sobota, 2 lipca 2016

toaleta

zalamka.pl
- W książce, którą czytam mojej córce, występuje określenie "toaleta dupliczna".
Kwintesencja. Sedno. Sam środek środków.

piątek, 1 lipca 2016

panieńskie

www.papilot.pl
     Dawno, dawno temu pracowałam w pewnej firmie. Akurat świeżo zostałam mężatką, a na mojej plakietce, którą musiałam nosić na piersi, nadal widniało panieńskie nazwisko. Pracowałam wtedy w jednym pokoju z dziewczyną, która miała na imię tak samo jak ja.
     No i stało się. Koleżanka zachorowała. Portier zadzwonił do mnie, że czeka klient na moją koleżankę (panią Kalinę Koleżeńską - nazwijmy ją dla ułatwienia). Zeszłam na dół, dumnie wypinając pierś z plakietką, na której jak byk stało moje panieńskie nazwisko (Kalina Panieńska - określmy je dla ułatwienia).
     Przy recepcji spytałam, kto czeka na Kalinę Koleżeńską. Podszedł do mnie klient mojej współpracowniczki. Rozmawiałam z nim, a on cały czas spoglądał na moją plakietkę, na której było przecież napisane inne nazwisko. W końcu nie wytrzymał. Wziął głęboki wdech i powiedział:
  - Czy może mi pani podać swoje nazwisko?
      A ja, dumna, świeżutka mężatka, wyraźnie i bez logopedycznych zawirowań powiedziałam mu swoje nowe nazwisko.
     Prosił o rozmowę z Kalina Koleżeńską, przyszła do niego jakaś Kalina Panieńska, która na dodatek twierdzi, że nazywa się jeszcze inaczej.
     Mimo iż sprawa miała wszystkie zadatki, żeby ciągnąć się miesiącami, klient już nigdy więcej do nas nie przyszedł... A szkoda. Miałyśmy w zespole jeszcze jedną Kalinę...

czwartek, 30 czerwca 2016

sprawdzać

newsweek.pl
- Spotkałam Karolinę. Na całą ulicę krzyknęła, że jestem strasznie chuda i spytała mnie, czy cokolwiek jem. Potem chwyciła mnie "za boczki" i powiedziała mi, że aż przykro na mnie patrzeć.
- Nie powinnaś się tym przejmować.
- Ale ja to słyszę od zawsze. I dotykanie mnie odbywa się bez żadnych ceremonii, nawet w dość oficjalnych sytuacjach. Zastanawia mnie, czy do osób z nadwagą też co kilka dni podchodzi jakiś znajomy i pyta, dlaczego są tacy grubi, macając ich po torsie... Kiedyś powiedziałam o tym mojemu mężowi. Nie mógł uwierzyć, że ludzie mają czelność chwytać mnie za skórę pod żebrami i sprawdzać, jakiej jest grubości warstwa tłuszczyku. Aż kiedyś nasza znajoma zaprezentowała przy nim całą procedurę. Począwszy od głośnego "O Boże", poprzez urocze "strasznie chuda", skończywszy na trzymaniu mnie przez bluzę za fałd skóry na brzuchu.
- I co wtedy robisz?
- Ostatnio ostrzegam, że zaraz odpowiem. To wywołuje sekundę konsternacji, po czym zapada milczenie.
- Dobre! Dajesz wrażenie, że masz w zanadrzu ciętą ripostę.
- Ale nie mam...

wtorek, 28 czerwca 2016

czoła

wilddzikowo.blogspot.com
- Mamo, ja chyba mam gorączkę...
Dotykam w przelocie córkowego czoła, czuję miły chłodek, ustalam, że zmierzymy temperaturę po obiadku i wypycham dziecko na balkon, żeby zjadło ryż. Chiński porządek musi być i kolejność takoż.
Po obiedzie prośba o zmierzenie gorączki wraca. Znajduję termometr, co należy uznać za sukces. A ten, niewdzięczny,  po umieszczeniu w stosownym zagłębieniu dziecięcego ciałka, pokazuje prawie 39 stopni. To niemożliwe, bo głowa i szyja dziecka są nadal bardzo chłodne. Sprawdzam czy termometr dobrze działa i mierzę gorączkę sobie. Chyba się zepsuł. Mam prawie tyle samo. Poszukuję próby porównawczej w postaci kogoś, kto potwierdzi, że nasz termometr pokazuje u każdej żywej istoty stan odbiegający od pożądanego. Niestety, starsza córka ma 36,6...
Wnioski są takie:
1. w pewnych sytuacjach brak gorączki u jednego z dzieci stanowi początek gigantycznego problemu;
2. burzowa pogoda zaburza odczuwanie wzburzonej temperatury;
3. cholera jasna...

niedziela, 26 czerwca 2016

umiem

fajne-zdjęcia.pl
- Nie umiem się pogodzić z myślą, że zostałam babcią.
- Ja też nie umiem. Ale na szczęście ja nie muszę.

