piątek, 26 lipca 2013

zmarzłam

- Chyba wysiadło ogrzewanie w moim pokoju. Tak zmarzłam, że aż musiałam o trzeciej w nocy założyć skarpetki!
- No coś ty!? A ja tylko zamieniłam wieczorem nasze kołdry! To teraz też będziesz się upierać, że one są takie same?

obiad

- Co będzie dzisiaj na obiad?
- A co masz ochotę przygotować?

środa, 24 lipca 2013

sprzątam

- W ramach sobotnich porządków musisz też coś zrobić! Nie będzie już więcej tak, że tylko ja wszystko sprzątam, muszę cię ciągle pilnować, żebyś wszystko dobrze zrobiła, a ty tylko się obijasz!
- No dobra! Możemy się jakoś podzielić! Ja biorę obijanie i pilnowanie!

wtorek, 23 lipca 2013

środowisko

- Postanowiłam dbać bardziej o środowisko.
- Będziesz kupowała zdrową żywność i przejdziesz na wegetarianizm?
- Zwariowałaś? Nie będę prasować ręczników!
- A co to ma wspólnego ze środowiskiem?
- Będę zużywać miej prądu, a prąd to węgiel, emisja szkodliwych gazów, zanieczyszczenie powietrza i efekt cieplarniany.
- Świetny pomysł! Bardzo mi się
to podoba!! Tylko, że ja nazwałabym to raczej: lenistwo...

niedziela, 21 lipca 2013

reklamówki

- Znowu kupiłaś te foliowe reklamówki? Przecież to jest złodziejstwo! Oni sprzedają torbę, która ma ich logo. I w ten sposób się reklamują. A to przecież oni ci powinni płacić za to, że nosisz reklamę ich sklepu!
- Dzięki za wykład, ale nie kupiłam. Miałam stare, złożone w torebce.
- Zbierasz w torebce jednorazowe reklamówki foliowe?
- Czy ty możesz się czemuś nie dziwić?

uczulona

- A sprawdziłaś, czy ten krem nie ma tego czegoś, na co jesteś uczulona?
- Nie.
- Ale dlaczego?
- Bo na tym kremie skład jest napisany takimi małymi literkami, że musiałabym kupić chyba mikroskop elektronowy, żeby to przeczytać. Więc stwierdziłam, że ewentualne kupno nowego kremu jest tańsze...

sobota, 6 lipca 2013

szukasz

- Zgubiałam parasol.
- Ten?
- No wiesz! Nie mogłaś mi go dać rano?
- A skąd miałam wiedzieć, że szukasz akurat parasola?
- Bo pada deszcz!
- A może ja myślałam, że szukasz kaloszy, które z kolei stoją koło kaloryfera w sypialni...?

namiot


- Może pojedziemy sobie pod namiot? Będzie jak za dawnych lat...
- Pod namiot? I miałabym spać w spiworze? A nie czytałaś o tym, że jadowity wąż może wślizgnąć się człowiekowi do śpiwora?
- I co, śpi tam?
- No nie wiem, czy śpi, ale wolałabym nie sprawdzać!
- Ale w Polsce chyab nie ma jadowitych węży. Są tylko jadowite komary...
- Też ich nie chcę w śpiworze. Nie jadę.

środa, 3 lipca 2013

lewej

- Podnieś tu. Z lewej. No z lewej. Nie tu! Z lewej!
- No, podnoszę z lewej!
- Ale z mojej lewej!
- To dlaczego nie powiesz, że z twojej lewej?
- Bo to i tak nic nie zmieni. Mnie się kręci, która jest moja lewa, a ty i tak się nie połapiesz, która jest twoja.

kryzys

- Mam za mało hemoglobiny, żelaza, potasu i leukocytów.
- To brzmi jak jakiś kryzys logistyczny w fabryce broni palnej!
- Tak... Bo to jest kryzys logistyczny w fabryce broni, tylko jeszcze nie wypaliło...

naciowy

- Kupiłam seler naciowy!
- Ale ja nie lubię naciowego!
- Dlatego kupiłam!

niedziela, 30 czerwca 2013

deszcz

- Widzisz tę czarną chmurę? Myślisz, że z niej spadnie deszcz?
- A czy ja się znam na zwieraczach u chmur?

