Dopiero teraz zauważyłam, że program, którego używam do pracy, wykonuje różne zestawienia, np. statystyki wyrazów.
Właśnie skończyłam kolejną opowieść i z ciekawości sprawdziłam, którego słowa użyłam najczęściej.
Sądziłam, że będzie to imię jednej z głównych postaci. Nie miałam racji.
Albo jakiś czasownik, najczęściej używany w piśmie: patrzy, idzie, mówi , w którejś z form. Też nie.
A może jakieś słowo niezbędne typu: i, lub, który, to? Nic z tego.
Słowem, które użyłam najczęściej w całej opowieści, jest "się".
Rozbawiło mnie to.
Się.
Nie "kogoś", tylko "się".
Może u Ciebie wszystko się. Samo się.
OdpowiedzUsuńNiestety nie... Ale ni tracę nadziei ;-)
Usuńsię napisało, więc nic dziwnego, że nawet maszyna chce się pochwalić.
OdpowiedzUsuńopowieść, to coś więcej niż powieść, czy bliżej jej do opowiadania?
Według mnie to opowieść-powieść.
UsuńAle nie wykluczam, że zdania mogą być podzielone ;-)
egoistka nawet w pracy ;)
OdpowiedzUsuńTekst o egoistach mi wyszedł. 😉
Usuńto fascynujące, muszę się przyjrzeć moim nadużyciom :) a się jest spoko.
OdpowiedzUsuńDowiedzieć się, jakich słów się używa (nawet tu 2 razy "się") 😊
Usuń