Pogoda marzeń - lekki upał, który nie wyklucza siedzenia w swetrze i grubych skarpetach na balkonie.
No coś fantastycznego. Gorąca herbata, zeszyt, komputer. Można pracować.
Gdyby tylko jeszcze ktoś wyłączył prąd na pobliskiej budowie. Albo chociaż poprosił panów, żeby stuknęli wszyscy razem raz a dobrze, a nie tak dawkowali cały dzień...
Tak było wczoraj. Dzisiaj hałas mniejszy. Temperatura też...
ja lubię latem koszenie trawy pod blokiem w sobotę od 7.30 .... wręcz nie mogę się tego doczekać
OdpowiedzUsuńKosiarze trawowi mają specjalne szkolenia: zaczynać o 7.05 i kończyć, jak już wszyscy wstaną ;-)
Usuńcałkiem prawdopodobne. Podobnie jak u mnie w pracy pan kosiarz, który zamiast zostać po 15.00 i skosić sobie spokojnie wszystko w godzinę to zaczyna też o 8.00 wraz z przyjściem pierwszych petentów a że mam pokój na parterze to muszę się drzeć żeby mnie słyszeli i vice versa.
UsuńZnaczy się też lubią ciepło.
OdpowiedzUsuńSąsiedzi kupili dzieciom elektryczne pianinko. Uczą się grać na balkonie :-)
UsuńCo?! Jeszcze oni do kompletu?! Chyba Ci współczuję.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńCzyli dźwiękowy melanż, no cóż... łączę się w zrozumieniu.
OdpowiedzUsuń