wtorek, 9 kwietnia 2013

szybciej

- Dzisiaj miałam ciężki dzień... Rano przytrzasnęłam kabel drzwiami od samochodu. Potem jakiś dureń tak zaprakował, że musiałam wchodzić do auta od strony pasażera. Gdy wchodzilam, to błotem z butów pobrudziłam sobie siedzenie. Oczywiście zauważyłam to dopiero, jak wysiadłam z samochodu. A teraz...
- Przestań. Już skończ ten monolog i od razu powiedz, co chcesz ode mnie.
- Wyprasujesz mi spódnicę?
- Daj. Nie szybciej byłoby samej wyprasować, niż wymyślać te historyjki?

kanapka

- Chcesz kanapkę?
- A z czym?
- O nie! Jeśli uzależniasz zjedzenie kanapki od tego, z czym jest, to znaczy, że nie jesteś głodna!
- No dobra. Chcę.
- To dostaniesz z tym serem, którego nie lubisz. Jak jesteś taka głodna, to nie wybrzydzaj!

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

zapamiętałam

- A pamiętasz, jak kiedyś szłyśmy z mamą wzdłuż jakiegoś muru czy czegoś takiego i nagle z bramy wyszedł wielki pies?
- Nie...
- No nie pamiętasz? Taki naprawdę duży, warczący?
- Nie. I co?
- I my zaczęłyśmy krzyczeć, a mama zasłaniała nas przed tą bestią...
- Nic nie kojarzę. Pamiętam tylko, jak kiedyś u ciotki w Kutnie szłyśmy razem z mamą wzdłuż płotu i nagle podbiegł do nas taki śmieszny piesek i zaczął na nas szczekać. Pamiętasz?
- Nie. I co?
- I okazało się, że to jest właśnie pies ciotki, któremu ktoś przed chwilą powiedział, że idą goście i on się tak cieszył!
- A ten piesek miał chusteczkę czerwoną? Zawiązaną na szyi?
- Tak! Tak!
- Bo ten mój, co wyskoczył z bramy to też miał taką chusteczkę. Może to ten sam, tylko źle zapamiętałam?
- To szczęściara jesteś, jeśli wszystkie wspomnienia przechowujesz przerobione na horrory...

piątek, 5 kwietnia 2013

zaleta

- Na pewno nie! Nie dam sobie wmówić, że to ty jesteś tym chodzącym ideałem, a ja mam same wady!
- Nie, no jasne, że też masz zalety. No, może nieduże, ale jednak. Tak nieliczne, że nawet nie muszę ich zapisywać, żeby zapamiętać.
- Bardzo miła jesteś, nie ma co!
- To właśnie ta twoja zaleta. Uczciwość.

tamci

- Rozumiesz o co  tu chodzi?
- Każdy to chyba rozumie! Ci uważają, że on powinien ustąpić, więc tamci zawiązali stowarzyszenie w obronie tamtego, ale z kolei ten chciał się do nich dołączyć, tylko że ostatecznie tego nie zrobił, więc go wykluczyli, a teraz się kłócą, czy słusznie, czy nie. Zrozumiałaś?
- No... Dobrze, że nie uczysz fizyki w szkole...

czwartek, 4 kwietnia 2013

źle

- Myślisz, że dobrze w tym wyglądam? Chyba nie za bardzo... Trochę za grubo... I tutaj coś źle leży... Jak myślisz? Chyba niedobrze, co?
- Masz pecha. Nie mam dzisiaj nastroju na zaprzeczanie.
- Ja to mam zawsze pod górkę...

