Wczoraj ogłoszono wyniki rekrutacji do szkół średnich. Półtora tysiąca uczniów nie dostało się do żadnej szkoły w moim mieście. Większość z nich chciała iść do liceum, zaoferowano im miejsca w szkołach branżowych. Brak słów.
No to przykre. Ale według mnie za duże ciśnienie na liceum a za małe na branżowe. Pamiętam czasy, kiedy w stutysiecznym mieście byly dwa licea. I zadnych uczelni prywatnych.
Z jednej strony się zgadzam: wartościowy rzemieślnik to skarb, u nas niedoceniany. Z drugiej strony wykształcenie powinno być dostępne dla każdego. Przesuwanie uczniów z kategorii "pójdę na studia" do kategorii "za trzy lata skończę szkołę bez matury" to duża odpowiedzialnośc
Teraz prywatne studia, to bułka z masłem. Wiem, bo obserwuję jednego gamonia, który będzie niedługo po takich studiach bezrobotnym, ale z licencjatem. A mógł zostać hydraulikiem, byłby świetny, ale rodzice mają większe ambicje od syna, więc, później pewnie magister prywatny, a doctorat, to już sobie wydukuje, strata czasu ciociu.
masz Ci los ... wpadłam się pochwalić żem z urlopu wróciła z zakupioną i dowiezioną szczęśliwie w całości filiżanką hand made z Caltagirone a tu takie wieści że chyba nie wypada ....
Byłyby większe cuda gdybyśmy mieli wyż demograficzny ;)
OdpowiedzUsuńCały czas w luceach jest podwójny rocznik. Mniej klas na każdym poziomie to skutek.
UsuńNo to przykre. Ale według mnie za duże ciśnienie na liceum a za małe na branżowe. Pamiętam czasy, kiedy w stutysiecznym mieście byly dwa licea. I zadnych uczelni prywatnych.
OdpowiedzUsuńOtóż to. Pogarda dla pracy rąk jest powszechna, choć nie wyrażana wprost. Szkoda. Bo praca ręczna nie jest dla głupich.
UsuńZ jednej strony się zgadzam: wartościowy rzemieślnik to skarb, u nas niedoceniany. Z drugiej strony wykształcenie powinno być dostępne dla każdego. Przesuwanie uczniów z kategorii "pójdę na studia" do kategorii "za trzy lata skończę szkołę bez matury" to duża odpowiedzialnośc
UsuńTeraz prywatne studia, to bułka z masłem. Wiem, bo obserwuję jednego gamonia, który będzie niedługo po takich studiach bezrobotnym, ale z licencjatem. A mógł zostać hydraulikiem, byłby świetny, ale rodzice mają większe ambicje od syna, więc, później pewnie magister prywatny, a doctorat, to już sobie wydukuje, strata czasu ciociu.
UsuńŻycie to zweryfkuje. Ambicje rodziców to temat na doktorat właśnie.
UsuńWydrukuje - miało być. Ambicje, ambicje...
Usuńmasz Ci los ... wpadłam się pochwalić żem z urlopu wróciła z zakupioną i dowiezioną szczęśliwie w całości filiżanką hand made z Caltagirone a tu takie wieści że chyba nie wypada ....
OdpowiedzUsuńZdjęcie!!! Poproszę o zdjęcie! :-)
Usuńzdjęcie ? chyba zdjęcia ! już poleciała ;)
Usuń