środa, 19 czerwca 2013

budzik

- Nastawiłam sobie budzik na 6. Gdy zadzwonił, przestawiłam go na 6.15, bo uznałam, że prasowanie zajmie mi mniej czasu. Gdy znowu zadzwonił, przemyślałam sprawę i doszłam do wniosku, że nie muszę przecież myć włosów. Przestawiłam go na 6.45. Gdy znowu zadzwonił dotarło do mnie, że i tak nie zdążę, więc go wyłączyłam i poszłam spać!
- To bardzo ciekawe! Bo ja za każdym razem, gdy ten cholerny budzik dzwonił, musiałam tu przychodzić, budzić cię i mówić, żebyś go w końu wyłączyła! Trzy razy!
- Nie narzekaj! Ja miałam gorzej! To na mnie spoczywa ciężar podejmowania decyzji!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miejsce na "myśli nieuczesane":