środa, 16 grudnia 2015

wpadniecie

- Może do nas wpadniecie?
- A jest jakaś okazja?
- Nie...
- Bo dawno nas nie zapraszaliście i zastanawiam się, skąd ta nagła zmiana
- Nie ma żadnej okazji! Po prostu pomyśleliśmy, że moglibyście wpaść, zjemy kolację, posiedzimy przy herbatce...
- A ktoś jeszcze będzie?
- No będą i ci, i tamci... Tylko weźcie ze sobą dowody osobiste, bo zaprosiliśmy też panią, która sprzedaje takie super garnki. Gdybyście się zdecydowali kupić, to wtedy my dostaniemy książkę kucharską za darmo. Oczywiście żadnego przymusu. Pełen relaks. Spotkanie starych znajomych.

10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Jeśli nie wiadomo o co chodzi, chodzi o... relaks ;-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Prawdziwych przyjaciół poznaje się... ;-)

      Usuń
    2. ...przy garach! Ja tam bym się cieszyła, bo przecież wiadomo, jak gary to i jedzenie!

      Usuń
    3. Jeśli będą pierogi - idę! ;-)

      Usuń
    4. Koniecznie ruskie! :))

      Usuń
    5. Eva, nie kuś, bo założę płaszcz na piżamę i jadę do Ciebie! ;-)

      Usuń
  3. Cholera, dużo potrafię wybaczyć, ale używanie mnie w charakterze jelenia, żeby dostać jakieś g..., to by było dla mnie za wiele. A ja pamiętliwy jestem. Powiedz, że to wymyślone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeklejone z innej rozmowy. Ale niestety zasada prawdziwa ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":