czwartek, 20 sierpnia 2015

smacznego

- Młody kelner, trochę zdenerwowany, przyniósł nam menu. Zamawiając jedzenie dla dzieci spytałam go, czy uważa, że to dobry wybór. Odradził nam potrawę dla młodszej. Zaproponował coś prostego, idealnego dla dziecka, spoza karty. Starszej wytłumaczył, co dokładnie będzie na jej talerzu. Podczas posiłku dolewał nam wody do szklanek, pytał, czy wszystko w porządku i zaśmiał się szczerze, gdy zobaczył, że cała rodzina wyjada z mojego talerza gotowaną kapustę. Gdy zabierał talerze, zagadał ludzkim głosem. Wniosek jest jeden: oprócz smacznego jedzenia, w knajpie niezbędny dla mojego pełnego szczęścia jest smaczny kelner.
- Widzisz, i o to chodzi w gender! Gdyby jakiś facet powiedział, że w knajpie oprócz smacznego jedzenia potrzebuje smacznej kelnerki, zostałby uznany za zboczeńca. To są te różnice w wychowaniu, w kulturze, które należy znieść. Ró-wne-trak-to-wa-nie. Nie może być tak, że mężczyznę od razu uznamy za zboczeńca, a kobieta może mówić to samo całkiem bezkarnie!
- To straszne! Nigdy bym nie przypuszczała, że jedzenie gotowanej kapusty może nieść za sobą takie konsekwencje!

3 komentarze:

  1. Protestuję! Facet, który potrzebuje smacznej kelnerki, nie jest zboczeńcem. To modelowy samiec hetero, może być katolik. Byłem dzisiaj w pewnej instytucji, gdzie rozmawiałem z pewną bardzo smaczną panią. W trakcie rozmowy pani robiła się coraz milsza. Nie wiem, czy widziała, że mi się podoba, a jeśli tak, to czy jej się podobało, że mi się podobała, ale mnie się podobało bardzo. Zjadłbym ją :) A co to jest gender, nie wiem. I nie czuję potrzeby, żeby wiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem mówimy o sprawach, które już weszły do języka kobiet. Zwróćcie uwagę, że smaczny pan to "ciacho", ale jak smaczna pani to jest "laska" albo "foczka". :-) Nie bardzo widzę tutaj ten gender.
      Ove, smacznie to opisałeś. ;-)
      I w ogóle, smaczny wątek to jest.

      Usuń
    2. No właśnie... Taki smaczny, że muszę natychmiast zrobić śniadanie! :-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":