czwartek, 6 maja 2021
chodzić
środa, 5 maja 2021
srok
Na wysokości mojego balkonu są trzy gniazda srok. Jedno dość zaawansowane, dwa inne zaledwie rozpoczęte. Wszyscy trzymamy kciuki, żeby sroki zdecydowały się na któreś z nich, bo bardzo chcemy mieć za oknem sroczą rodzinę.
- Może to są te same sroczki, które dwa lata temu ukradły nam wszystkie świeczniki z balkonu - zastanowiła się córka Kaliny, stojąc przy oknie i przyglądając się, jak jedna ze srok usiłuje wpleść długi patyk w gniazdo.
- Mam nadzieję, że to te same. Liczę na to, że będę mogła oglądać moje świeczniki, nawet jeśli będą kilka metrów od balkonu. Byłabym niepocieszona, gdyby moje świeczniki ozdabiały jakieś cudze gniazdo, no na przykład na klonie Kwaśniewiczów.
Obie spojrzałyśmy w stronę balkonu Kwaśniewiczów, ale na ich klonie nie widać żadnego gniazda. Ha!!
wtorek, 4 maja 2021
nauką
- Zapomniałam cię zapytać, jak ci poszły egzaminy - powiedziałam do starszej córki, leżąc na sofie z telefonem przy uchu.
- Sama nie wiem, co o tym myśleć - zaczęła. - Mam wrażenie, że powinnam coś zmienić, ale nie umiem. Poszło mi dobrze, ale myślę, że za bardzo się przejmuję nauką. Mogłabym odpuścić. Uczyć się mniej. Gorsze oceny i tak dałyby mi satysfakcję, a miałabym więcej czasu i miejsca na odpoczynek. Tylko że trudno powiedzieć sobie "dość", gdy człowiek się uczy...
Skąd się biorą takie mądre córki na świecie?? I po kim dziedziczą??
sobota, 1 maja 2021
bałam
Teściowa przyjęła wczoraj pierwszą dawkę szczepionki. Ja drugą, tylko że zupełnie innej szczepionki w zupełnie innym punkcie szczepień.
- Kalinko, jak się czujesz? - Głos teściowej był lekko drżący, gdy zadzwoniła dziś około południa.
- Dobrze. A mama?
- Też dobrze, ale cały czas z myślę o tobie. Aż bałam się dzwonić. Nie wiedziałam, czy będziesz w stanie odebrać telefon. Co za szczęście, że nie przechodzisz szczepienia tak jak poprzednio...
Rozłączyłyśmy się, uprzednio upewniwszy się, czy oprócz szczepień, wszystko w naszych domach przebiega idealnie.
I tylko dodam na koniec, że mam szczęście do kobiet.
produkcja
lodówkę
W niezwykłych momentach czuję, jak bardzo blisko byłam z mamą.
Na przykład po południu, gdy jestem bardzo zmęczona i mam ochotę położyć się na pół godziny. Myślę wtedy "nie warto przebierać się w piżamkę, bo przecież zaraz po drzemce pojadę do mamy".
Muszę zabrać się za porządki w mamy mieszkaniu. Już dawno powinnam opróźnić lodówkę. Muszę i powinnam. A wcale nie chcę.
piątek, 30 kwietnia 2021
design
Szczególnie fascynują mnie PRL-owskie lampy, a Apolinary Gałecki to król wśród projektantów. W dzisiejszych czasach byłby znanym na całym świecie mistrzem designu. Marzy mi się lampka jego projektu i od dłuższego czasu poszukiwałam jej na stronach ze starociami. Wreszcie znalazłam i oniemiałam. Kosztuje majątek. Gdy pokazałam ją mężowi i córkom - zaniemówili.
- Aż tak ci się podoba?
- I takie coś tyle kosztuje?
- Wygląda, jakby miała się zaraz spalić...
...usłyszałam natychmiast.
Ech, ach... Któż zrozumie miłość...
Poniżej ścieżka do lampki, zwanej "jamnik" lub "piesek":
https://www.google.com/search?q=apolinary+ga%C5%82ecki&tbm=isch&sxsrf=ALeKk00I-0zmIRw1fTuIgl62xLZ-ZOfTjQ:1619782578810&source=lnms&sa=X&ved=0ahUKEwiskOSp8KXwAhW2BhAIHTCZBiMQ_AUIDygB&biw=1536&bih=722&dpr=1.25#imgrc=SB-SfXIsdmDfLM
czwartek, 29 kwietnia 2021
terpentynę
Czytam "Wojnę i terpentynę" Hertmansa.
Okrucieństwo pierwszej wojny światowej opisane jest w tak piękny, wzruszający sposób, że trudno oderwać się od książki.
środa, 28 kwietnia 2021
przyzwyczajać
Minął miesiąc od śmierci mamy. Teraz widzę, jakie miałam szczęście, że mama odchodziła stopniowo.
Najpierw odeszła jej pamięć, potem zniknęła jej inteligencja, poczucie humoru, na końcu odeszła mama... Miałam czas, żeby przyzwyczajać się do tego, że w mamie było coraz mniej mamy. Że kontakt z nią był coraz mniejszy.
Mogłam przyzwyczajać się, że muszę sobie radzić bez tego, co stanowiło jej części. Ktoś odcinał nożyczkami poszczególne fragmenty i sprawdzał, czy daję sobie radę.
Było ciężko, ale dawałam radę.
I teraz jest ciężko, bardzo ciężko, ale daję radę. Chociaż odruch łapania za telefon, żeby zadzwonić do niej i pochwalić się sukcesem córek, pozostał. Dzwonię wtedy do cioci, albo do nabytej siostry i proszę, żeby cieszyły się ze mną.
