piątek, 26 listopada 2021

jedyne

Jedyne miejsce, które nadaje się do przetrwania jesieni, to łóżko Kaliny.
Ale nie, nie zapraszam. 

czwartek, 25 listopada 2021

fałszywych

 Oglądałam program o fałszywych szczepieniach. 

Ludzie przyjeżdżają do punktu szczepień, płacą, wchodzą do budynku, pielęgniarka przykleja im plasterek na rękę, dostają certyfikat covidowy i wszystko wygląda zupełnie normalnie, tylko że pomija się jeden mały etap. Nie ma szczepienia. Kosztuje to 450 zł z osobistym przyjazdem do punktu szczepień, albo 600 na odległość...

Czy świat zwariował?!

Wszystkich tych ludzi powinno się natychmiast ukarać gigantyczną grzywną, przynajmniej dziura w budżecie by się zmniejszyła...

środa, 24 listopada 2021

możliwe

 - Czy to możliwe, że chirurg usuwając ząb, uszkodził mi korzeń sąsiedniego zęba - spytała Kalina, którą zaczyna niepokoić ból obok dziury po zębie.

- Nie - powiedziała stanowczym tonem cudowna koleżanka Kaliny. - Nie i koniec. Ja jestem już umówiona na usuwanie ósemki i uważam, że taka możliwość jest niemożliwa.

No. 


wtorek, 23 listopada 2021

zaległości

Chciałabym wszystko jednocześnie i nie mogę się zdecydować. 

Z jednej strony chcę czytać lekkie, nieabsorbujące książki, ale z drugiej jestem zachwycona ciężką, wspaniałą, kunsztowną literaturą. Nadrabiam zaległości z ochdziesięciu lat życia - "Grek Zorba", "Kronika ptaka nakręcacza", Proust. Pomiędzy nimi poczytuję historię najsłynniejszych ludzkich skamieniałości, wykłady Feynmana i wielkie tomiszcze "Biologii". Obok łóżka czeka historia kobiecej załogi jachtu oceanicznego. 

I tylko wizja dzwoniącego o 6:20 budzika zmusza mnie do zgaszenia wieczorem światła...


poniedziałek, 22 listopada 2021

pigwę

Kalina posiekała pigwę na drobinki, dodała do niej miodu i łyżkę tej pychoty dodaje sobie do herbaty. Po wypiciu herbaty Kalina zżera pigwę, która namoczona w miodzie i herbacie smakuje jak skrzyżowanie czegoś najpyszniejszego z najsmaczniejszym.

Aż chce się pić! 

niedziela, 21 listopada 2021

poleruje

No nie da się żyć bez ciepłej wody w kranie. 
To znaczy da się, naturalnie, ale tylko wówczas gdy jest się łysym, a głowę się poleruje a nie myje.

rzeczywistości

Dzieci z czwartej klasy uczę o skali na mapie.
Mówię im, że 1 cm na mapie to 100 000 cm w rzeczywistości i zmuszam je, by obliczały ile to metrów i kilometrów.

To, co napisałam powyżej, tylko częściowo jest prawdą. Rzeczywiście w czwartej klasie uczę dzieci o skali na mapie. Ale nie przeliczam z nimi tysięcy centymetrów na metry i kilometry, bo uważam, że nie mogę karać dzieci za to, że osoba ustalająca podstawę programową z przyrody zapomniała sprawdzić, kiedy dzieci uczą się przeliczania jednostek na matematyce...

telefon

Kalina gadała 3 godziny przez telefon. Z córkami. 

Jedna leżała obok Kaliny, druga leżała na końcu świata. 

Razem gadały, więc można uznać, że każda mówiła przez godzinę. Nie jest aż tak źle :-)


piątek, 19 listopada 2021

babcią

Kalina dostała sms-a od swojej siostry. Sms-y od siostry zwykle sprawiają Kalinie przykrość i ból, więc Kalina aż wyłączyła silnik w samochodzie, żeby go odczytać. 

Okazało się, że siostra Kaliny została babcią. 

Po chwili przyszedł sms od siostrzeńca Kaliny z informacją, że ma syna.

