piątek, 27 sierpnia 2021

cieszy

 

- Mamo, jest już mój nowy plan na stronie szkoły - napisała w smsie młodsza córka Kaliny. - Bardzo fajny!

Kalina cytuje, gdyż warto pokazywać światu, że są jeszcze ludzie, których wszystko cieszy i zawsze szklankę do połowy pustą widzą jako całkiem wypełnioną.

środa, 25 sierpnia 2021

mamy

Opróżniam mamy mieszkanie. Nie jest łatwo. Każdy przedmiot przykleja się do mnie i patrzy na mnie oczami mojej mamy.

Ciuchy wywiozłyśmy dziś do tzw. "szafy osiedlowej", czyli miejsca, gdzie każdy może oddać i wziąć, co potrzebuje. Bluzeczki natychmiast zostały zabrane przez panie, które akurat były w trybie "wziąć". 

Ulżyło mi. Oddać łatwiej niż wyrzucić.

niedziela, 22 sierpnia 2021

jakoś

Nie zdążyłam zadbać o siebie podczas urlopu. W czasie roku szkolnego jest to jeszcze trudniejsze. Cóż. Jakoś to będzie. 

Kilka dni temu zdecydowałam się na zrobienie dziurek w uszach. Spodziewałam się nieco bólu, trochę ekscytacji i sporo radości. Było inaczej. Dochodzę do siebie. 

Skończyłam czytać książkę napisaną przez założyciela fundacji, działającej w obszarze ochrony zagrożonych gatunków. Jestem przerażona, zarówno ogromem zagrożenia, jak i tym, jak bardzo nie wiemy, jak sobie z tym poradzić. Czuję, że odpowiednie byłoby tu zdanie "Nie ma już ratunku", ale chciałabym, żeby nie było prawdziwe. 

Zbieram nasiona roślin łąkowych, ponieważ wiosną zamierzam zamienić lichy trawnik w ogródku na łąkę. Chociaż tyle mogę. 

poniedziałek, 16 sierpnia 2021

Kąpiele

Nie jestem specjalistką od leśnych kąpieli. Raczej porównałabym się do człowieka, który kiedyś zobaczył muchę, a wypowiada się na temat awiacji, ale przedstawiam, co zrozumiałam i co sobie sama dopowiedziałam:

Japończycy zaczęli badać wpływ kontaktu z dziką przyrodą na zdrowie człowieka. Odkryli, że jest między naturą a naszym samopoczuciem zależność. Zmierzyli, zważyli i dobudowali teorię. Która to teoria wcale a wcale nie jest mi potrzebna do szczęścia.

Idea leśnych kąpieli jest popularyzowana. A wygląda to tak:

grupa ludzi niespiesznie, z uwagą, wsłuchując się, wwąchując i wpatrując przechadza się po miejscach dzikich i pięknych. Ktoś kąpielowy spacer przygotowuje, prowadzi, zachęca do chodzenia po trawiastych chaszczach, wilgotnych brzegach strumieni, omszałych zagajnikach. Każdy może powiedzieć co ciekawego zauważył, co usłyszał, jak się czuje. Porównuje się zapach lasu liściastego i iglastego, łąki i brzegu jeziora. Wszystkiego się dotyka, można oglądać każdą napotkaną ważkę i liczyć nitki w pajęczynie. Ale nie trzeba. Można zamknąć oczy i próbować ustawić twarz tak, żeby wiatr wiał na oba policzki tak samo. A można też usiąść przy pniu i robić wielkie nic. Bo to kąpiel jest, a ta, jak wiadomo, u każdego wygląda inaczej. 

Dotarłam na kąpielowy spacer z uciskiem w klatce piersiowej, w  stresie, z niepokojem i ściśniętym gardłem. Przez pierwsze dwie godziny nie odezwałam się ani słowem, bo struny głosowe miałam związane w wielki supeł. Powoli stres się ulotnił, wiatr wywiał mi ucisk z ciała, palce u rąk przestały zaciskać się wokół kciuków, przypomniałam sobie, że chcę się napić i zjeść ryżowego wafla. A potem posiedziałam oparta plecami o wielką sosnę i zrobiłam sobie przy niej zdjęcie. Sosna nie wspomniała o RODO, więc zamieszczam:

przyrodzie

Byłam na japońskiej "leśnej kąpieli". 

