środa, 27 sierpnia 2014

diecie

- Znowu szperasz w lodówce? Miałaś być na diecie!
- A ty miałaś się uczyć hiszpańskiego!
- Ale ja przez hiszpański nie będę musiała przez pół roku umierać z powodu niedożywienia.
- Jeszcze się możesz zdziwić. Hiszpański potrafi zaskoczyć kobietę.

gender

- Sąsiad z trzeciego piętra, po półgodzinnej rozmowie, powiedział mi, że jest gender.
- Ale co on miał na myśli?
- Nie wiem, ale na wszelki wypadek powiedziałam, że to bardzo miło z jego strony.

wtorek, 26 sierpnia 2014

puent

- Mam już dość tych twoich puent! Zawsze ostatnie słowo musi należeć do ciebie!?
- Teraz to się boję nawet odejść, bo to też może być mocna puenta...

orientowała

- Przez dobrych kilka minut rozmawiałam ze sprzedawczynią w sklepie z rajstopami, a gdy już płaciłam, poprosiła mnie, żebym nie mówiła do niej: pani, bo przecież jest mężczyzną.
- A była?
- Nie mam powodu, żeby jej nie wierzyć. Chyba się lepiej orientowała w tej kwestii.

proszki

- Widzisz różnicę?
- Wyprałaś firanki?
- Kupiłam nowe... Tyle kasy kosztowaly, a ty nie zauważyłaś?...
- Proszki do prania też są drogie...

chyba

- Ufarbowałaś sobie włosy?
- Nie.
- Podcięłaś je?
- Nie.
- Ale coś zmieniłaś na łbie?
- Zobaczyłam, ile mam kasy na koncie i chyba mi od tego włosy dęba stanęły.

obejrzyjmy

- Obejrzymy Bonda?
- Ale w łóżku.
- No jasne. I nastawmy na próbę wyłączenie za 30 minut, bo ostatnio nie doczekałyśmy nawet pierwszych reklam...

niedziela, 24 sierpnia 2014

sobota, 23 sierpnia 2014

czole

- Opalenizna już ci zupełnie zeszła.
- Nie musisz się na mnie wyżywać za to, że ci się zrobiła zmarszczka na czole!

okno

- W nocy jest już całkiem zimno i myślę, że lepiej jest zamykać okno już wieczorem, bo po pierwsze wlatują muchy, a po drugie muszę potem wstawać w nocy i je zamykać.
- Dobrze. Oczywiście. To od razu się połóż, a ja tylko okno otworzę i też idę spać.

puszczą

- Nie znoszę tych spacerów po lesie. Wszędzie tylko drzewa, drzewa i drzewa.
- Tak, to faktycznie było do przewidzenia, że będzie tu kilka drzew... Najwyrażniej ten gość, który nazwał to miejsce Puszczą Białowieską, nie był kompletnym wariatem...

zatrzymać

- Muszę się zatrzymać na stacji.
- Przecież dopiero co tankowałaś!
- Ale chcę iść do toalety.
- Przecież na poprzedniej stacji też była toaleta.
- Ale wtedy zapomniałam że muszę do niej iść.

też

- Mogłabyś do mnie zadzwonić?
- Też szukam swojego telefonu...

gdzie

- Gdzie ja wetknęłam ten paszport?
- A gdzie go miałaś ostatnio?
- Tylko znowu nie zaczynaj awantury!

piątek, 22 sierpnia 2014

światła

- Możesz już zgasić światło?
- Światła się nie gasi, tylko wyłącza. Określenie: "gaszenie światła" pochodzi z czasów, gdy używało się lamp naftowych. Od jakiegoś czasu mamy w domach prąd i światło możemy co najwyżej wyłączyć.
- Też ci tak powiem, jak będziesz chciała iść wcześniej spać!

ochotę

- Mam na coś ochotę, ale nie wiem, na co...
- Może zrobię ci sałatkę owocową?
- To straszne, że akurat jedzenie przyszło ci do głowy w takiej sytuacji... A ze śmietaną?

piosenki

- Zaczął się festiwal piosenki w Sopocie, a prowadzący wszedł na scenę i wrzasnął: Witaj, Szczecin!
- Ale to nie jest festiwal w Sopocie, tylko jakieś inny śpiewaczy karnawał w Szczecinie.
- A po czym poznałaś?
- Po tym, że prowadzący wszedł na scenę i wrzasnął : Witaj, Szczecin!

czwartek, 21 sierpnia 2014

gumowe

- Zakładasz gumowe rękawiczki.
- No...
- Robisz te wszystkie brudne rzeczy.
- No...
- A potem idziesz do łazienki i myjesz ręce w rękawiczkach, zamiast po prostu wyrzucić je do śmieci. Przecież one i tak od razu lądują w koszu!
- Mam się wytłumaczyć, przyznać ci rację, czy poprosić o numer do psychiatry?
- Wystarczy, jak nie będziesz robić tego więcej...
- Takiej opcji nie przewiduję.

odprawy

- Zadzwonili do mnie o 3.20 z lotniska, że pan Marcin nie zgłosił się do odprawy paszportowej, a jego samolot odlatuje za 50 minut.
- Jaki pan Marcin?
- Nie wiem. Jak już doszłam do siebie i udało mi się wydobyć z siebie jakiś dźwięk, i nawet zaczęłam rozumieć dramat sytuacji pana Marcina, to pani przemiłym głosem powiedziała, że właśnie pan Marcin podszedł do stanowiska odprawy i bardzo przeprasza że przeszkadzała.
- A jeśli oni mają jakiś błąd w systemie i teraz zawsze, gdy ktoś się nie zgłosi do odprawy, to będą dzwonić do ciebie?
- Ty to umiesz pocieszyć człowieka...

