Teatralna, japońskie patchworki znalazłam w Twoich linkach. I to jest miłość od pierwszego spojrzenia. Bardzo trudno jest jednak zdobyć tkaniny, bo naturalnie sklepy odpadają 😉
Fajnie :D Bialo-bialy brzmi bardzo japonsko, choc u mnie by nie przeszedl bo przeciez od razu wylalabym na niego kawe. Mialam w zyciu taki czas, kiedy uparcie chodzilam w bialych koszulach i jak rano zakladalam czysta, to po sniadaniu w pracy juz czysta nie byla. ANI RAZU. I potem caly dzien musialam chodzic z plamka z kawy albo kanapki. W koncu sobie dalam spokój.
Takze ten. Nie jesz sniadania na tym patchworku ;)))
Czuję, że zamoczyłam tu łapy :D
OdpowiedzUsuńI ogon!
Usuńac jak cudownie i ja jestem zachwycona i mam takie plany...w bliżej nieokreślonej przyszłości ;-)
OdpowiedzUsuńTeatralna, japońskie patchworki znalazłam w Twoich linkach. I to jest miłość od pierwszego spojrzenia. Bardzo trudno jest jednak zdobyć tkaniny, bo naturalnie sklepy odpadają 😉
UsuńMasz juz pomysl jakie tkaniny?
Usuńależ wiem to ))) jestem w nich zakochana od lat!!!
Usuńno to zaglądaj do lumpków
Bardzo przyjemnie się zapowiada.
OdpowiedzUsuńMoże jutro zacznę... 😊
Usuńtrzymam kciuki.
UsuńFajnie :D
OdpowiedzUsuńBialo-bialy brzmi bardzo japonsko, choc u mnie by nie przeszedl bo przeciez od razu wylalabym na niego kawe. Mialam w zyciu taki czas, kiedy uparcie chodzilam w bialych koszulach i jak rano zakladalam czysta, to po sniadaniu w pracy juz czysta nie byla. ANI RAZU. I potem caly dzien musialam chodzic z plamka z kawy albo kanapki. W koncu sobie dalam spokój.
Takze ten. Nie jesz sniadania na tym patchworku ;)))
nie znoszę szycia ale jestem ciekawa efektu pokażesz potem ?
OdpowiedzUsuńOczywiście! 😊
Usuń