środa, 3 kwietnia 2013

ale

- Podoba ci się?
- Tak, ale...
- Wiesz, że takie "ale" powoduje, że "tak" już się nie liczy?
- To co mam ci powiedzieć? Że mi się
nie podoba?
- A opcji, że ci się podoba, to nie ma?

sobota, 30 marca 2013

będziesz

- Co będziesz robić dzisiaj wieczorem?
- Jeszcze nie wiem, ale się nie zgadzam!
-Na co się nie zgadzasz?
- Na żadne twoje pomysły!
- A chciałam cię zaprosić do kina!
- Nieprawda! Nie chciałaś!
- No może nie chciałam, ale mogłabyś chociaż nie mówić, że się domyślasz!!

piątek, 29 marca 2013

kurz

- Zmień pościel u mamy w łóżku, wytrzyj kurze i umyj podłogę.
- Jeśli najpierw zmienię pościel, a potem wytrę kurze, to pobrudzi się czysta pościel od kurzu. Jeśli najpierw wytrę kurz, a potem zmienię pościel, to kurz z pościeli osiądzie na meblach. Jeżeli na początku sprzątnę podłogę, to przeież i tak się pobrudzi, gdy będę odkurzać i zmieniać pościel...
- Podoba mi się twój tok myślowy, ale i tak musisz to zrobić!
- A już miałam nadzieję... Jednak warto było spróbować!

czwartek, 28 marca 2013

święty

- Kiedyś zapytałaś mamę, czy święty Mikołaj swoimi saniami przyjeżdża nawet jak nie ma śniegu...
- Od wczesnego dzieciństwa dbałam o intelektualny rozwój mamy!
- A ja myślałam, że raczej bałaś się, że jak nie ma śniegu, to nie będzie prezentów...

środa, 27 marca 2013

skleroza

- Jaką ja ma straszną sklerozę!
- To jest chyba masło maślane! Skleroza jest już sama w sobie straszna. Nie trzeba mówić: straszna skleroza. No chyba, że uważasz, że normalna skleroza wcale nie jest czymś złym, tylko wręcz przeciwnie...
- Ale co cie z tą sklerozą dzisiaj napadło...?

pamiętasz

- Pamiętasz, jak kiedyś zimą wyłączyli prąd i mama przyszła do nas do pokoju ze świeczką, i usiadła obok naszych łóżek na podłodze?
- Nie...! Opowiedz!

sprzątanie

- Podzielmy się jakoś sprzątaniem..
- Świetnie! Ja się podzielę, a ty posprzątaj!

wtorek, 26 marca 2013

ćwiczyć

- Chyba zacznę codziennie ćwiczyć!
- Dlaczego?
- Dzięki za motywujący tekst! Zamiast się zachwycić, pochwalić, to ty pytasz: dlaczego...
- Ale stało się coś?
- Kolejne spodnie skurczyły sie w pasie...
- Może jest teraz pełnia, albo może wieje halny? Poszukaj dobrze, to znajdziesz jakiś powód... Nie musisz przecież od razu ćwiczyć!
- No, dzięki...

wysypka

- Wysypka na szyi mi się pojawiła...
- To zmień szampon!
- No właśnie niedawno zmieniałam!
- Niepotrzebnie!

choroba

- Byłam u innego doktora.
- I co?
- Powiedział, że poprzedni nie miał racji. Moja choroba ma zupełnie inne podłoże. Przepisał mi 5 leków, z czego 4 te same co poprzedni. Rozumiesz coś z tego?
- Widocznie mieli na studiach innego nauczyciela od rozpoznawania chorób, ale tego samego od leków...
- Tylko, że pierwszy lekarz był całkiem stary, a ten drugi jest bardzo młody...
- To znaczy, że przez ostatnie lata wiedza na temat twojej choroby bardzo się rozwinęła, tylko lekarstwa nowego jeszcze nie wymyślili.
- To co mam teraz robić?
- Hoduj tę chorobę, żeby kolejni lekarze mogli się wykazać!

smród

- Co to za smród?
- Nie smród, tylko moja nowa odżywka do włosów!
- A nie mogłaś kupić takiej, która może być stosowana w zamkniętych pomieszczeniach?

