Teściowa przyjęła wczoraj pierwszą dawkę szczepionki. Ja drugą, tylko że zupełnie innej szczepionki w zupełnie innym punkcie szczepień.
- Kalinko, jak się czujesz? - Głos teściowej był lekko drżący, gdy zadzwoniła dziś około południa.
- Dobrze. A mama?
- Też dobrze, ale cały czas z myślę o tobie. Aż bałam się dzwonić. Nie wiedziałam, czy będziesz w stanie odebrać telefon. Co za szczęście, że nie przechodzisz szczepienia tak jak poprzednio...
Rozłączyłyśmy się, uprzednio upewniwszy się, czy oprócz szczepień, wszystko w naszych domach przebiega idealnie.
I tylko dodam na koniec, że mam szczęście do kobiet.
sporo facetów pozazdrości Ci talentu. i szczęścia. kobiet zresztą też.
OdpowiedzUsuńRelacje: kobieta-kobieta bywają magiczne...
Usuńczyli nie mam szans w tym wcieleniu.
UsuńNie ma rzeczy niemożliwych :-)
Usuńkiedyś miałam cudowna teściową ...
OdpowiedzUsuńPrzykre, że użyłas czasu przeszłego...
Usuń