Niezwykły sposób spędzania czasu. 

W przyrodzie. Wśród przyrody. Razem z przyrodą. 

Odpowiadając na ewentualne pytanie: polecam!


sobota, 14 sierpnia 2021

potrzebuję

Wysłuchałam wywiadu Magdy Mołek z Natalią de Barbaro. 
Po pierwsze: mała zamiana słów: 'muszę' na 'potrzebuję'. 
Potrzebuję.
Czy na pewno potrzebuję?
Czy robię, bo przymus, bo okoliczności, bo inni, bo presja, bo itp.

piątek, 6 sierpnia 2021

arachnofobię

Kalina uwielbia trzmiele.

Kalina czyta teraz książkę, napisaną przez brytyjskiego trzmielologa.

Kalina jest zaskoczona, bo trzmielolog ma arachnofobię. Kalina też ją ma.

Biolodzy są dziwni.

woda

Pada.

To słowo doskonale określa stan meteorologiczny.

Kalina jest z młodszą córką nad jeziorem.

Jak powiedział Lis, woda z góry, woda z dołu.


wtorek, 3 sierpnia 2021

tłumy

Jutro Kalina jedzie na 5 dni z młodszą córką do domku nad jeziorem. 

Szanowne tłumy poprosimy o pozostanie w domu. 

piątek, 30 lipca 2021

córki

      - Mamo, może pojedziemy sobie gdzieś we trzy samochodem? - spytała starsza córka, a ja poczułam silne drżenie w okolicy całego ciała.

      Lubię patrzeć, na moje córki, gdy spędzają razem czas. Nadrabiają 10-miesięczne zaległości w przepychaniu się na łóżku, wspólnym robieniu biżuterii, przeglądaniu wieszaków w lumpeksie. Młodsza będzie uczyć się w liceum, które kilka lat temu skończyła starsza - omawiają nauczycieli, przedmioty, szkolne zwyczaje. Pierwszy raz będą miały wspólną szkołę. 

      Rozmawiają o problemach z cerą, antykoncepcji, aplikacjach telefonicznych i filmach. 

      Słuchanie ich to najlepszy relaks. Patrzenie na nie to największa radość. 

      Bardzo chcę, żeby utrzymały bliskość na całe życie.

piątek, 23 lipca 2021

brak

Wczoraj ogłoszono wyniki rekrutacji do szkół średnich. Półtora tysiąca uczniów nie dostało się do żadnej szkoły w moim mieście. Większość z nich chciała iść do liceum, zaoferowano im miejsca w szkołach branżowych. Brak słów.




czwartek, 22 lipca 2021

zdrowie

Podeszłam do lustra i zobaczyłam w nim kobietę z sinymi ustami. Mam taką przypadłość, że moje palce u rąk czasem sinieją - w zestawie z sinymi ustami wyglądałam jak przeterminowany nieboszczyk.

Zbadałam sobie oksymetrem zawartość tlenu, zmierzyłam ciśnienie - wszystkie parametry wskazywały na to, że jeszcze żyję i stan ten potrwa przynajmniej jakiś czas.

Skąd to zasinienie?

- Mamo, pokaż język - powiedziała starsza córka.

Wysunęłam wspomniany element ciała - był fioletowo-niebieski.

- Jadłaś jagody? 

- Jadłam - bąknęłam zawstydzona.

- A palce od czego masz sine?

- Od urodzenia.

- No, czyli wszystko w normie - powiedziała pierworodna i poszła do swojego pokoju.

     Gdyby ktoś się zastanawiał, po co komu córki: to jest dowód, że ratują człowiekowi zdrowie. Przynajmniej psychiczne.