polędwica

- Kupiłam polędwicę łososiową!
- Świetnie! Akurat miałam ochotę na rybę!
- Ale polędwica łososiowa nie jest z ryby!
- Od kiedy łososie nie są rybami?
- No nie wiem... Może od wczoraj...
- I akurat, jak ja nabrałam ochoty na ryby, to oni uznali, że łosoś jest ssakiem?

głowa

- Tak mnie boli głowa...
- Gdzie?
- Pytasz z uprzejmości, czy jest w tym jakiś sens?
- Z uprzejmości. A co?
- Nic. W sumie miłe, tylko szkoda, że się domyśliłam...
- Ale bardziej cię od tego boli, że się domysliłaś?
- Nie. Czyli można uznać, że głupkowata rozmowa z tobą pomaga na ból głowy tak samo jak popularne leki przeciwbólowe...

wychodzisz

- Wychodzisz?
- Nie. Idę tylko do samochodu.
- I to twoim zdaniem nie jest wychodzenie? Zaparkowałaś w przedpokoju?

napijesz

- Jakiej się napijesz herbaty?
- Poproszę zieloną.
- Zielonej nie ma.
- To owocową.
- Skończyła się rano.
- A jaka jest?
- Jest rumianek i melisa.
- No to nie wiem... Po co mnie pytasz?
- Masz rację. Melisa.

kąpiel

- Co tak łazisz z kąta w kąt?
- Bo jakoś sobie miejsca nie mogę znaleźć...
- Może sobie zrobisz gorącą kąpiel?
- Właściwie...Nawet dobry pomysł...
- A są tacy, którzy mają wątpliwości, czy życie wywodzi się z wody...
- Wyłacznie z gorącej!

motywacja

- Nigdy tego nie dokończę! Mam już dość całej tej roboty! Nic z tego nie ma, a ja sobie flaki wypruwam!
- Może coś zjesz?
- No dobra. A co masz dobrego?
- Jednak motywacja ludzka i charakter człowieka  mieszczą się w żołądku...

poniedziałek, 25 marca 2013

siostrzyczka

- Mała dziewczynka usłyszała w kościele: papież Franciszek... Odwróciła się do swojego brata i mówi: Słyszałeś? Papież braciszek!
(autentyczne!)

niedziela, 24 marca 2013

przyszyjesz

- Przyszyjesz mi ten guzik?
- Nie.
- No ale o co ci chodzi? Guzika nie możesz przyszyć?
- Nie.
- Nie to nie! Jak mnie o coś poprosisz, to też ci odmówię!
- A spojrzałaś chociaż, czy już go wcześniej nie przyszyłam?
- A przyszyłaś?
- Nie.

piątek, 22 marca 2013

kaczka

- Co to jest?
- Kaczka z morelami w sosie miodowym.
- To są morele?
- Nie miałam moreli, więc użyłam suszonych śliwek. Kaczki też nie było, więc wzięłam filety z kurczaka...
- Dobrze, że sos miodowy chociaż jest...
- Tak... Tyle, że bez miodu...

wieczorem

- Po co się kładziesz wieczorem na kanapie? Idź od razu do łóżka!
- Takie leżenie przed snem ma ogromne znaczenie!
- Jakie?
- Ogromne! Nie wystarczy?

skręć

- Teraz skręć.... Uważaj na światłach... Chyba powinnaś zmienić pas, bo z tego się nie da skręcić w lewo... Wyprzedź tego osła! Nie powinnaś stawać tak blisko...
- Czy mogłabyś mi jeszcze przypominać o zmianie biegów i włączaniu kierunkowskazu?
- No i co się denerwujesz? Czy ja ci coś mówię?
- Nie mówisz? To co mówisz, jak mówisz?

pech

- Mam tego dość! Ciągle i ciągle to samo! Proszę i proszę, a ty nic!
- Mówiłaś coś? Przepraszam cię, kochana, ale nie słyszałam, bo tu taki hałas...
- Nie, nic... Jak się ma pecha, to nawet jak się człowiek wydrze dla sportu, to trafi na głuchego...

