to gumy z przeszłości, przyczepione do pleców. Każdy z nas ma takie gumy i powinien sobie z nimi poradzić, bo one nagle się uaktywniają i ciągną nas wstecz. Coś w tym jest. Na poczcie i w rejestracji czuje je bardzo dokładnie.



środa, 2 lutego 2022

testu

Obolała i poskręcana Kalina czeka na wynik testu covidowego.

Każdy wynik będzie dobry: 

Jeśli negatywny - Kalina może być szczęśliwa.

Jeśli pozytywny -  nauczyciele nie będą musieli przychodzić do szkoły na pojedyncze lekcje. 

Same dobre scenariusze...

wtorek, 1 lutego 2022

powołać

Na konkursie wojewódzkim z języka polskiego w jednym z zadań uczniowie mieli powołać się na program telewizyjny.
Z koleżankami nauczycielkami zaczęłyśmy się zastanawiać, co to jest program telewizyjny. Czy programem jest np. TVN? A może "Bolek i Lolek"? A może cykl "Pieprz i wanilia"? A może chodzi o program, kupowany w kiosku w formie małej gazetki? Na jaki program telewizyjny ma powołać się uczeń szkoły podstawowej i które potoczne znaczenie tego słowa powinien zastosować w zadaniu?

Doszło do szukania słownikowych definicji słowa "program", które wyjaśnione było innym terminem - "audycja".
Sprawdziłyśmy również "audycję". Definicja wskazuje, że audycją może być "Pszczółka Maja", ale również może nią być reklama podpasek.

Konkursy rozwijają. Zwłaszcza nauczycieli.

piątek, 28 stycznia 2022

banku

 Już byłam w ogródku, już witałam się z gąską, a tymczasem okazało się, że muszę jeszcze raz iść do banku, załatwiać formalności. Pomyliłam Allianz z Nationale Nederlanden i źle wypełniłam jedną rubrykę w kilkunastostronicowych dokumentach.

Jedną?! Tylko jedną!? A siedziałam przy okienku półtorej godziny - tyle trwało zorganizowanie transferu moich pieniędzy z pracowniczego programu emerytalnego na indywidualne konto emerytalne (nadal nic z tego nie rozumiem, ale ufam, że pani w banku rozumiała). 



czwartek, 27 stycznia 2022

zaćmy

Po operacji zaćmy na pierwszym chorym oku była zła jak osa. Nie chciała się z nikim spotkać, prosiła, żeby do niej nie przychodzić, nawet nie wychodziła na posiłki.

Odwiedziła ją siostra.

- Nie wchodź do niej - ostrzegł ją mąż zoperowanej. 

- Co się stało? Operacja się nie udała?

- Och, nie. Operacja się udała i widzi dobrze na jedno oko. Ale rano spojrzała w lustro i teraz ma do nas żal, bo jej nie powiedzieliśmy, że ma tyle zmarszczek.


wtorek, 25 stycznia 2022

listy

Odhaczyłam jedną rzecz z listy wielkich wyrzutów sumienia. Zostały jeszcze dwie.

Tej pierwszej bałam się okropnie, a tymczasem poszło sprawnie i szybko.

Oby dwie kolejne też dały się odhaczyć bez walki....

poniedziałek, 24 stycznia 2022

okazji

Na wykładzie o osobach ze spektrum autyzmu usłyszałam, że ludzie tacy są niezmiernie wrażliwi na zmiany pogody: z niskiego ciśnienia na wysokie, z wysokiego na niskie; nawet wiatr wywołuje u nich bardzo złe samopoczucie.

To był wstęp, a teraz niby przy okazji pożalę się: zmiana z zimy na kulawą półwiosnę sprawia, że zasypiam na stojąco...

niedziela, 23 stycznia 2022

książkę


Przeczytałam właśnie trzecią książkę Silvaina Tessona. Zaczęłam od "Ducha śniegów" i zakochałam się w jego poetyckim stylu. 

Czytam go i czuję, że myślę. 

Czytam go i czuję, że on też myśli.

sobota, 22 stycznia 2022

pisać

W poniedziałek Kalinowy mąż i córka jadą na tygodniowy spacer w góry. Oboje są pocovidowymi umęczeńcami, więc raczej pochodzą po mostkach, ścieżkach i dróżkach niż po pagórkach. 

Kalina zostaje na 6 dni (słownie: sześć długich, zimowych dni) sama w domu i będzie pisać. 

Temat odkładany od kilku lat, materiały zebrane, zapas kawy przygotowany. 

Jest jeszcze druga wersja: Kalina wsiada w samolot i leci na drugi koniec świata, żeby pobyć ze starszą córką podczas jej egzaminów. I odmiana wersji drugiej: Kalina jedzie tam samochodem.

Cokolwiek się stanie, będzie dobrze.

Same dobre wybory przede mną, a i tak smutno mi okropnie...

piątek, 21 stycznia 2022

raczej

Teatralna napisała, że w polskim radio będzie polska muzyka. 

Tako rzecze Suski.

Otóż nie sądzę: to nie będzie polska muzyka, tylko ta część polskiej muzyki, która będzie poprawna politycznie. 

I to będzie nawet zabawne, włączyć sobie w samochodzie radio, w którym będzie można usłyszeć kilkunastu wykonawców przez całą dobę.

Albo smutne będzie. Raczej smutne...

czwartek, 20 stycznia 2022

serce

 Kilka dni temu pytałam o "Atramentowe serce".

Życie pisze scenariusze, jakich się nikt nie spodziewa: na Allegro, na stronach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ktoś wystawił tę właśnie książkę i zalicytowałam. I dziś wygrałam. Nie mogę uwierzyć. 

Zapłaciłam dla Orkiestry z radością a Liza będzie zachwycona :-) :-)

Dziękuję Losie, że o mnie myślisz. 


środa, 19 stycznia 2022

dzieje

Gdy mój tata zachorował, wyjaśniłam córkom, co się z nim dzieje. Powiedziałam im wtedy, że nie ma lekarstwa, które mogłoby go wyleczyć i będzie miał tę chorobę do końca życia. 

Dziś znalazłam laurkę, którą moja młodsza córka napisała wówczas dziadkowi (miała 7 lat):

"Kochany dziadku nie martw się że masz chorobę do końca życia".

Tata zachował tę laurkę do końca życia. Razem z chorobą, na którą zmarł.  

Śnią mi się ostatnio mama i babcia w cudownych okolicznościach. I praca - w zdecydowanie mniej cudownych...