wtorek, 15 maja 2018

nieciągłego

Poczytuję "Chmurdalię" Joanny Bator.
Odrzuca mnie i przyciąga jednocześnie.
Książka niezwykła.
Z jednej strony żałuję, że ją czytam, bo każdym słowem robi mi dziurę w duszy. Z drugiej strony żałuję, że nie czytałam jej wcześniej.
Omijam, przeskakuję, wracam. Powieść do nieciągłego czytania. Fenomenalna.

7 komentarzy:

  1. Ja sie nie umialam oderwac, wchlonelam w calosci, mimo tej dziury w duszy. A poza tym, i poza wieloma innymi aspektami, to slowo "durnostojki" przykleilo sie do mnie na amen i stalo czescia mojego slownika :) Nie znalam go wczesniej.

    A czytalas "Guguly" Grzegorzewskiej?
    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/204312/guguly
    Tez mi sie bardzo podobalo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę o Gugułach https://wcieniuskrzydel.blogspot.ie/2014/09/etykiety-i-wypchane-jastrzebie-guguy.html

      Usuń
    2. Wpisuję Guguły na listę poszukiwać w bibliotece :-)

      Usuń
  2. ooo a ja nie znam tego. Sprawdziłam, że to II tom. Może warto by było przełamać ten mój ostatni trend kryminalny ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam pierwszego tomu. Nie wiem, czy to zrobię.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. "Chmurdalia' ma tak chropowatą formę, że czuję się, jakby ktoś przesuwał mi po ciele papier ścierny.
      Myślę, że niektóre sceny zostaną ze mną na dobre.
      Też kupię. Chcę mieć.

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":