Kalina zauważyła, że służą jej wieczorne spacery. Jest szaro, niemal ciemno, na ulicach nie ma tłumów i można chodzić, chodzić i chodzić. Myślę, że poranne spacery też służyłyby Kalinie, tylko na razie nie potrafię jej do tego zmotywować.
do niektórych rzeczy człowiek się nie zmotywuje nigdy. Przykładowo wiele moich koleżanek idzie pobiegać przed pracą mówią, że potem mają lepszy dzień ja w życiu nie poświęcę snu żeby jeszcze wcześniej wstać i coś robić przed pracą ... to CHORE
nigdy nie piję i nie jem w domu przed pracą raz że nie potrafię jadam godzinę od pobudki bo wcześniej nie przełknę mam tak od dziecka a dwa że nie mam czasu. Też śpię do oporu. Jakby nie to że nie lubię zimnych kanapek jadałabym robione dzień wcześniej wieczorem i jeszcze zaoszczędziła więcej czasu :)
Moje córki mają podobnie. Wieczorem ustalałam z nimi co będą w stanie przełknąć rano, żeby nie stały bez kalorii w autobusie. O normalnym śniadaniu nie ma mowy.
tego właśnie nigdy nie rozumiałam u mojej mamy która też mnie nie wypuszczała bez śniadania. Nic się przecież nie stanie jak się przez godzinę rano nic nie zje a one przecież nie dojeżdżają chyba 3 h tym autobusem ? teraz po prostu nic nie jem tylko piję rano wodę i zajeżdżam do pracy wtedy już czuję głód i jem. Nic się nie dzieje a kiedy musiałam rano cokolwiek zjeść mdliło mnie i gorzej się czułam niż na głodzie. Powinno się dostosować potrzeby nie robić nic na siłę.
Wieczorne spacery ratują życie w czasach izolacji i lokdałnu.
OdpowiedzUsuńMasz całkowitą rację!
Usuńach marze o długich spacerach ale jeszcze muszę poczekać.Ty w mieście a ja po polach pachnących ... latem, wiosną, zimą.
OdpowiedzUsuńMieszkam niedaleko pięknych łąk, ale wieczorem, po ciemku boję się tam chodzić :-)
Usuńooo kochana po moich polach tez tylko w ciągu dnia nawet nie bardzo rano, bo wiesz wilki, lisy, dziki, sarny ....
Usuńdo niektórych rzeczy człowiek się nie zmotywuje nigdy. Przykładowo wiele moich koleżanek idzie pobiegać przed pracą mówią, że potem mają lepszy dzień ja w życiu nie poświęcę snu żeby jeszcze wcześniej wstać i coś robić przed pracą ... to CHORE
OdpowiedzUsuńGdy mam dyźur rano, oszczędzam każdą minutę snu. Kawę piję w samochodzie, śniadanie jem w pracy 😉
Usuńnigdy nie piję i nie jem w domu przed pracą raz że nie potrafię jadam godzinę od pobudki bo wcześniej nie przełknę mam tak od dziecka a dwa że nie mam czasu. Też śpię do oporu. Jakby nie to że nie lubię zimnych kanapek jadałabym robione dzień wcześniej wieczorem i jeszcze zaoszczędziła więcej czasu :)
UsuńMoje córki mają podobnie. Wieczorem ustalałam z nimi co będą w stanie przełknąć rano, żeby nie stały bez kalorii w autobusie. O normalnym śniadaniu nie ma mowy.
Usuńtego właśnie nigdy nie rozumiałam u mojej mamy która też mnie nie wypuszczała bez śniadania. Nic się przecież nie stanie jak się przez godzinę rano nic nie zje a one przecież nie dojeżdżają chyba 3 h tym autobusem ? teraz po prostu nic nie jem tylko piję rano wodę i zajeżdżam do pracy wtedy już czuję głód i jem. Nic się nie dzieje a kiedy musiałam rano cokolwiek zjeść mdliło mnie i gorzej się czułam niż na głodzie. Powinno się dostosować potrzeby nie robić nic na siłę.
Usuń