niesprawiedliwe

wars-stars.pl
- Życie jest takie niesprawiedliwe...
- To prawda. Masz fajne, zdolne dzieci, całkiem przystojnego męża, łagodnego psa, piękne mieszkanie, dobrą pracę i nowy samochód. I ten oto ocean radości został zakłócony złamanym palcem u lewej ręki. Moim zdaniem, żeby było sprawiedliwie, powinnaś sobie złamać u prawej.


puchate

imged.pl
- Chcę kupić ręczniki. Grube, puchate, miękkie i miłe w dotyku.
- Poszukaj w internecie.
- A jak sprawdzić choćby jedną z tych cech w komputerze?
- A jak inni kupują ręczniki?
- Może zależy im tylko na odpowiednim rozmiarze!?

wkurzyć

Pod moim oknem stoi kobieta. W ręku trzyma smycz. Drugi koniec smyczy wyraźnie jest przyczepiony do czegoś żywego - napina smycz i nie napina na zmianę.
koty.pl
Jestem zła. Wkurzają mnie ludzie, którzy na prywatny, ogrodzony teren wyprowadzają swoje pieski, pozostawiając ich kupy na widok publiczny. Wkurza mnie również, gdy zabierają te kupy ze sobą. W mojej głowie miejsce, na którym przez moment spoczywała psia kupa, jest brudne od kupy i tyle. Uwielbiam psy, marzę o tym, by znowu mieć jakiegoś, ale trawnik przed prywatnym domem stanowi dla mnie obszar zakazany dla defekacji.
Podchodzę do okna, żeby zobaczyć pieska, którego kupę będę prawdopodobnie oglądać niebawem (najczęściej w łazience, podczas szorowania butów mojej młodszej córki...). Odsuwam firankę i przyklejam nos do szyby. Przesuwam wzrok wzdłuż smyczy - od końca z panią aż po ten przeciwległy. Zatrzymuję oddech z wrażenia. Na drugim końcu smyczy stoi przecudnej urody kot. Patrzy prosto w moje oczy, delikatnie porusza ogonem i majestatycznie idzie dalej.
Koniec pieśni.
Nawet się porządnie wkurzyć nie można od rana...

letnie

pytamy.wp.pl
- Przez większą część roku tęsknię do lata. Upały są mi bliskie. Potrzebuję do szczęścia ciepła i tej charakterystycznej dla lata jasności i czystości powietrza. Tylko zupełnie nie rozumiem, dlaczego los powtykał w te cudowne letnie miesiące takie "atrakcje", jak komary, gradobicia, pająki i grillujący sąsiedzi?! Nie można było tego upchnąć w listopad? Albo luty? Wtedy i tak jest okropnie i dodatkowa plaga wieczornych komarów albo smrodu za oknem nie zmieniłaby aż tak ogólnego wrażenia...

piątek, 24 czerwca 2016

papuaskiej

pngbirds.myspecies.info
- Czytam artykuł o chemicznych i fizycznych aspektach ubarwienia ptasich piór. Pojawia się tam słowo Pitohui, które wzbudza moje wątpliwości. Sprawdzam, czy napisane jest poprawnie. I cóż znajduję w Wikipedii:
"Pitohui - Nazwa rodzajowa pochodzi od słowa Pitohui, papuaskiej nazwy dla fletowca oznaczającej bezwartościowego ptaka (to jest niejadalnego)".
No mają fantazję Papuasi...
- Czytanie kształci.

środa, 22 czerwca 2016

kulturalnie

włóczkaipiloty.blox.pl
Pod oknami na ławeczce siedzą panowie w "pewnym wieku". Koszulki polo obciągnięte na brzuszkach, niektórzy w długich, niektórzy w krótkich spodniach. Obuwie wyjściowe - klapeczki. Gdzieniegdzie skarpetki. Obok panów - dymiący grill ze śląską. Całe osiedle czuje i słyszy, że jest imprezka. Panowie komentują wydarzenia bieżące i niebieżące, dyskutują o polityce, o proboszczu, o Stefanie, który zachorował i nie minął miesiąc, jak się chłop przewinął. Nagle dzwoni telefon. Jeden z panów, ten w długich spodniach i skarpetkach, odbiera.
- Halo? No co chciałaś? - pyta nonszalanckim barytonem. - Co takiego? Jakie niekulturalne słowa? Ale o czym ty mówisz? My tu sobie kulturalnie rozmawiamy, kiełbaskę jemy i żadnych niekulturalnych słów nie używamy!
Pan się rozłączył, spojrzał na kolegów współimprezantów i rzekł:
- Przewrażliwiona ta moja żona jakaś...