pająka

- Dlaczego znowu nie sprzątnęłaś podłogi?
- Bo jak ostatnio sprzątałam, to wciagnęłam do odkurzacza pająka!
- I co?
- I teraz się boję, że on to przeżył i mieszka w środku!
- To nie powinnaś również wchodzić do kuchni, bo jak byłam mała, to mama zabiła na ścianie w kuchni wielkiego pająka z białą kulką na brzuchu!
- Naprawdę?
- I co? Nic, tylko śmierć głodowa!
- To w kuchni już dawno się przedawniło. A ten w odkurzaczu to całkiem świeża sprawa...

rowerze

- Beznadziejna jest ta jazda na rowerze!
- Pojechałaś do pracy na rowerze?
- Tak. I co to za sens, jeśli potem musiałam na nim wracać?

czwartek, 27 czerwca 2013

wizytę

- Przegapiłam wizytę u dermatologa! Umawiałam się dwa miesiące temu i zupełnie mi wyleciało z głowy...
- A dlaczego się umawiałaś?
- Bo miałam wysypkę na nodze. Już mi zniknęła, ale była bardzo swędzącą.
- To dobrze, że nie poszłaś, skoro już ci nic nie jest...
- No wiesz... Zawsze coś bym wynalazła... Szkoda wizyty... Podobno specjalista i do tego miły...

środa, 26 czerwca 2013

rolce

- Gdzie są chustki do nosa?
- Skończyły się. Weź chustki w rolce.
- Jakiej rolce?
- No, chustki w rolce... Te, co wiszą w toalecie przy sedesie...

korzenie

- Konopielska mówiła, że jej rodzina ma swoje korzenie we Francji. Podobno jakiś jej przodek przyjechał tu z królem, czy kimś takim i założył ród.
- Konopielskich? To ciekawe, jak się jej nazwisko nazywało w oryginale...
- Co nuop el-ski jak sądzę.
- No coś ty! Końcówka -ski jest typowo nasza. Oni się mogli nazywać Conuopelskę.
- Brzydko...
- Jasne, że brzydko...

wyrywał

- Tak mnie wkurzył ten dentysta, że nawet nie poczułam, jak mi zęba wyrywał... Cholerny konował...
- A może on tak specjalnie...?
- Myślisz, że specjalnie wkurza pacjentów, żeby ich nie bolało?
- Oszczędza na środkach przeciwbólowych...
- To chyba jakaś chińska metoda...

piątek, 21 czerwca 2013

niż

- Dzisiaj usłyszałam, jak gość w telewizji powiedział: niż demograniczny...
- Ciekawe, czy takiemu niżowi też się zapobiega w sypialni...
-Chyba raczej w sypialnianym... Wagonie...

środa, 19 czerwca 2013

plamę

- Masz plamę na bluzce!
- To taki wzór!
- Fajny... Oryginalny... Ale wygląda jak tłusta plama...
- Gdzie?
- No tu!
- A, to faktycznie plama!

upałów

- Jak ja nie znoszę tych upałów...
- Mrozów też nie lubiłaś!
- Mrozów nie lubiłam zimą! A upałów nie lubię latem!
- No tak... Ale teraz jest wiosna... Ale oczywiście to niczego nie zmienia...

chcesz

- Jakie masz ładne klapki!
- To są twoje klapki! Dałaś mi je jakieś trzy lata temu, bo ci się nie podobały, pamiętasz?
- A nie uważasz, że skoro ja ci je kiedyś dałam, to grzecznie byłoby, gdybyś teraz ty mi je dała?
- Dam ci coś innego... Czekaj.... Chcesz skarpetki?

budzik

- Nastawiłam sobie budzik na 6. Gdy zadzwonił, przestawiłam go na 6.15, bo uznałam, że prasowanie zajmie mi mniej czasu. Gdy znowu zadzwonił, przemyślałam sprawę i doszłam do wniosku, że nie muszę przecież myć włosów. Przestawiłam go na 6.45. Gdy znowu zadzwonił dotarło do mnie, że i tak nie zdążę, więc go wyłączyłam i poszłam spać!
- To bardzo ciekawe! Bo ja za każdym razem, gdy ten cholerny budzik dzwonił, musiałam tu przychodzić, budzić cię i mówić, żebyś go w końu wyłączyła! Trzy razy!
- Nie narzekaj! Ja miałam gorzej! To na mnie spoczywa ciężar podejmowania decyzji!

