czwartek, 21 sierpnia 2014

odprawy

- Zadzwonili do mnie o 3.20 z lotniska, że pan Marcin nie zgłosił się do odprawy paszportowej, a jego samolot odlatuje za 50 minut.
- Jaki pan Marcin?
- Nie wiem. Jak już doszłam do siebie i udało mi się wydobyć z siebie jakiś dźwięk, i nawet zaczęłam rozumieć dramat sytuacji pana Marcina, to pani przemiłym głosem powiedziała, że właśnie pan Marcin podszedł do stanowiska odprawy i bardzo przeprasza że przeszkadzała.
- A jeśli oni mają jakiś błąd w systemie i teraz zawsze, gdy ktoś się nie zgłosi do odprawy, to będą dzwonić do ciebie?
- Ty to umiesz pocieszyć człowieka...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miejsce na "myśli nieuczesane":