środa, 13 lutego 2019

niechodzeniem

Na spotkaniu z dziećmi odpowiadałam na pytania, dotyczące moich ulubionych książek. Wymieniłam jednym tchem "Dzieci z Bullerbyn" i "Lato Muminków". A potem, zupełnie nie zastanawiając się nad tym co mówię, dodałam, że książką mojego życia jest "Czarodziejska Góra".
Jeden z chłopców, siedzący w pierwszym rzędzie, ten z drugiej klasy, który miał problemy z niechodzeniem przez pół godziny, krzyknął: "Czytałem tę książkę!".
Spojrzałam na niego zaskoczona. Jako osoba doświadczona w wielu sprawach mogę śmiało powiedzieć: Nie było widać, że kłamie.

12 komentarzy:

  1. Może naprawdę czytał. Ja ją przeczytałam jak miałam ok 14 lat. Była genialna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może jeszcze raz przeczytam. To ciekawe zjawisko, tak wracać do książki po latach i obserwować, co się zmieniło i w książce i w nas...

      Usuń
    2. Niedawno przeglądałam mój egzemplarz. Wydaje się, że Mann znowu coś dopisał.
      Zawsze znajduję tam coś nowego...

      Usuń
  2. Ja chyba nie czytalam... pewnie mi w rece nie wpadla? Moze teraz gdzies dorwe??? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzieci z Bullerbyn kochalam i nawet teraz z przyjemnoscia slucham audiobooka,
    a Muminkow nigdy nie polubilam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz czytałam Muminki, gdy byłam już dorosła. I myślę, że to jest trochę książka dla dorosłych :-)

      Usuń
    2. Jak najbardziej jest! Mam całą serię, jeszcze z dzieciństwa, i co jakiś czas czytam na wyrywki. Uwielbiam.

      Usuń
    3. A którą lubisz najbardziej?
      Mnie nie zachwyciły "Pamiętniki Tatusia...". Chyba jeszcze do nich nie dorosłam 😉

      Usuń
  4. zdawało mi się, ze będe miała więcej czasu a tu...dokładnie odwrotnie.
    przeczytałam zaległości.mam tak samo.
    Dzieci z Bullerbyn mniam
    Czarodziejska góra powiadasz w wykonaniu siedmiolatka??
    można wszystko przeczytać w każdym wieku, pytanie brzmi po co?? zdaje się za wiele nie przyswoił...a jesli łączysz adhd z geniuszem ...to raczej przestań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że nie czytał. Może pomylił tę książkę z jakimś "Czarodziejskim wzgórzem", albo "Czarownicą z gór" ;-)

      Usuń
  5. Idę odszukać na półce, bo gdzieś mam i też przeczytam jeszcze raz, bankowo coś odkryję...

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":