- W celu zidentyfikowania rozmówcy muszę pani zadać kilka pytań. Czy może pani podać ulicę, przy której pani mieszka?- Nowaka.
- Nowaka ile?
- A może pani mi poda numer, to ja wtedy stwierdzę, czy pani ma rzeczywiście mój adres, czy tylko pani blefuje?
- Dobrze, bardzo proszę. Nowaka 52.
- A, to w rzeczy samej cudownie się składa, bo ja nie mieszkam przy Nowaka. Proszę próbować dalej. Niech się pani nie zniechęca. Nie każdy ma fioła na punkcie własnego adresu.
Ja bym kazał strzelać dalej i za każdym razem mówił: ciepło, ciepło :)
OdpowiedzUsuńNawigacją ją mogłam poprowadzić... Skręć w lewo, na rondzie trzeci zjazd... ;-)
UsuńA o pin do karty kredytowej nie pytali?
OdpowiedzUsuńI prosili o ksero klucza do samochodu ;-)
UsuńI co, zniechecila sie czy nie?
OdpowiedzUsuńJa się zniechęciłam... :-)
UsuńKalina, pamiętaj że rozmowy są nagrywane, pełna kultura! ;-)
OdpowiedzUsuńDobrze, że nie są filmowane, bo czasem rozmawiam w wannie ;-)
UsuńSzkoda, że nie są filmowane :)
Usuń:)))
UsuńPytali o adres, gdy byłaś w wannie?! Co za brak wyczucia!!! ;-)
OdpowiedzUsuńImpertynenci! ;-)
Usuń