środa, 14 stycznia 2015

łeb

- I potem udało mi się wyjść z jej gabinetu bez walnięcia jej w łeb.
- Miała szczęście kobieta.
- Ale musiałam się bardzo starać...

sprawiedliwy

- Czyli jesteśmy umówione. Ty obdzwonisz wszystkie szpitale w promieniu 100 km od domu w poszukiwaniu jak najkrótszego terminu oczekiwania na zabieg, a ja potem powiem mamie, ż musi iść na operację.
- I to jest sprawiedliwy podział pracy...?
- Chcesz się zamienić?
- Nie!

dwójkę

- Wyleczyłam dwójkę.
- Dwójkę czego?
- Szkliwa, brudu i kamienia...

telefonu

- Pamiętam, że gdy już udało mi się wreszcie zrozumieć zasadę działania telefonu stacjonarnego, to pojawiły się komórki.
- A teraz zrozumiałaś już działanie komórek?
- A co, pojawiło się już
coś nowego?

poniedziałek, 12 stycznia 2015

dlatego

- To są zwykłe kawałki drewna, wyrzocone przez morze i nie mam zamiaru wieźć ich przez pół Polski!
- No właśnie! To są zwykle kawałki drewna wyrzucone przez morze i dlatego chciałam je zabrać do domu!

niedziela, 11 stycznia 2015

jastrząb

- Patrz, jastrząb!
- A skąd wiesz, że to jastrząb?
- A co innego może to być?
- No nie wiem... Myszołów, albo orzeł, albo jakieś inne latające mięsożerne paskudztwo...
- Jeśli sama nie masz zielonego pojęcia o ptakach drapieżnych, to dlaczego odbierasz mi przyjemność bycia ekspertem...?

rowerze


- Postanowiłam, że będę do pracy jeździć na rowerze.
- Z laptopem?
- W te dni, kiedy nie będę miała laptopa.
- Ale ty zawsze bierzesz do pracy laptopa...
- I znowu zawiniła cholerna informatyzacja...

gosposię

- Gdy nie miałyśmy zmywarki, był problem ze zmywaniem. Teraz jest problem z chowaniem do zmywarki...
- Jeśli kiedyś będziemy miały gosposię, to od razu ustalmy, w jakie dni tygodnia która wydaje jej polecenia....

sobota, 10 stycznia 2015

oglądać

- Chciałabym, żebyśmy w niedzielę pojechały na mszę do klasztoru.
- Oglądać zakonnice?
- To jest klasztor męski...
- Mogę się ostatecznie zgodzić. Ze względów religijnych, naturalnie.

pasjansa

- Grasz w pasjansa?
- A co?
- Babcia też często grała w pasjansa...
- Babcia to mogła co najwyżej stawiać pasjansa, bo nie sądzę, żeby w  jej telefonie na korbkę była taka aplikacja...

Pranie

- Może wstąpimy po drodze do leśniczówki Pranie?
- Ale po co?
- A po co się wjeżdża na wieżę Eiffela?
- Żeby zobaczyć panoramę Paryża.
- Z leśniczówką Pranie jest tak samo, tylko że zamiast panoramy jest historia, a zamiast Paryża - Konstanty...

piątek, 9 stycznia 2015

latem

- Latem więcej ludzi się rodzi, a zimą więcej umiera...
- Skąd to wiesz?
- Tak przypuszczam... Byłoby to logiczne, biorąc pod uwagę złośliwość losu... Sądzę, że latem gorzej się chodzi w ciąży, a zimą gorzej się kopie doły w ziemi...

gdzie

- Gdzie jest Zurych?
- Chodzi ci o miasto, czy to jest jakiś przedmiot, który znowu zgubiłaś?

czwartek, 8 stycznia 2015

brzuch

- Boli mnie brzuch.
- Zjedz coś.
- Właśnie boli mnie chyba od jedzenia.
- To po co jadłaś?

kąpie

- Mąż Edyty jest morsem.
- Kim?
- Morsem. Kąpie się w zimnej wodzie.
- A po co to robi?
- Nie wiem.
- Pytanie, czy on wie...

