![]() |
| jeja.pl |
Zastanawiam się, w jakim celu ludzie marynują mnie takimi tekstami. Chcą, żeby tak właśnie było jak prognozują? Liczą na to, że spotka mnie jeszcze trochę złego? Sami się o siebie boją i jest to przejaw ich lęków? Nie umieją wspierać, potrafią tylko dobijać? Nigdy nie usłyszeli dobrego słowa? Nie chcą, żebym miała lepiej?
O co w tym wszystkim chodzi?

Oooo, ile ja się takich tekstów nasłuchałam. Mój stres rośnie, chociaż rok temu wydawało mi się to niemożliwe, by mógł być jeszcze większy. Jakże się myliłam :) Urósł wielokrotnie.
OdpowiedzUsuńI żyję, widzisz. Będzie gut!
Medytacja. To jest słowo, które ostatnio mnie fascynuje :-)
UsuńTu chyba trzeba mieć mądrego nauczyciela?
UsuńNauczyciel z pewnością pomaga, ale bardziej przydaje się chęć, chęć i jeszcze trochę chęci ;-)
UsuńKalina ucieka jak tylko szybko moze od takich pijawek energetycznych. Najlepiej z predkoscia swiatla niech Kalina ucieka.
OdpowiedzUsuńJak ja co raz mniej rozumiem ludzi... a tez mialam okazje sie nasluchac, tyle, ze ja sie natychmiast ratuje ucieczka/wylaczeniem telefonu/zmiana adresu mailowego a w najgorszych przypadkach zerwaniem kontaktow slowami "od dzis nie zyjesz".
Pijawki. Dobre określenie.
Usuńpolskie piekiełko - nie musi być dobrze, byle innym było gorzej. i ludziska chwalą się dolegliwościami i usiłują się wzajemnie przelicytować. wymyśl sobie jaką rzadką chorobę, którą będzie można się towarzysko pochwalić i już nie będzie powodu, żeby Cię dołować. zaczną Ci współczuć, bo będą mieli lepiej.
OdpowiedzUsuńZastanawiam się nad zapaleniem najądrzy...
UsuńCzy to brzmiałoby dość tragicznie, gdybym miała zapalenie najądrzy?
;-)
brzmi nieźle - to coś z dziedziny SF? jest w ogóle coś takiego jak najądrza?
Usuń(na mnie nie licz - moja ignorancja medyczna ma się dobrze i nawet kaszel jej nie grozi)
Jest. Przeważnie u mężczyzn 😉
UsuńNajciemniej jest zawsze przed świtem, czyli to już niedaleko - będzie dobrze :)
OdpowiedzUsuńTeż mam wrażenie, że wszystko zmierza ku dobremu. Ale, jak widać, niektórzy prognozują nadchodzący kataklizm ;-)
Usuńa ja tak całkiem poważnie myślę sobie, że stres się nam cały czas gdzieś zbiera i odkłada i potem wybucha znienacka jakimś zawałem w młodym wieku albo rakiem. Niestety ja takie przykłady znam i nie wiem czy to geny/zła karma/ czy ten właśnie ignorowany stres :(
OdpowiedzUsuńKalina też nie wiem, zwłaszcza, ze nic nie możesz z tym zrobić. Po co? nie rozumiem.
OdpowiedzUsuńCię uściskuję mocno i mówię niekoniecznie tak być musi, nie mysl o tym.
Teatralna
Wymyśliłam, że odpowiedziałabym iż jak się tak stanie, to nie omieszkam onego o tym poinformować. Ony ma natychmiastową satysfakcję, a ja sarkazm w głosie 😈
OdpowiedzUsuńTak ludziom mówimy - adieu :)
OdpowiedzUsuń