środa, 24 października 2018

bakonach

Mieszkam na pierwszym piętrze i nie mam okazji zaglądać, co też sąsiedzi trzymają na balkonach. Wyjątkiem są dni takie jak dziś: wychodzę rano na balkon i zbieram wszystko to, co wiatr zabrał sąsiadom i zrzucił do mnie: lekkie doniczki, połamane kwiaty, ściereczki, klamerki, drewniane dzwonki klekoczące na wietrze, para rajstop i mnóstwo ziemi. Jeszcze kilkadziesiąt godzin takiej wichury i będę się mogła wyżywić, ubrać i otworzyć sklep ogrodniczy.

A mówią, że manna z nieba to przeżytek...

12 komentarzy:

  1. poproś sąsiadów o urozmaicenie. o ekstrawagancję i fantazję. a nuż przywieje coś, co zabarwi Ci codzienność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strój supermana byłby dobry. 😉

      Usuń
    2. dzisiaj widziałem taki w prasówce - dział sensacje jednodniowe - pani (dojrzała podobno) ubrała na siebie strój supermana przewidzianego na jej wnuczkę. tkanka tłuszczowa na klatce piersiowej pomimo wielu skomasowanych wysiłków nie dała rady zmieścić się pod wdziankiem naciągniętym tak, że trzeszczało pomimo wyłączonego głośnika. Zygzak na stroju mówił nu-nu!, a pani wzrok pytał dlaczego nie. Komputer ma szczątkowe chłodzenie i poradził sobie ze stresem, ale musiałem go odrobinę uspokoić i pozwolić mu o niebieskich migdałach pomyśleć - żadnych sugestii na temat rozmiaru w trakcie/pod/nad biustem, ani też o dioptriach niezbędnych do zachwytu nad potencjalnym wyborem.

      Usuń
    3. Supermoce nie znają ograniczeń tkaninowych 😉

      Usuń
  2. Slowem natura dba o Ciebie. Oko dobrze radzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Star, nie umiem znowu wejść na Twojego bloga. Nie ma tam jakiejś furtki dla blondynki? 😉

      Usuń
    2. Kalino jesli jestes zalogowana na poczcie na ktora dostalas zaproszenie to wpisz w wyszukiwarke nazwe mojego bloga i juz wchodzisz, ale musisz byc zalogowana na tej poczcie.
      A w ogole to zeby uniknac takich niespodzianek zalinkuj tego mojego bloga, nie bedzie sie odswiezal, nie bedzie pokazywal nowych notek, ale jak zalinkujesz strone tytulowa to po kliknieciu zawsze sie otworzy na najnowszej notce.
      Jak jeszcze beda klopoty daj znac, albo tu albo na prive bezodwrotu9@gmail.com

      Usuń
  3. nic nie trzymam na balkonie. Proste i skuteczne ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jestem z innej szuflady. Mój balkon jest pełen roślin. I z każdą rozmawiam codziennie, pijac rano kawę 😉

      Usuń
    2. ja niestety nie mam ręki do kwiatów. W mieszkaniu mam 2 sukulenty wydaje się, że niezniszczalne ale umierały już kilka razy i jeden jakiś nie wiem jaki kupiłam bo ładnie kwitł a potem przekwitł i wnet go zabiłam bo zalałam. Teraz odżywa ale co z tego będzie nie wie nikt ...

      Usuń
  4. do mnie przywiewa jedynie papiery po cukierkach sąsiadów, u Ciebie to chociaż jakieś urozmaicenie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Takie rajtuzy to pawdziwa atrakcja. Zwłaszcza gdy zwieszają się jedną nogą z balustrady, jakby na rurze tańczyły 😉

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":