przesuń

- Przesuń się trochę...
- Nie pchaj się teraz!
- To się przesuń!
- Ale się nie pchaj!
- Ale nie możesz poczekać?
- Ale nie możesz się przesunąć?
- Uparty osioł!
- Nie musisz się przedstawiać. Wiem, kim jesteś!

rajtuzy

- Czy  mogłabyś przestać zostawiać swoje rzeczy w łazience?! To nie jest magazyn twoich brudów! Jak to wygląda!?  Za każdym razem, gdy wchodzę do łazienki, muszę oglądać twoje rozbebeszone rajtuzy na kaloryferze!
- Po pierwsze: nie rajtuzy, tylko rajstopy, a po drugie: twoje rzeczy też tam są!
- No pięknie! I całą awanturę szlag trafił!

czwartek, 21 marca 2013

umyjemy

- Może okna umyjemy?
- Po co myć okna?! Co chwilę pada, kropki się i tak od deszczu porobią, a z czystymi oknami będzie widać, że firanki niewyprane... Jak wypierzemy firanki, to zasłony będą szare... No same nieszczęścia.
- Dobra. Po prostu włączę lampę, żeby było jaśniej. Lepiej?
- Od razu lepiej!

archeologiem

- Patrz, znalazłam w piwnicy karton z naszymi starymi zabawkami... Jakie śliczne... Twój ulubiony piesek. Pamiętasz? A tu, zobacz... Lalka w złotej sukience. To była moja ulubiona. Chyba Róża...
Śliczna, prawda?
- Przypominam ci, że jestem uczulona na kurz, pająki skłądają jaja w zakamarkach, a myszy i szczury często zimują w starych tkaninach!
- Dobrze, że nie jesteś archeologiem, bo byś wszystkie mumie wyrzuciła na śmietnik ze względu na spękania!

termometr

- Jezu! Zbiłam termometr! Szybko, chodź zbierać rtęć...
- Przecież to nie jest termometr rtęciowy! Nie widzisz, że się kulki nie robią?
- No, faktycznie...To co to jest?
- Poliwęglogłodek nadtlenoprzysposobności.
- Co?
- A skąd ja mam wiedzieć, co to jest??? Termometr. A właściwie: były termometr... Przecież ja mu w zęby nie zaglądam!
- A pomyśl, gdzie on ci zaglądał, jak byłaś mała!

fajne

- Chcesz te spodnie?
- A co, zastanawiasz się, czy je wyrzucić?
- Nie... Właściwie, to sama nie wiem, czy są fajne, ale jeśli ty je będziesz chciała, to myślę, że od razu będą mi się bardziej podobały...

przeceniony

- Widziałam w koszu z przecenionymi artykułami św Mikołaja z 70%-ową obniżką...
- Może kupmy! Przykleimy mu uszy i będzie udawał zająca... 
- No i może więcej prezentów przynosi niż jakiś mały zając...

środa, 20 marca 2013

gestykulujesz

- Dlaczego ty tak gestykulujesz?
- Bo chcę pokazać to co mówię!
- A nie mogłabyś mówić bardziej ustami?

osłodzić

- Osłodzić ci herbatę?
- Nie. Chętnie wypiję gorzką.
- Bo już osłodziłam...
- To po co pytasz?
- Żebyś nie czuła, że o wszystkim za ciebie decyduję...
- Wcale się nie zorientowałam. Zwłaszcza teraz...

