piątek, 18 grudnia 2015

imieniu

- Od kilkunastu lat zajmuję się kupowaniem prezentów świątecznych w imieniu moich rodziców. Dziadkowie w związku z tym "kupują" najnowsze płyty, sprzęt komputerowy, nowinki sportowe, książki współczesnych pisarzy. I nikogo to nie
dziwi...
- A czemu tu się dziwić? Przecież prezenty przynosi św. Mikołaj, a nie dziadkowie...

6 komentarzy:

  1. Nikt nic nie kupuje, oczywiście, że wszystko przynosi Mikołaj! Ale zewsząd słychać same tajemnice- proszę tam nie wchodzić, proszę tego nie otwierać, tutaj nie zaglądaj! Przechodząc przez sąsiednie drzwi czuję niespotykane, tajemnicze zapachy, a sąsiadka przynosi pakuneczek od przypadkowo spotkanego Gwiazdora... Uwielbiam tę magię!
    A do WAS przychodzi Gwiazdor, czy Mikołaj? Kurczę, zawsze miałam z tym problem.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja słyszałam, że Mikołaj to 6 grudnia, a pod choinkę to Aniołek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniołek z workiem pełnym prezentów? Biedny... ;-)

      Usuń
    2. żeby tylko, z workiem prezentów i z choinką w d****, jak to stara legenda głosi.

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":