środa, 20 sierpnia 2014

okrągłe

- Zbierasz tylko okrągłe kamienie?
- A widziałaś kiedyś w morzu kwadratowe?

mąka

- Może upieczemy bułeczki? Kupiłam drożdże.
-  A mąka jest?
- Chyba w każdym polskim domu powinna być mą...
- Nie kończ. Jeszcze się okaże, że mieszkamy w Bangladeszu...

toalety

- Chcesz skorzystać z toalety, bo idę się kąpać?
- Mam przewidzieć, czy będę chciała skorzystać w ciągu najbliższych dwóch godzin?!

wtorek, 19 sierpnia 2014

kulę

- Kupiłam rozpuszczalną kulę do wanny. Wrzuciłam ją, czekałam 20 minut aż sie rozpuści i wtedy zobaczyłam, że na niej jest narysowane miejsce, w którym należy przeciąć opakowanie nożyczkami. Oczywiście nożyczek w wannie nie miałam, więc chciałam ją wyjąć z wody. Gdy ją wyjmowałam, upadła mi na podłogę i opakowanie pękło. Całe bąbelkowanie odbyło się na dywaniku przy sedesie...
- A zapach...?
- Może być. Nazywał się: relaksujący.

kosiarek

- Cholerny sąsiad z cholernym trawnikiem!
- Myślę, że w instrukcji kosiarek do trawy jest napisane, że należy je uruchamiać między 6 a 7 rano, koniecznie w dni wolne od pracy.
- I zawsze od tej strony ogródka, od której sąsiedzi mają sypialnię!

niedziela, 17 sierpnia 2014

pali

- Sąsiadka ma nowego narzeczonego.
- Skąd wiesz?
- Bo gość całymi dniami pali na balkonie.
- Poprzedni też palił...
- Tak, ale poprzedni palił ćmiki, a ten pali przenośne ognisko...

święto

- Jutro jest święto narodowe i przypada dzień wolny od pracy.
- Prawie...
- Co: prawie?
- To nie jest święto narodowe, tylko kościelne i nie jutro, tylko pojutrze.
- Jezu, jaka ty jesteś pedantyczna...

news

- W bloku przy parku będą wymieniać schody.
- I co?
- Nic. Taki news z warzywniczego...

malowanie

- Może przemalujemy przedpokój?
- Super! Najlepiej na biało! Sukcesywnie przemalujmy całe mieszkanie na biało! Zrobimy sobie mieszkanie w stylu skandynawskim!
- Jednak odwołuję to malowanie przedpokoju... Spróbuję, jak będziesz miała depresję zamiast manii...

widziałaś

- Nie widziałaś moich balerniek?
- Których?
- Czerwonych.
- A gdzie je miałaś ostatnio?
- O, nie! To ja zadaję pytania!

kompot

- Zrobiłam kompot z jabłek.
- A skąd miałaś jabłka?
- Z Tesco.
- I sama zrobiłaś  kompot od początku do końca?
- Prawie...
- To znaczy?
- To znaczy sama kupiłam kompot w Tesco, a potem sama otworzyłam słoik i...

szkoda

- Pamiętasz  film, w którym taki młody gość z niebieskimi oczami zdradzał swoją żonę, a potem się okazało, że ona też go zdradza?
- Nie...
- No musisz go pamiętać! On miał takie małe mieszkanie na parterze i czasem, jak było już późno, to wracał do domu przez okno!
- Nie...
- I jeździł do pracy metrem.
- Nie...
- A jej kochanek mieszkał tuż obok i oni się znali z pubu.
- Nie...
- Szkoda. Bo właśnie widziałam dzisiaj w aptece kobietę bardzo podobną do młodszej siostry tej zdradzanej żony....

sms

sms nr 1:

Bgwtljjj cąąąąąk.