środa, 7 stycznia 2015

łazience

- Nie mogłam dzisiaj spać.
- Tak się składa, że wiem. Za każdym razem, gdy wstawałaś i zapalałaś światło w łazience, ja się budziłam....
- Ale ja nie byłam dzisiaj w nocy w łazience...

korektę

- Co będziesz dzisiaj robić?
- Korektę, potem korektę, a gdy zostanie mi jeszcze trochę czasu - to korektę. A co chciałaś?
- Żebyś sprawdziła mi jednego mila. Wysyłam go do całego zespołu i chciałabym, żeby nie było w nim błędów...
- To dziwne... Wszyscy uważają, że innym robię korektę, ale im to tylko sprawdzę błędy. Przyślij mi go teraz,  przeczytam go przy śniadaniu.
- Ale on ma siedemnaście stron...
- Czyli dzisiaj nie robię korekty, tylko jem śniadanie...

horror

- Masz coś fajnego do czytania?
- Artykuł do korekty.
- A o czym?
- O błędach fleksyjnych typowych dla wieku przedszkolnego.
- To jakiś dramat?
- Horror. Z elementami musicalu...

nosa

- Skończyły się chusteczki do nosa...
- Yhy...
- I krople do nosa...
- Yhy...
- I ibuprofen...
- Yhy...
- Może pójdziesz do apteki?
- Ale to przecież ja jestem chora!
- No właśnie. Podobno świeże powietrze świetnie działa na zatoki...

skarpetki

- Dlaczego nosisz moje skarpetki?
- Bo nie mogłam znaleźć swoich.
- Ale one były brudne!
- Jesteś taką fleją, że nie wkładasz brudnych skarpetek od razu do pralki??

wtorek, 6 stycznia 2015

śmietnika

- Wyrzuć śmieci, jak wychodzisz...
- Ale ja nie idę w stronę śmietnika!
- To zmień trasę i będziesz miała po drodze!

dzieci

- Jego dzieci nie są do niego wcale podobne...
- Mali szczęściarze!

podestu

- Zbudowali taki podest na wydmach, żeby ludzie mogli swobodnie dojść do plaży.
- No i?
- I teraz wszyscy idą obok podestu, bo jest taki ładny, że szkoda go zniszczyć...

idziesz

- Idziesz, czy nie?
- Idę.
- Ale widzę, że nie idziesz!
- To po co pytasz, jak wiesz lepiej?

poniedziałek, 5 stycznia 2015

reklamy

- Zawołaj mnie, jak się skończą reklamy...
- A idziesz do kuchni?
- A co chciałaś z kuchni?
- O, oglądasz film na Polsacie!? To zrób mi dwie kanapki z kozim serem i kakao.

prawo

- Działa?
- Tak, ale trochę się zacina...
- To nie jest zacinanie, tylko tak zawsze będzie działać.
- Ale mam prawo to zwykłe działanie nazywać zacinaniem, prawda?

okulary

- Gdzie są moje okulary?
- Które?
- Te do czytania.
- Czasem sobie myślę, że dobry Bóg dał ci tylko dwie pary okularów, chcąc oszczędzić mi kilka godzin dziennie na poszukiwanie kolejnych...

niedziela, 4 stycznia 2015

uwaga

- Możesz trochę ściszyć?
- Ty słuchałaś tak samo głośno i było w porządku.
- Bardzo słuszna uwaga. Jak ja słucham głośno, to istotnie jest w porządku.

weterynarza

- Byłam u weterynarza.
- Po co?
- Rozmienić pieniądze na parkometr.
- I co?
- Nie mieli drobnych...
- Tym to się powodzi...