Kalina nie utrzymuje z rodziną siostry kontaktu, więc najprawdopodobniej następny sms przyjdzie wówczas, gdy wnuk siostry będzie miał syna. Kalina ma więc minimum 16 lat wolnego.


dłutowaniu

Po dłutowaniu ósemki chirurg powiedział Kalinie, że nie będzie w nocy bolało, nie przewiduje, żeby konieczne były leki przeciwbólowe, nie widzi konieczności zastosowania antybiotyku, Kalina może sama wracać samochodem do domu i najlepiej byłoby od razu umówić się na usunięcie ostatniego zęba mądrości, jaki jeszcze pozostał w Kalinie.

Ohoho, Kalina nie jest łatwowierna, oj nie! 

Wyposażyła się w arsenał leków przeciwbólowych, na wszelki wypadek przygotowała się na wizytę u rodzinnego w sprawie antybiotyku i co prawda wracała sama samochodem do domu, ale jechała bardzo powoli i bardzo ostrożnie (to jakieś 500 metrów, ale wydawało się trwać wiecznie).

I co? I nie boli!

Kalina spędza dziś czas w łóżku, wykonując rasowe, stuprocentowe lenistwo. Popija letnią herbatę z pigwą, je chłodne monte i czyta "Kronikę ptaka nakręcacza". Bilans zysków i strat wypada korzystnie. Jedna ósemka wiosny nie czyni, a jeden dzień w łóżku - owszem. 

czwartek, 18 listopada 2021

drogowym

Budowa ulicy oznacza, że codziennie rano znaki drogowe ustawiane są inaczej. Ulica jednokierunkowa nagle staje się dwukierunkowa, dwukierunkowa przestaje istnieć, pojawia się ruch wahadłowy, znika sygnalizacja świetlna lub pojawia się jakiś pan z uniesioną ręką, który kieruje ruchem. Słowo daję - nikt nic nie wie. O jeździe "na pamięć" nie ma mowy, ale tu nawet jazda bez pamięci niewiele pomaga. 

Zastanawiam się, do którego momentu te zmiany są zgodne z przepisami o ruchu drogowym, a od którego momentu osoby odpowiedzialne za budowę mają wszystko w nosie. I czy naprawdę nie da się tak budować, żeby przypadkowy pracownik budowy nie musiał wybiegać na ulicę nerwowo machając rękami, bo akurat koparka ustawiła swoją łyżkę nad jezdnią, a sypią się z niej grudy ziemi...

środa, 17 listopada 2021

tematy

Niektórzy ludzie mają swoje "świry". Tematy, w których się zatracają. Gubią hamulce, walczą jak lwy, rozszarpują jak hieny i pożerają jak karaluchy. 

Dziś zastanawiałyśmy się z koleżanką, czy też mamy taką część, która staje na baczność przy byle okazji. Która nie znosi innej opinii. Czy jest temat, który działa na nas jak płachta na byka...

Nie ma. 

Może to właśnie jest liberalizm? 

wtorek, 16 listopada 2021

odawanturnić

Są awanturnicy i są tacy, którzy się nie awanturują. 
Kalina była awanturnikiem w młodości. 
Teraz nie dość, że się Kalina nie awanturuje, to jeszcze nie potrafi na awantury stosownie zareagować. Czyli odawanturnić się skutecznie. Z paszczą pełną epitetów, odpowiednim pochyleniem ciała i tonem, którym można przecinać marmur na kawałki.
Prawdziwy awanturnik po awanturze oskarża nieawanturującego się. Uważa, że to na niego nakrzyczano. Kalina wnioskuje, że awanturnik ma przed sobą lustro. I drze się do lustra. A potem sądzi, że to ktoś inny krzyczał, podczas gdy to był on sam. 
Kalina nie rozumie, dlaczego cudze awanturnictwo wyżera Kalinie dziury w mózgu, sercu i wątrobie. I mięśniach. I kościach. Wszędzie.

niedziela, 14 listopada 2021

naukę

Młodsza córka Kaliny lubi matematykę. Wybrała profil mat-fiz, ale do fizyki nie była specjalnie przekonana. Lubiła ją i tyle. 
Teraz jest nią zafascynowana. Opowiada o sposobach obliczania zadań, wyjaśnia różnicę między drogą a przemieszczeniem i rysując palcem na blacie stołu wykres objaśnia, o co chodzi z polem pod krzywą. Widzi fizykę na parkingu przy autostradzie, na rozgwieżdżonym niebie i na talerzu z łososiem. 