niedziela, 19 czerwca 2016

tramwajowy

- Co jakiś czas pojawia się informacja, że ruch tramwajowy jest wstrzymany na którejś z ulic z powodu samochodu zaparkowanego na torowisku. Nie rozumiem, dlaczego takiego samochodu natychmiast się nie odholowuje?
- Bo laweta nie może do niego podjechać ze względu na korek, który natychmiast tworzy się przez taki samochód.
- Negatywne perpetuum mobile?! Cudowne! I jakie proste!

reklam

- Firmy reklamowe produkują miliony reklam. Takich w rodzaju: Mydło X przeniesie cię do krainy luksusu. Albo: Po kremie Z skóra gładka jak aksamit. Albo: Samochód Y daje ci wolność orła.
Jasna pogoda... Czy ktokolwiek sądzi, że ludzkość kupi jakiś proszek do prania, bo wąchanie go teleportuje ją w Alpy?
- A jak twoim zdanie powinny wyglądać reklamy?
- Reklama samochodu: Jest tak wąski, że zmieści się na miejscu parkingowym w centrum handlowym.
Reklama mydła: Myje ręce już za pierwszym razem i pachnie fiołkami.
Reklama dżemu: Nie spływa z tosta.
Reklama kleju do tapet: Klei tapety. Wysycha dość wolno, żebyś
zdążył pobiec po ścierkę.
Reklama batona: Da się go zjeść bez kruszenia na bluzkę.
Reklama płynu do mycia naczyń: Odtłuści nawet patelnię po naleśnikach.
Reklama męskich zegarków: Nie powodują siniaków, gdy twój mąż położy ci w nocy rękę na twarzy.

sobota, 18 czerwca 2016

zanieczyszczeniem

- Z okazji różnych okazji w mieście odpalane są megatony fajerwerków. Przecież to jest zanieczyszczenie środowiska!
- Jakie znowu zanieczyszczenie?!
- Hałas jest zanieczyszczeniem! Powinni tego zabronić!
- Ty wszystkiego chciałabyś zabraniać!
- Hałasu i smrodu - na pewno!

piątek, 17 czerwca 2016

dobór

wrzuta.pl
- Jak to załatwiłaś?
- Poszłam i przeprosiłam.
- Ale za co?
- Tak ogólnie. Ta kobieta jest tak pełna gniewu, że nigdy w życiu nie wpadłoby jej do głowy kogokolwiek przepraszać. Gdy ja ją przeprosiłam, doznała szoku i nie umiała mi odmówić...
- Ale to jest manipulacja!
- Nie. To jest dobór broni adekwatny do rozmiarów zwierza.

wyjątkiem

- I powinna nosić aparat cały czas, z wyjątkiem jedzenia.
- A do szkoły ma nosić?
- Tak.
- A w nocy?
- A czy w nocy je?
- Nie je.
- To ma nosić.
- A jak idzie na podwórko?
- A czy ona tam je?
- No nie.
- To ma nosić.
- A jak...
- Tak. Wtedy też.
- Podczas mycia zębów też???

czwartek, 16 czerwca 2016

mrówczych

- Znowu na balkon wprowadziły się mrówki.
- Przecież tydzień temu je wytępiłaś?!
- Wprowadziły się inne.
- A po czym poznałaś, że inne?
- Bo tamte przeszły do krainy wiecznych mrówczych łowów...
- Czyli nie wierzysz w mrówczaną reinkarnację?

nieoczekiwanym

- O dziewiątej wieczorem położyłam się na chwileczkę w łóżku obok młodszej córki, żeby porozmawiać o mijającym dniu. O piątej rano zaskoczona otworzyłam oczy. Spałam w pełnym rynsztunku, z makijażem, wciśnięta gdzieś w kąt łóżka, pod kapą, bez poduszki. Już bardzo dawno nie zdarzyło mi się obudzić w zupełnie nieoczekiwanym miejscu...
- Brzmi nieźle, ale jednak to nie to!

poniedziałek, 13 czerwca 2016

wszy

www.humorek.pl
- Muszę kupić preparat przeciw wszom.
- Macie w szkole wszy?
- My nie, ale rozmawiałam przez telefon z przyjaciółką. U niej w szkole pojawiły się wszy. Opowiadała o tym tak sugestywnie, że czuję, że muszę sobie też zrobić odwszawianie.
- W moim przypadku wszawica też należy do chorób umysłowych... Chyba też kupię ten środek. Czuję, że wszystko mnie swędzi...
- To jest cholernie zaraźliwe...

łososiowa

www.szczyptacynamonu.blog.pl
- I ona od lat jest wegetarianką. Taką wojującą, co to na mięso nawet zza szyby nie spojrzy. I kiedyś miała kanapkę z czymś dziwnym. I on ją pyta: "A z czym ta kanapka?" A ona na to: "A z metką łososiową." Bo ona, rozumiesz, myślała, że metka łososiowa jest zrobiona z łososia.
- A nie jest?!?