sobota, 3 stycznia 2015

miętową

- Będziesz sobie robiła herbatę?
- Zrobić ci też?
- Kochana jesteś, że proponujesz...
- Ale ja będę sobie robiła miętową...
- Nic nie jest doskonałe...

pracy

- Od jutra wracam do pracy.
- Przecież ty pracujesz w domu!
- Ale teraz czuję się tak wystrzelona w kosmos, że postanowiłam od jutra wrócić...

piątek, 2 stycznia 2015

szczeniaczka

- Chciałabym mieć szczeniaczka...
- A nie wystarczy ci oglądanie Animal Planet?

pilotem

- Przez pół godziny przeskakiwałam pilotem po programach i wszędzie były albo programy kulinarne, albo chirurgia plastyczna...
- Oby ich tylko nie scalili...

Procenty

- Słyszałaś, że Arłukowicz zamknął przychodnie rejonowe w 75% Polski?
- Gdzie to wyczytałaś?
- Na paskach na dole ekranu telewizora...
- Chyba powinnaś nosić w domu okulary...
- A co? Procenty się nie zgadzają?
- Paradoksalnie właśnie procenty się zgadzają...

sobota, 27 grudnia 2014

hiszpańsku

- Od dzisiaj będę codziennie uczyła się siedmiu słówek po hiszpańsku. W ten sposób za rok będę znała już ochdziesiąt tysięcy i będę mogła się sprawnie porozumiewać z Hiszpanami...
- Dlaczego akurat siedem?
- Bo policzyłam wszystkie słówka po hiszpańsku, jakie znam, i jest ich siedem. A dzisiaj nie chce mi się już uczyć, więc te co znam, zaliczę na poczet dzisiejszej nauki.
- Czyli zaczynasz od jutra?
- W sumie...
- To mnie bardzo uspokoiło. Już się zdenerwowałam, że coś ci się przestawiło w myśleniu i zaczniesz realizować swoje pomysły...

piątek, 26 grudnia 2014

zawieszać

- Telefon przestał mi się zawieszać!
- A co zrobiłaś?
- Usunęłam wszystkie stare wiadomości i połączenia.
- I to odblokowało telefon?
- Tak, bo nigdy wcześniej ich nie usuwałam, a mam ten telefon od trzech lat...
- To jest solidna firma, jeśli nie pękła mu obudowa od tych wszystkich sms-ów......

środa, 17 grudnia 2014

nadzieję

- Zagramy w wojnę?
- Masz coś do zrobienia?
- Zestawienie z pół roku.
- Na kiedy?
- Na jutro.
- Nie zdążysz?
- Nie zdążę. Więc jak pogramy w wojnę, to będę mogła być na ciebie zła, jeśli wygrasz.
- A jak przegram...?
- Trzeba mieć nadzieję...

wtorek, 16 grudnia 2014

uczulenie

- Ale masz okropne uczulenie!
- Sama bym się nie zorientowała... Dzięki za treściwą informację...
- Ciesz, że cię nie swędzi!
- Nie swędzi mnie tylko wtedy, gdy się na ciebie wkurzam!
- Nie ma za co!

uchyliłam

- Gdzie ty wychodziłaś w środku nocy?
- Nie w środku nocy, tylko nad ranem i nigdzie nie wychodziłam, tylko cichutko uchyliłam drzwi wejściowe.
- Po co?
- Bo ktoś pukał. No, chyba ktoś pukał. Śniło mi się, że ktoś puka i to było takie realistyczne, że musiałam iść sprawdzić!
- Pomodlę się dzisiaj, żeby Ci się nigdy nie przyśniło, że pali się w mojej sypialni!

prezent

- Mam już dla Ciebie prezent!
- Ja dla Ciebie też!
- Ale ja kupiłam w Lidlu!
- Ja też!
- Czerwone?
- Yhy...
- No to znowu nam się będą mylić rękawiczki...