święty

- Pamiętasz, jak się dawniej zastanawiałyśmy, czy św. Mikołaj umie mówić po chińsku?
- W dzisiejszych czasach można przypuszczać, że on mówi wyłącznie po chińsku...

poniedziałek, 18 marca 2013

fizyczka

- Pamietasz coś z fizyki ze szkoły?
- No pewnie!
- A ja nic...
- Nie pamiętasz, że nasza fizyczka nosiła perukę, że malowała usta na pomarańczowo, a podczas sprawdzianów chodziła po klasie jak pies gończy?
- Miałam na myśli jakieś wzory, i takie rzeczy...
- To ja pamiętam tylko wzór z jej spódnicy...
- Tej długiej? Też pamiętam...

wąż

- Wąż! Wąż! Chodź tu! Wąż!
- Boże, jaki wąż? Gdzie!? Żywy?
- Nie żywy, tylko wąż od pralki! Odczepił się i woda się leje!
- Z tobą można zawału dostać!
- A co, wolałabyś żywego?

włos

- Podobno dziennie wypada człowiekowi 100 włosów, natomiast statystyczna cebulka włosa żyje...
- Ludzie to badają? Wyobrażasz sobie, jak taka mała dziewczynka w przedszkolu opowiada dzieciom: A mój tatuś to w pracy liczy włosy na głowie...
- Żadnego szacunku dla nauki...

jasnowidzka

- Po co ty kupujesz te gazety? Przecież tam są same bzdury!
- A skąd wiesz, skoro ich nie czytasz? Jasnowidzka się znalazła, niedoczytana...

tubka

- Czy mogłabyś nie trzymać tej tubki w kubku z pastami do zębów?
- A czy mogłabyś przestać używać mojego kremu depilującego do mycia zębów? W końcu na języku włosy ci chyba nie rosną!?

ząb

- Złamał mi się ząb! Skąd ja teraz wezmę kasę na dentystę?
- Włóż go pod poduszkę. Może zębowa wróżka do dorosłych też przychodzi w nocy...
- Ciekawe co przynosi za złamanego zęba?
- Może wybije ci tę resztę i wtedy położy pod poduszkę pieniążek...
- Dzięki... To musiałby być chyba jakiś starożytny pieniądz z wykopalisk, żeby starczyło na zęba!
- Jaki ząb, taka moneta!

klapa

- Wiesz kto projektował mechanizm, blokujący w samochodzie klapę od silnika przed otwarciem? Jak kiedyś dorwę tego gościa, to mu będę kazała z pomalowanymi paznokciami macać te brudne, osmolone blaszki w poszukiwaniu tej, którą trzeba odchylić!
- A po co ty to otwierałaś?
- Bo mi się pomyliło na stacji benzynowej i zamiast wlewu paliwa otworzyłam klapę! A potem nie mogłam jej zamknąć, więc musiałam całą otwierać, żeby nią z góry trzasnąć. W sumie pobyt na stacji trwał jakieś 20 minut... Idiota jeden...
- Ale kto idiota? Ten facet, czy... Nie, no jasne! Ten facet!

niedziela, 17 marca 2013

śrubka

- Co to za śrubka?
- Właśnie nie wiem. Próbowałam naprawić sokowirówkę. Musiałam ją rozkręcić, bo skórka wlazła pod nóż. I jak ją złożyłam, to się okazało, że została mi jedna śrubka. Ale działa dobrze, więc...
- Ale to jest przecież niemiecka sokowirówka?
- No to co?
- Dziwne, że tacy oszczędni, a wsadzili do środka niepotrzebną śrubkę...

wyłączyć

 - Umiesz nastawić tak, żeby to się samo wyłączyło za dwie godziny?
- Umiem. Trzeba nastawić budzik w telefonie, a gdy zadzwoni, trzeba podejść i to wyłączyć!

klucha

- Zrobiłam dokładnie tak, jak napisali i wyszła mi taka wielka klucha, zamiast delikatnego ciasta. Teraz nie wiem, czy spróbować to jednak upiec, czy lepiej od razu wyrzucić?
- To zależy, czy wolisz wyrzucać do śmieci z blachy, czy z miski...

przepisy

- Co to jest?
- Nie marudź. Zrobiłam według przepisu z gazety!
- A co to była za gazeta?
- Jakaś o urządzaniu wnętrz!
- No tak... Może przepisy na ładne wnętrza im lepiej wychodzą...