środa, 21 lipca 2021

poniedziałek, 19 lipca 2021

pranko

Przypominam, że teraz jest najlepsza pora na pranie zimowych kurtek i pościeli. 
Przynajmniej w tych strefach klimatycznych, w których upał wypala dziury w szybach i topi opony samochodowe.
Kalina wyprała dwie zimowe kurtki, włożyła do pralki następną porcję zimowych ciuchów, i gdy przyszła pora na wieszanie, pierwsze były już prawie suche.
Także ten... Polecam pranko.

niedziela, 18 lipca 2021

odczuwanie

Jest mi za gorąco.
To zmiana, którą odczuwam od tego roku. Zmienia się moje ciało, zmieniają się moje hormony, zmienia się moje odczuwanie temperatury, 
I zupełnie nie rozumiem, dlaczego w pakiecie z problemami ortopedycznymi i zmarszczkami dostałam nietolerancję upałów?! Przeglądam listę ofert dla kobiet w okresie okołomenopauzalnym i widzę kilka mniej przykrych dolegliwości, np..... yyyy..... Cholera. Wszystkie są beznadziejne.

czwartek, 15 lipca 2021

oblewała

     - Musimy być strasznym społeczeństwem - zaczął mąż Kaliny, patrząc na grupę dzieci, bawiących się wężem do podlewania trawników. Woda oblewała każdego z nich; kwik, pisk i bieganina. 
     Okno naszej kuchni wychodzi na hydrant i mąż Kaliny przyglądał się, a przede wszystkim przysłuchiwał, tej grupie małych osiedlowych łotrów od kilku dni.
     - To chłopcy z Ukrainy. Rozmawiają ze sobą po ukraińsku. Gdy tylko zbliża się do nich jakiś dorosły Polak, przełączają się na polski i rozmawiają po polsku. 
     - To chyba źle świadczy o Polakach - zamyśliła się Kalina.
     - O tym mówię! - mąż Kaliny podniósł głos i palec wskazujący. - Nasi sąsiedzi nie chcą być rozpoznawani jako Ukraińcy. Starają się, żebyśmy myśleli, że są Polakami. Musimy być strasznym społeczeństwem.

    Sprawa jest bardzo skomplikowana. Wiem. Jak wszystko, czym warto zaprzątać sobie intelekt.

środa, 14 lipca 2021

boku

Facet postawił skaner na boku i skanuje przestrzeń. Kwiaty, zwierzęta, przedmioty ze swojego otoczenia. Korzeń pietruszki wygląda jak kosmita, a krzywik przypomina pradawną muszlę stwora morskiego.

Kreatywność.
Dawniej nazywana szaleństwem.



wtorek, 13 lipca 2021

sprawy

Kalina chce uporządkować sprawy. 

Zaczęła od przypomnienia sobie podstawowych reguł: kto? co? kim? czym? jak? gdzie? i dlaczego?

Sprzątnęła wszystkie szafki w kuchni, szafę z odzieżą, większą część mieszkania mamy oraz trawnik w ogródku. W przerwach ustaliła, jak bardzo potrzebuje czasu dla siebie, gdzie znajduje się spokój w jej ciele i jak się do niego dokopać. Przypomniała też sobie, jak bardzo brakuje jej pisania i postanowiła wrócić do rozgrzebanego tekstu o czerwcu 1956. 

Naszykowała rzeczy do szycia, przemyślała, jak mogłaby dopasować kupioną w lumpeksie wełnianą góralską kamizelkę z pięknymi haftami, zrobiła obiad i porozmawiała z córkami. 

Dzień jak co dzień, ale jednak niedziela we wtorek.

poniedziałek, 12 lipca 2021

dolnych

Będę obcinać gałęzie, żeby zrobić miejsce w ogródku. Iglaki, które posadziła mama, tworzą coś na kształt nieprzebytego lasu. Będę piłować, ciąć i wpuszczać światło.

Mam nadzieję, że obcinanie dolnych gałęzi nie osłabi drzew i nie będą przez to mniej stabilne.