wtorek, 18 czerwca 2013

zapomniałam

- Łuszczy ci się strasznie skóra na nosie!
- Wiem. Zrobiłam sobie wczoraj pilling enzymatyczny...
- To nie wiesz, że takich rzeczy nie robi się dzień przed imprezą?
- Wiem. Ale zapomniałam.
- O czym? O imprezie, czy o tym, że się nie robi?
- Już sama nie wiem, o czym bardziej...

chowaj

- Zobacz, to są moje skarpetki. Mają tu paski, widzisz? Nie chowaj ich do swojej szuflady, bo ja ich potem nie mogę znaleźć!
- Dobrze.
- Ciekawe, czy to coś pomoże...
- Nie pomoże, bo to ty ostatnio chowałaś skarpetki i swoje włożyłaś właśnie do mojej szuflady...

wygrałaś

- Pójdziemy do opery?
- Ale po co?
- Dobra. Wygrałaś konkurs na najbardziej durną odpowiedź na pytanie!

krzyżówkę

- Co to jest: dawny taniec dworski na 6 liter, trzecia "n"?
- A co, rozwiązujesz krzyżówkę?
- Nie. Mam zaniki pamięci i widzę każdy wyraz tylko szczątkowo... No jasne, że rozwiązuję!
- Bo zawsze mówiłaś, że krzyżówki są dla ćwierćinteligentów...
- Więc pytam ciebie!

nie poznali

- Zastanawiałaś się kiedyś, co by się z nami stało, gdyby rodzice się nie poznali? Czy urodziłybyśmy się w jakiś innych rodzinach? Na przykład ja w Meksyku, a ty w Finlandii? Czy wcale by nas nie było?
- Nie wiem, ale zdecydowanie to ja wolałabym Meksyk!

sobota, 15 czerwca 2013

piątek, 14 czerwca 2013

torebka

- Dzisiaj, jak wysiadałam z samochodu, upadła mi torebka i wszystko wysypało się na ulicę...
- I co tam miałaś?
- Jak zwykle: otwieracz do konserw, pełno papierków od batonów, zgniłe jabłko w woreczku i okulary przeciwsłoneczne.
- Które?
- Te zielone.
- Znalazły się moje okulary? Cudownie! Może jeszcze raz wyrzucisz te smieci z torebki, bo kaloszy nie mogę znaleźć...

wynik

- Jaki był wynik meczu?
- Jakiego meczu?
- Ogłądałaś przecież wieczorem mecz!
- A, ten... Nie wiem. Nie zwróciłam uwagi...
- Siedziałaś tyle czasu przed telewizorem i nie zwróciłaś uwagi na wynik?
- Prawdę mówiąc,
jeden z piłkarzy przypominał mi kogoś znajomego i nie mogłam sobie przypomnieć kogo...
- I co?
- Nadal nie wiem...

czwartek, 13 czerwca 2013

okrągłym

- Gdzie to chcesz trzymać?
- W okrągłym segregatorze.
- Gdzie?
- W koszu na śmieci, matole!
- Jeśli ja jestem matołem, a ty moja siostrą...

spodziewaj

- Jak będziesz sobie prasowała rzeczy, to wyprasuj mi tę jedną spódniczkę, dobrze?
- Dobrze. Jak będę... Czyli spodziewaj się gdzieś w okolicach Wielkanocy...

kolacja

- To była najgorsza kolacja w moim życiu!
- Co? Przecież jedzenie było pyszne! I kelnerka taka sympatyczna!
- Ala na samym początku weszła mi pestka w ząb i nie mogłam jej wyjąć!
- No tak! To dlatego wyglądałaś, jakbyś miała szczękościsk!
- Myślisz, że oni też zauważyli?
- Nie... Raczej nie... Chociaż... Przy pożegnaniu pytali mnie, czy masz jakieś problemy ortodontyczne...

śliska

- Nie jedz tej kiełbasy. Jest śliska i chyba trochę śmierdzi.
- Dzięki! Właśnie zjadłam jakieś 10 plasterków!
- A wolisz wieniec z białych róż, czy
z czerwonych?

uczulenie

- Co ci się stało?
- Mam uczulenie na lakier do paznokci.
- Teraz ci wyszło pierwszy raz?
- Nie. Mam od lat.
- To dlaczego pomalowałaś paznokcie, skoro wiesz, że tak spuchniesz?
- Bo chciałam lepiej wyglądać.
- No wiesz... Pojęcie: lepiej wyglądać jest jednak względne...

w kształcie

- Rozumiesz o co chodzi z księżycem?
- A dokładniej?
- Dlaczego jest raz w kształcie rogalika, a raz w kształcie niepełnego koła?
- Bo Ziemia rzuca na niego cień i dlatego.
- I dlatego raz jest taki, a raz taki?
- Nie, litości! Z tobą nie można nawet wieczorem na balkonie posiedzieć...
- Można, ale ja lubię się zastanawiać...
- A nie możesz się zastanowić, gdzie położyłam moje okulary przeciwsłoneczne?
- Są w komodzie.
- Beznadziejnie. Po prostu beznadziejnie.

