- Jakiego meczu?
- Ogłądałaś przecież wieczorem mecz!
- A, ten... Nie wiem. Nie zwróciłam uwagi...
- Siedziałaś tyle czasu przed telewizorem i nie zwróciłaś uwagi na wynik?
- Prawdę mówiąc,
jeden z piłkarzy przypominał mi kogoś znajomego i nie mogłam sobie przypomnieć kogo...
- I co?
- Nadal nie wiem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Miejsce na "myśli nieuczesane":