W teatrze kluczową sprawą jest włożyć numerek z szatni w takie miejsce, żeby go potem odnaleźć w czasie stania w kolejce po spektaklu.
Można powiedzieć, że w tej kwestii idzie mi beznadziejnie
Można też powiedzieć, że w tej kwestii mam spory obszar do poprawy.
bierz więcej numerków - któryś w końcu się znajdzie.
OdpowiedzUsuńNajlepiej wszystkie 😉
Usuńi panią z szatni do kompletu! masz takie duże kieszenie?
UsuńO, odmawiam zabrania pani! 😊
Usuń:-) numerek, okulary każdego dnia, klucze od auta [zaczęłam zostawiać w stacyjce], telefon służbowy, telefon prywatny ...
OdpowiedzUsuńPowinna być aplikzcja w telefonie, odnajdująca okulary, klucze, portfel i sam telefon, gdy jest wyciszony 😁😉
UsuńMam specjalną kieszeń na numerki. Działa.
OdpowiedzUsuńTeż mam. Ale numerek sam tam nie wskakuje. ;-)
UsuńZostań zamożną pisarką i zatrudnij asystenta do spraw numerka w szatni :)
UsuńAlbo kupię teatr i będę mogła mieszkać nad sceną 😉
Usuńmam tak z biletami parkingowymi, i za każdym razem wmawiam sobie, że następnym razem będę pamiętała...
OdpowiedzUsuńO, też!
Usuńna szczęście rzadko bywam w teatrze bo mam podobnie. Z tym, że z reguły wieszamy 2-3 kurtki na jednym i potem nie wiem w ogóle czy ja go brałam czy kto inny schował
OdpowiedzUsuńDochodzi jeszcze parasol 😉
Usuń