poniedziałek, 15 grudnia 2014

wychodzi

- Od dwudziestu minut trwa ten film, który chciałaś obejrzeć!
- Zmieniłam zdanie...
- Przecież czekałaś na niego od tygodnia!
- Nie od tygodnia, tylko od wtorku i nie czekałam, tylko delikatnie wspomniałam, że chciałabym go obejrzeć, ale zapomniałam i próbowałam wyjść z twarzą z tej przykrej sytuacji. Niestety przy tobie człowiek zawsze wychodzi na durnia!
- Nie każdy...

demonstrace

- Słyszałaś, że w sobotę w Warszawie były jakieś demonstracje?
- A co Ty robiłaś w sobotę?
- Piekłam pierniki.
- Ci demonstranci właściwie też piekli w sobotę w Warszawie pierniki, tyle że zamiast miodu dodawali do nich odrobinę dziegciu...

niedziela, 14 grudnia 2014

portfel

- Dostałam maila, że zostawiłam portfel w aptece.
- Maila? Skąd mieli twój adres?
- Wypełniałam formularz, żeby dostać kartę stałego klienta i tam wpisałam maila. A potem uprzejma pani magister skojarzyła mnie z formularzem i znalezionym
portflelem, i proszę!
 - A ja nigdy nie biorę kart stałego klienta!
- Sama nie wiesz, ile tracisz!

sobota, 13 grudnia 2014

makaron

- Gdzie jest teraz makaron?
- Nie wiem.
- Przecież to ty sprzątałaś w kuchni!
- A ty sprzątałaś dwa lata temu w piwnicy i bombek do dziś nie ma.
- Myślisz, że makaron znajdzie się po dwóch latach?
- A zamierzasz znaleźć w tym roku bombki?

tarcznik

- Kupiłam środek do zwalczania tarczników na dracenie.
- Pokaż! To nie jest środek przeciwko tarcznikom na dracenie, tylko przeciwko mszycom na nasturcjach!
- Na opakowaniu jest jak wół napisane: TARCZNIK!
- Zła wiadomość... To jest nazwa firmy. Drogi był?
- Dostatecznie drogi, żeby wyrzucić dracenę razem z tarcznikami do śmieci!

okno

- Może umyjemy okno przed świętami?
- Które?
- Losujmy.
- Dobra. Ale na wszystkich losach wpisz łazienkowe, bo jest najmniejsze...

włosami

- Zobacz, co mi się stało z włosami!
- Czym je umyłaś?
- Tym nowym szamponem.
- To nie jest szampon, tylko olejek do kąpieli.
- Jak myję włosy, to jestem bez okularów i nie widzę dokładnie, co biorę do ręki...
- Chwała Bogu, że nie wpadła Ci w ręce wc-kaczka...

brzuch

- Nie idziesz spać?
- Ugotowałam na jutro rosół. Pyszny. Tak pyszny, że zjadłam trzy talerze. I teraz  boli mnie brzuch i nie zasnę przez najbliższy miesiąc.
- To świetnie. Czyli reszta rosołu jest do mojej dyspozycji?
- Nie wyciągaj pochopnych wniosków!

czekoladę

- To teraz zrobię kawusię i zjemy tę pyszną czekoladę, którą wczoraj kupiłam...
- Czekoladę...?
- A co? Zjadłaś ją? Zżarłaś moją czekoladę? I nawet nie spytałaś, czy możesz?
- Masz przykry sposób zadawania pytań.  Od razu zakładasz najgorszy scenariusz. A może po prostu wylał mi się na nią rosół i musiałam ją wyrzucić?

wtorek, 9 grudnia 2014

włosy

- Masz już siwe włosy?
- Nie.
- Czyli nadal mogę mieć nadzieję, że to ja znajdę twój pierwszy siwy włos i zakomunikuję ci to w odpowiednim momencie...
- Najlepiej zaznacz go sobie od razu flamastrem...