sobota, 27 października 2018

techno

Gdy okazało się, że w szafach mamy kompletny strój służącej królowej Wiktorii, byłam zdziwiona.
Gdy okazało się, że przez kilka godzin jesteśmy w stanie zmontować strój królowej kier z "Alicji w Krainie Czarów", łącznie z wielkim kokiem, byłam jeszcze bardziej zdziwiona.
Gdy w pewien niedzielny wieczór odnaleźliśmy w szafie również strój czarownicy (z małymi przeróbkami...),  moje zdziwienie nie miało granic.
Ale gdy wczoraj przez godzinę moja córka, grzebiąc w szafie swoich rodziców, wynalazła idealny strój na imprezę pt. "rosyjskie techno lat 90.", oniemiałam. Moje ogrodniczki okazały się być kultowymi spodniami rosyjskich miłośników muzyki techno z lat 90... Koszulka mojego męża była wypisz-wymaluj uosobieniem ówczesnym marzeń rosyjskich muzykomanów...
Boże...
Czas umierać.

15 komentarzy:

  1. w ciekawe gry grywasz z mężem. gratuluję. jak córa (idealnie przebrana za rosyjską technofankę) odda się rozpuście lat dziewięćdziesiątych zamiast umierać wypróbuj coś nowego w sypialni, skoro szafa stwarza aż tak rozmaite możliwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe! Że też pomyślałeś o gierkach małżeńskich... Ciekawe... Zabawne ciuchy nie kojarzą mi się z takimi przebierankami, ale... podziwiam, podziwiam 😉

      Usuń
    2. ćwiczę wyobraźnię każdego dnia, żeby mi się nie zakurzyła. cieszę się, że udało mi się zaskoczyć Ciebie.

      Usuń
  2. Ha ha - dobre One. Córka miała raz w szkole: Dzień Lat Osiemdziesiątych. I dokładnie jak u ciebie, znalazłam świetne przebranie. I tak sobie pomyślałam, że ja kiedyś nie traktowałam tych ciuchów jak przebranie, tylko no.... normalnie nosiłam, na co dzień. Miałam w szufladzie rajstopy we wszystkich kolorach tęczy. Czy ja naprawdę wychodziłam z domu z nogami w kolorze wściekłego amarantu lub żarówiastej zieleni??? Zobacz jak czasy się zmieniają.
    One - nie umieraj, jeszcze nie czas. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pojemna masz ta szafe! I róznorodna. U mnie tylko dzinsy i swetry, trudno by bylo o królowa Kier i dwórke Elzbiety. (choc marze o ubraniach w kolorze karminowym - ale sklepy nie chca dawac!)

    A rosyjskie techno lat 90-tych to mi sie bardziej kojarzy z ortalionowymi dresami, mówisz ze ogrodniczki tez byly na tej scenie? Przegapilam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia "z epoki" wskazują iż szerokie ogrodniczki z szerokimi nogawkami i zwisającą jedną szelką były "w porzi" 😉. W mojej szafie też w zasadzie tych rzeczy nie było. Potrzeba sprawiła, że moja spódnica do ziemi, z przyczepioną wewnątrz miską, wygląda jak suknia z epoki 😉

      Usuń
    2. Miało być "w porzo". Okulary! Muszę nosić okulary gdy piszę cokolwiek...

      Usuń
    3. Sukienka z miska, genialne!!! :)))

      Usuń
  4. jakby mam dziury w pamięci otóż w ogóle nie pamiętam rosyjskiego techno ???
    ale szafy zazdroszczę)))))))) wygląda na pojemniejsza od mojej garderocy...

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyli dobrze, że w szafie jest to i tamto :*

    OdpowiedzUsuń
  6. proponuję zrobić porządny przegląd szafy. Moja mama zrobiła taki kiedy się okazało że z jej szafy też możemy się z siostrą przebrać na bal o tematyce od lat 20-tych do współczesności :D

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":