środa, 12 czerwca 2013

stówę

- Możesz mi pożyczyć stówę?
- Weź sobie z porfela. Albo czekaj! Nie, nie mogę.
- Ale dlaczego?
- Bo lubię, jak robisz taką zaskoczoną minę... Tak...Teraz możesz wziąć.

różni

- Jak lepiej: tak, czy tak?
- A czym to się różni?
- No wszystkim!
- Aha... To lepiej tak.
- Jesteś pewna?
- Nie. Ale jakbym ci powiedziałam, że nie widzę różnicy, to byłaby z tego awantura.
- Teraz też będzie...
- Czyli muszę jeszcze poćwiczyć prognozowanie...

wsparcie

- Jak myślisz, czy mogłabym...
- Nie!
- Dzięki za wsparcie.

wtorek, 11 czerwca 2013

okropne

- Okropne!
- Przecież to są te, które ci się wczoraj podobały!
- Niemożliwe!
- Też wydawało mi się, że to niemożliwe, żeby komuś sie podobały...

karnet

- Ta idiotka, moja sąsiadka, wykupiła sobie karnet na jazdę na rowerze stacjonarnym w jakimś klubie, zamiast po prostu pojeździć na dworze!
- Ja też mam taki karnet.
- No i miły wieczór szlag trafił....

bardzo

- Co lepiej wziąć na ból głowy: ibuprofen czy paracetamol?
- A boli cię bardzo, czy trochę?
- Bardzo.
- To lepiej napij się kakao i idź spać.
- A jakby mnie bolała tylko trochę?
- To kakao bez spania.

oglądasz

- Oglądasz wiadomości?
- Tak, a co?
- Myślałam, że nie interesuje cię polityka!
- Polityka mnie nie ineresuje. Oglądam, bo zaraz po wiadomościach ma być reklama, zrobiona przez moją koleżankę.
- Pierwszy raz widzę kogoś, kto czekając na reklamę ogląda wiadomości...

obiad

- Co będzie na obiad?
- Makaron z sosem pomidorowym.
Po kwadransie:
- Jednak będzie zupa pomidorowa z makaronem...

poniedziałek, 10 czerwca 2013

widziałam

- Widziałam dzisiaj panią Irenę.
- I co? Wróciła już z wakacji?
- Nie.
- To jak ją widziałaś?
- Na inteligentne pytanie - błyskotliwa odpowiedź...

plama

- Co to jest?
- Plama.
- Ale od czego?
- Od brudu, jak sądzę. Widziałaś kiedyś plamę od czegoś czystego?

breloczek

- Bardzo byłaś przywiązana do swojego breloczka przy kluczach?
- Jak to: byłam?
- No tak... Bo przytrzasnęłam go drzwiami od samochodu i pękł. Chyba jakiś tandetny był, bo pokruszył się w drobny mak. A poza tym, kto przyczepia do kluczy taki breloczek? Jak dla przedszkolaka. Teraz możesz sobie przyczepić jakiś fajniejszy!
- Nie dość, że mi rozbiłaś breloczek, to jeszcze mi rozbijasz dobre samopoczucie!

wszyscy

- Nazywało się: Ciasto dla początkujących...
- Nie, proszę cię! Tylko nie mów, że ci nie wyszło! Przecież to ciasto wszystkim wychodzi!
- Powinnaś już wcześniej zauważyć, że ja nie jestem wszyscy...
- No tak... Wszyscy jedzą dzisiaj ciasto...

zniknęło

- Cholerny komputer! Znowu wszystko mi zniknęło!
- A może powinnaś...
- Nic nie powinnam. Jak mówię, że zniknęło, to mi nie mów, że powinnam zapisywać to co robię, bo przecież wiem!
- To dlaczego nie zapisujesz?
- Bo nie!