Nie ma to, jak zarezerwować sobie nocleg w hotelu, znajdującym się 20 metrów od wyciągu narciarskiego. Wiosną. Gdy temperatura dochodzi do 20 stopni, trawa na stoku zielona i jędrna, a w całym wielkim ośrodku śpi jedna osoba. Ja.
I ochroniarz, ale on się nie liczy, bo strasznie trzaska drzwiami. A jako miłośniczka "Czarodziejskiej góry" mam negatywny stosunek do trzaskaczy.
Od trzaskania zaczęła się fascynacja. Uważaj!
OdpowiedzUsuńMoże to będzie fascynacja narciarstwem?
Usuńo to to niech będzie to taka fascynacja
UsuńHans Castotp też polubił narciarstwo żyjąc w otrzaskanym miejscu 😊
Usuńmoj syn wczoraj trzaskał drzwiami i na pytanie dlaczego, odpowiedział: przecież nie trzaskam. Także ten, dzisiaj już nie trzaska...
OdpowiedzUsuńMyślę o tym czasem: ja coś widzę/ słyszę, a ktoś inny temu zaprzecza.
UsuńJak z tego wyjść?
Inna percepcji? Cóż, ja jestem przewrażliwona, więc to może moja wina...
Usuń