wtorek, 18 sierpnia 2015

cudowny

- Kupiłam nowy, cudowny krem. Ma działać jak połączenie wehikułu czasu z masażem relaksacyjnym. Nasmarowałam sobie całą twarz, a po dwóch minutach odczułam potworne pieczenie. Jak gazela pognałam do łazienki, żeby zetrzeć to żrące cudo. Używałam do tego gąbki, mokrego ręcznika, a na końcu nalałam wodę do miski i zanurzyłam twarz w kojącej chłodnej kąpieli. Po pół godzinie wyszłam z łazienki z czerwono-różową twarzą w wyraźne bąble.
Opowiedziałam o mojej kremowej przygodzie M. Wyśmiała mnie, powiedziała, że bierze ten krem, bo też chce, żeby jej wehikuł czasu przebył podróż wstecz. Od razu obejrzała opakowanie, odkręciła nakrętkę, powąchała, uznała, że wszystko jest w porządku i że to z pewnością ja coś źle zrobiłam. Nałożyła sobie krem na palec i rozsmarowała go na jednym policzku. Na próbę. Po dwóch minutach... jak gazela pognała do łazienki, żeby zetrzeć to żrące cudo. Dalszy ciąg bez zmian.
Jeśli śmiech ma działanie odmładzające i uzdrawiające, to jesteśmy teraz najmłodsze i najbardziej zrelaksowane w całym powiecie!

9 komentarzy:

  1. Tylko w powiecie? Myślę, że na skalę kraju. A jeśli producent tego cuda jest zagramaniczny to ośmielam się zasugerować skalę przynajmniej europejską ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemówiłą przeze mnie fałszywa skromność ;-)

      Usuń
  2. Kobiety za młodość wizualną dałyby każde pieniądze, więc można im wciskać kremy, emulsje, balsamy i inne nic nie dające badziewie w ilościach mierzonych na wywrotki do żwiru. Mężczyźni to co innego. Im można sprzedać tylko tabletki na powiększenie penisa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mężczyznom można wcisnàć każdą rzecz, jeśli:
      1. jej nazwa zaczyna się na I-
      2. jest to najnowsza model
      3. ma niewiarygodną szybkość (poruszania się lub przesyłania)
      4. jest dostatecznie łatwa do zademonstrowania.
      Kobiety natomiast kupują nie przedmiot, ale dołączoną do niego historyjkę... :-)

      Usuń
    2. Cenna uwaga o tej historyjce. Będę pamiętał. Może się kiedyś przydać :)

      Na co ma się zaczynać nazwa, na I czy na l (podpowiadam I - to jest duże i, a l to małe el)?
      Jeśli by chodziło o iPhona, to ja nie jestem mężczyzną, gdyż ten gadżet nie znajduje u mnie uznania, a nawet mnie wkurza.

      Usuń
    3. Nie zastrzegaj się! Mój mąż z wielkiego krytyka stał się wielkim miłośnikiem. Co prawda nie ma jeszcze aplikacji, włączającej ekspres do kawy w odpowiedniej fazie snu, ale niektóre aplikacje powodują u mnie bezdech dzienny...

      Usuń
    4. Zaskoczę Cię. Próbowałem używać. Wkurzał mnie na tyle, że oddałem. Nie pasuje do mojego profilu psychologicznego. Nienawidzę aplikacji, które próbowałyby mną sterować.

      Usuń
    5. Do mojego profilu psychologicznego najbardziej pasuje telefon z kręconą tarczą. Czarny. ;-)

      Usuń
    6. A ja chciałbym mieć taki ze słuchawką w kształcie pieczątki na kabelku i mikrofonem w kształcie lejka, przymocowanym do skrzynki aparatu wiszącego na ścianie :)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":