Poczytuję "Chmurdalię" Joanny Bator.
Odrzuca mnie i przyciąga jednocześnie.
Książka niezwykła.
Z jednej strony żałuję, że ją czytam, bo każdym słowem robi mi dziurę w duszy. Z drugiej strony żałuję, że nie czytałam jej wcześniej.
Omijam, przeskakuję, wracam. Powieść do nieciągłego czytania. Fenomenalna.
Ja sie nie umialam oderwac, wchlonelam w calosci, mimo tej dziury w duszy. A poza tym, i poza wieloma innymi aspektami, to slowo "durnostojki" przykleilo sie do mnie na amen i stalo czescia mojego slownika :) Nie znalam go wczesniej.
OdpowiedzUsuńA czytalas "Guguly" Grzegorzewskiej?
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/204312/guguly
Tez mi sie bardzo podobalo.
Proszę o Gugułach https://wcieniuskrzydel.blogspot.ie/2014/09/etykiety-i-wypchane-jastrzebie-guguy.html
UsuńWpisuję Guguły na listę poszukiwać w bibliotece :-)
Usuńooo a ja nie znam tego. Sprawdziłam, że to II tom. Może warto by było przełamać ten mój ostatni trend kryminalny ...
OdpowiedzUsuńNie czytałam pierwszego tomu. Nie wiem, czy to zrobię.
UsuńMuszę zakupić.
OdpowiedzUsuń"Chmurdalia' ma tak chropowatą formę, że czuję się, jakby ktoś przesuwał mi po ciele papier ścierny.
UsuńMyślę, że niektóre sceny zostaną ze mną na dobre.
Też kupię. Chcę mieć.