czwartek, 6 grudnia 2018

znały

- Kto to był Wilhelm Lenan?
- Nie mam pojęcia.
- Pani od historii mówiła, że gdy ona była mała, polski rząd dbał o to, żeby wszystkie dzieci znały tę postać.
- Ciekawe...
- To jakiś Rosjanin.
- A co on zrobił?
- Był przywódcą partii.
- A nie chodzi o Włodzimierza Lenina?
- O, tak! Pomyliło mi się!

No i co, Wołodia? Łyso ci? ;-)

16 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Jedno pokolenie i podejście się zmieniło 😊

      Usuń
  2. Lenin, czy Lennon... grunt, że znać było trzeba.

    OdpowiedzUsuń
  3. A tak sie "Wilhelm" staral, zeby go nigdy nie zapomniano! Ha. Czas jest bezlitosny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypominał nam o tym w każdej czytance na rosyjskim. 😊

      Usuń
  4. )))))))) sama nie wiem czy to dobrze czy to ...??? może właśnie na Wilhelma zasłużył ;-) w przypadku dzieci oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest naturalna selekcja. Dzieci wiedzą kim był Kolumb, a o nim nam mniej wkładano do głowy😉

      Usuń
  5. To może ich dwóch zabalsamowano, a nam coś umknęło z biografii, jakiś wstydliwy szczegół związany z angielsko brzmiącym nazwiskiem...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I imię też jakieś takie... niejedynie słuszne... 😉

      Usuń
  6. Według czytającego w kościele ministranta Pan Jezus też był ochrzczony w rzece Dżordan. Takie angielskie czasy...

    OdpowiedzUsuń
  7. Lenin wiecznie żywy, ale w słabszej formie

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":