Psuje się mój telefon i zadzwoniłam do przyjaciółki z telefonu mamy. Odebrała, ale nie odezwała się.
- Halo? Jesteś? - spytałam.
- Wyświetliłaś mi się jako mama Basia - powiedziała po dłuższej chwili moja przyjaciółka.
- Masz numer mojej mamy? - zdziwiłam się.
- Pomieszkiwałam u niej, nie pamiętasz? Gdy nie miałam gdzie się podziać zimą, na pierwszym roku studiów. I potem wpadałam do niej, gdy jeździłam do księgowego. A ona dawała mi sadzonki do ogrodu. I zawsze nalewała tak mało herbaty do filiżanki....
Nie pamiętałam, ale zrozumiałam, że to była nasza wspólna mama.
artykuły
Kombinuję jak koń pod górkę, żeby tylko nie jechać po zakupy i nagle przypomniało mi się, że mogę zamówić artykuły spożywcze z dostawą do domu! O, cudowna nowoczesności!!
wtorek, 27 kwietnia 2021
zdaje
Jeśli człowiek zdaje sobie sprawę z tego, jak działa jego podświadomość, to wówczas uznaje się to już za świadomość, czy mimo wszystko jeszcze nie?
poniedziałek, 26 kwietnia 2021
karę
- Muszę dać mojemu synowi karę - powiedziała koleżanka Kaliny. - Jakie kary dajesz swojej córce?
Kalina zastygła w bezruchu.
- Nie daję jej kar. Jest na to za duża.
- Ale ja pytam o Twoją młodszą córkę - wyjaśniła koleżanka.
- Ja też mówię o młodszej. Nie daję swojej córce żadnych kar - zastanowiła się Kalina.
- To co robisz, jak źle się zachowuje?
- To samo, co ona robi, gdy ja się źle zachowuję. Patrzę i się dziwię.
sobota, 24 kwietnia 2021
lubi
piątek, 23 kwietnia 2021
niewiele
Jutro sobota. Oznacza to, że gdy obudzę się rano, będę mogła spojrzeć na zegarek i dalej spać.
Człowiekowi niewiele trzeba do szczęścia.
A czasem nawet jeszcze mniej.
środa, 21 kwietnia 2021
humor
Humor zeszytów:
1. Uprawa roślin na polu wymaga wiele pracy:
-zasranie
-zaoranie.
2. W moim doświadczeniu nie widać zawodników pieczarki.
Nic, tylko kochać!
kontaktów
Jestem uzależniona od kontaktów z ludźmi.
Gdy jest mi źle, chowam się w jaskini i nie wychodzę. Przestaję mówić. Zamykam wszystkie zamki i okiennice. Znikam. Ale bardzo potrzebuję wtedy wiedzieć, że za ścianą są ludzie. I gdy już uda mi się wyjść na zewnątrz, rzucam się na ludzi jak wiewiórka na orzeszek. Głodna wiewiórka na wielki orzeszek.
Dziękuję Wam, że mnie znosicie, orzeszki.
rtęci
Jest cieplej.
Dziś przeczytałam, że od jutra ma przyjść ochłodzenie.
Ręce opadają, tak samo jak słupek rtęci w termometrze.
I jak tu żyć, jeśli wiadomo powszechnie, że w termometrach nie ma już rtęci? Jak żyć?
poniedziałek, 19 kwietnia 2021
paranoika
Znam człowieka, którego w czasach mojej młodości nazywano by wariatem. Teraz nie używa się tego określenia. Teraz nie można nawet głośno powiedzieć, że gość cierpi na zaburzenia paranoidalne. A prawdopodobnie cierpi, chociaż on nie nazywa tego cierpieniem. Mówi, że go wszyscy nagrywają, śledzą, kontrolują, sprawdzają, są do niego nieżyczliwie nastawieni, źle mu życzą, donoszą na niego, skarżą, źle o nim mówią i każdy to wróg. A nawet bardziej niż każdy.
Po przemyśleniu doszłam do wniosku, że tacy ludzie pełnią ważną funkcję w społeczeństwie. Te wszystkie niedobre, złe, złośliwe, wścibskie i donoszące na wszystkich szuje skupiają się wokół paranoika i w ten sposób wokół nas, pozostałej części społeczeństwa, są już tylko ludzie życzliwi, pomocni i uśmiechnięci.
Przynajmniej tak to powinno, moim zdaniem, działać.
piątek, 16 kwietnia 2021
rtęci
Ciśnienie jest niskie wtedy, gdy są chmury. Nacisk powietrza na powierzchnię Ziemi jest wtedy większy. Czyli słup rtęci w urządzeniu do mierzenia ciśnienia się obniża.
Czyli im niższe ciśnienie, tym nacisk większy, bo słup jest niższy.
Odpowiadam na ewentualne pytania: nie, nie mam żadnej pewności, że to co napisałam o ciśnieniu ma jakikolwiek sens.
Mam uczucie borowania gdzieś między hipokampem a móżdżkiem. Prowadzi ono do powstania kanału, przez który cały słup powietrza wciska mi się do czaszki. Niskie ciśnienie! Co za wariat je wymyślił?!
czwartek, 15 kwietnia 2021
spraw
Czuję, jak chowam głowę w piasek.
Zaniedbałam tyle spraw przez ostatnie miesiące, że wymazuję gumą myszką myślenie o nich.
Uprasza się Szanowne Sprawy o wyrozumiałość i niemszczenie się na Kalinie za wszelkie zaniedbania widoczne i niewidoczne.