Słowo przyjaźń powinno mieć dwa rodzaje:ta przyjaźń i ten przyjaźń.
Tej przyjaźni z tym przyjaźniem nie da się nawet postawić obok siebie. To zupełnie inne zjawisko pogodowe i społeczne.
Gdy obserwuję spotykających się ze sobą, zaprzyjaźnionych facetów, otwieram szeroko oczy ze zdumienia.
Prawdopodobnie mężczyźni, gdy widzą spotykające się ze sobą, zaprzyjaźnione kobiety, oceniają to podobnie.
Tylko zupełnie inaczej, naturalnie. Bo tu nic nie jest takie samo.
Nie wynikałam nigdy w sedno przyjaźni, ale jest w tym jakiś zamysł, że jak spotka się dwóch facetów ubranych jednakowo to będą swoimi najlepszymi kumplami, natomiast jak spotkają się dwie jednakowo ubrane kobiety, to będą swoimi wrogami.
OdpowiedzUsuńTak że ten... ;-)
Mnie najbardziej zastanawia sposób, w jaki się do siebie zwracają:
Usuńmężczyźni: no i co tam, łysy grubasie?
kobiety: no i co tam, moja piękności?
;-)
no więc ... nie ma przyjaźni ekhmmm
OdpowiedzUsuńOj, jest!
UsuńPotwierdzam, jest.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńJednak majtki kupuję jak facet :(
OdpowiedzUsuń