Po chwili sms nr 2:

Sory, ten sms nie był do ciebie.


odpowiedź:

To on do kogoś był???


czwartek, 14 sierpnia 2014

obiecałaś

- Pamiętasz może PIN do mojej karty?
- Której?
- Czyli jednak pamiętasz moje PIN-y... A obiecałaś, że zapomnisz!

sukienkę

- Przymierzałam sukienkę, która miała zameczek zapinany z boku. W przymierzalni zameczek się zaciął. Musiałam poprosić o pomoc sprzedawczynię. Nie dała rady go odpiąć. Zawołała koleżankę. Nie odpięły. Zadzwoniły do swojego kierownika, który powiedział, żeby przecięły tę sukienkę nożyczkami i mi ją zdjęły. Zaproponowałam, żeby mi jej na razie nie przecinały, tylko pochodzę sobie w niej trochę i wrócę za kilka godzin. Sukienka i tak będzie musiała być zniszczona, a ja przynajmniej się nią nacieszę.
- I zgodziły się?
- Powiedziały, że jestem bezczelna, że specjalnie zepsułam zameczek żeby wyłudzić sukienkę i że natychmiast ją potną.
- Szkoda...
- Też myślę, że dałabyś radę w domu mi ją odpiąć bez nożyczek...

środa, 13 sierpnia 2014

zawsze

- Yłam u łemhysty i nałehcie hłobił mi pohądek s cionsłem.
- I teraz już zawsze będziesz tak mówić?
- Ale co? Inahej mófię?

Celsjusza

- Ile jest stopni?
- Jakich stopni?
- Celsjusza.
- To nie wiem.
- A jakich wiesz?
- Żadnych, ale wolałam uściślic.

burze

- Zapowiadają burze i gradobicie.
- To może jednak lepiej pójdę do samochodu i zamknę szybę...
- Zostawiłaś otwartą szybę?
- W obliczu nadchodzącej burzy ty potrafisz użalać się tylko nad szybą?!

zaleta

- Podobno mają być jeszcze trudniejsze testy na prawo jazdy.
- To bardzo dobrze. Przynajmniej nie będą dostawali prawka wszyscy młodociani mordercy, szalejący na drogach podpici po nocnych imprezkach.
- Też kiedyś byłaś młoda....
- Ale nie było mnie stać na samochód i to była moja zaleta!

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

prawdę

- W synagodze w Sejnach jest wystawa Picassa.
- I co cię tak dziwi? Że w synagodze, czy że Picassa?
- Prawdę mówiąc: że w Sejnach...

wina

- Sąsiad Elizy potrącił jakiegoś rowerzystę na skrzyżowaniu.
- Czyja była wina?
- Nie jestem pewna, ale przypuszczam, że jego kolegi z postawówki... To taki typ, że nigdy się nie przyzna do błędu...

wtorek, 29 lipca 2014

sąsiadka

- Sąsiadka Elizy kupiła sobie wysięgnik do telefonu. Taki kij rozciągany. Nasadza na niego telefon i robi sobie zdjęcie. I wtedy nie widać, że sama sobie je zrobiła, tylko każdy myśli, że ktoś inny jej zrobił...
- Która?
- Co: która?
- Która sąsiadka?

sobota, 26 lipca 2014

dzwonek

- Jak się zmienia dzwonek?
- Idzie się do sklepu elektrycznego i kupuje się nowy!
- W telefonie!
- A, to nie wiem...

mówiłam

- Ale zmokłam!
- Mówiłam, żebyś wzięła parasol!
- A ty ciągle z tymi zwierzeniami...

środa, 23 lipca 2014

potwierdzić

- Jak mogłaś powiedzieć, że mam tyle lat, co mam!?
- Zaskoczyłaś mnie...
- Nie mogłaś po prostu potwierdzić?
 -Ale co miałam potwierdzić? Że masz 25 lat,  że nie farbujesz włosów, czy że nie chcesz sobie zrobić implantu jedynek?
- Wszystko. Następnym razem potwierdzaj wszystko. Masz jeszcze jakieś wątpliwości?
- To też mam potwierdzić?

czym

- Czym się wywabia plamy od atramentu?
- Nie wiem. Wiem natomiast czym się wywabia właścicieli takich plam...


widziałam

- Widziałam już ten mecz.
- Przecież to jest na żywo...
- Tak? To widocznie widziałam przedpremierowy pokaz, albo coś... No w każdy mrazie na tym meczu co oglądałam jeden też był ubrany na czarno.
- To jest sędzia...

zupę

- To ja zamawiam zupę pomidorową, a na drugie kotlet schabowy z surówką.
- Przyszłaś do restauracji i zamawiasz dokładnie to, co jemy od tygodnia w domu?!
- W takim razie na deser placek z zakalcem i spleśniałą konfiturę z malin...

wtorek, 22 lipca 2014

No...

- Idziesz do biblioteki?
- No...
- Pożycz mi coś fajnego, najlepiej jakiś kryminał, ale nie skandynawski, bo już ich dużo czytałam i może się powtórzyć... Najlepiej jakiś polski. Tylko nie tej kobiety, która pisze o Mazurach. Albo jakąś biografię. Tylko nie autobiografię.
- No...
- Czy ty mnie słuchasz?
- Poczekaj chwileczkę, bo rozmawiam przez telefon... No...

wieś

- Zlikwidowali jakąś wieś.
- Na Ukrainie?
- Chyba u nas.
- Jak to zlikwidowali?
- Sama zobacz. Ma powstać komisja w sprawie likwidacji wsi.
- To jest WuEsI.
- Nie mów nikomu, dobra...?

niedziela, 20 lipca 2014