A piszę to, bo ciągle słyszę, że nauczyciele to nieudacznicy i nieroby. 
Zatem zapraszam: 30 piętnastolatków przez dwa ostatnie lata uczących się zdalnie i jeden cel: niech pokochają naukę! 
Ktoś chętny?

wtorek, 9 listopada 2021

wypożyczałam

Wróciłam do kupowania książek. Przez wiele lat czytałam tylko to, co wypożyczałam. Teraz czuję, że chcę mieć. 
Ciekawe, czy kiedyś dorosnę do zakreślania, podkreślania, pisania na marginesach...

poniedziałek, 8 listopada 2021

poniżej

Pierwszy szok przechodzą, gdy dostają arkusze z pytaniami konkursowymi.
Przeważnie uczniom wydaje się, że wystarczy obejrzeć okładkę podręcznika, żeby przejść do drugiego etapu.
Po przeczytaniu pytań mają zaskoczenie w oczach. 
Wiedza. Myślenie. Analiza faktów. Tego się nie spodziewali.
Drugi szok przechodzą, gdy dowiadują się, ile uzyskali punktów. Żartują, przybierają lekceważący ton, nerwowo chichoczą. Wynik poniżej 30% świadczy o tym, że albo ktoś naprawdę kiepsko się orientuje w zagadnieniach, albo.... Nie ma drugiej możliwości.

niedziela, 7 listopada 2021

podyplomowe

Opłaciłam sobie studia podyplomowe w wersji zdalnej i nie umiem sobie poradzić z ich obsługą. Nieco usprawiedliwia mnie fakt, że mój mąż też poległ i nie potrafił mi pomóc.

Jeśli sytuacja się nie poprawi będzie to oznaczało, że opłaciłam sobie studia podyplomowe w formie ebooka...

A ja starej daty jestem. Człowieka chcę oglądać...

sobota, 6 listopada 2021

mobilizację

Uwielbiam tę cudowna mobilizację, która pojawia się w kobietach, gdy jedna z ich grona potrzebuje pomocy...

Skoczna

Poczekalnia w poradni onkologicznej. 

Lekarz specjalizuje się w chorobach kobiecych, więc na krzesełkach tylko jeden pan - przyjechał z pacjentką, która właśnie weszła do gabinetu. Pan trzyma w ręku telefon i ogląda filmiki z włączonym dźwiękiem. Głośna, skoczna, acz skrzecząca w dużym pomieszczeniu muzyczka, niezrozumiałe słowa, melodyjka. Chwila przerwy. Kolejny filmik. Inna melodyjka, więcej niezrozumiałej mowy, wesołe krzyki. Przerwa. Melodyjka, dziwne dźwięki, rechoczący śmiech. 

Pan opiera łokcie na kolanach, pochyla się do przodu, telefon trzyma wyraźnie przed sobą. Zajmuje dużo przestrzeni swoją osobą, jeszcze więcej dźwiękami, wydobywającymi się z telefonu.

Każda z pań w poczekalni trzyma w ręku grubą teczkę z dokumentami i cd. Na ich płytach prawdopodobnie muzyczka jest mniej skoczna. 


piątek, 5 listopada 2021

pytania

Hania, w ramach sprawdzenia wiadomości z działu, miała sobie sama wymyślić 3 pytania, przeglądając stosowne strony w podręczniku. A potem napisać na nie odpowiedzi, również korzystając z podręcznika.

Hania jest niedużą dziewczynką, więc takie zadanie jest idealnie na miarę jej możliwości.

Po 10 minutach Hania, z przerażeniem w oczach, spojrzała na Kalinę.

- Haniu, chcesz, żebym do Ciebie podeszła? - spytała Kalina, czując, że jest źle.

- Tak - bąknęła Hania. - Napisałam te pytania, ale ja nie znam na nie odpowiedzi...