![]() |
| yougo |
- Jak to? Nie mogłaś tu być, bo to są przecież Wyspy Zielonego Przylądka!
- Jakiego zielonego?! Co ty gadasz?! Poznaję to morze! Identyczne było w Świnoujściu, tylko ludzi na plaży było wtedy znacznie więcej, piasek był może trochę bardziej pomarańczowy, ale to kwestia aparatu i nie widziałam tych chatek z trzciny. Reszta - dokładnie tak samo! Tylko że w Świnoujściu były wtedy straszne upały...

No właśnie, te chatki z trzciny to fotomontaż :)
OdpowiedzUsuńI wymazali ludzi z leżaków. I parawany ;-)
Usuńooo właśnie, parawany!
UsuńKiedy byłem dzieckiem, mówiło się: ja mam takie same, tylko inne. To coś w ten deseń.
OdpowiedzUsuńTo jest zjawisko powszechne. Na przykład występuje w wersji: po co czytać książkę, skoro można film obejrzeć. To jest przecież to samo...
Usuńacha cha ...w zasadzie jestem wyznawca tej teorii)))ale tylko w przypadku morza, czy raczej mórz i oceanów ;)wszystkie one takie same sa ;P
OdpowiedzUsuńno dobra jest różnica PRZESTRZEŃ... NA WYSPACH PUSTE PLAŻE I W PORTUGALII...
U nas też jest przestrzeń. Tyle, że zajęta ;-)
UsuńMyślę, że też tam byłam... Były te chatki z trawy, tylko piachu i tej pluskającej wody nie było. Za to stał grill do pieczenia pstrągów - czyli wszystko się zgadza! :)
OdpowiedzUsuńTo nie były chatki z trawy, tylko snopki. Widziałam. Te same, tylko zamiast leżaków były pod nimi mysie dziury...
UsuńBo ważniejszy od obrazu jest dźwięk ;). "Loody śmietankowetruskawkoweczekoladowe!" "Piwo, zimne piwoo!" I tym podobne.
OdpowiedzUsuńSmażoone orzeeszki w karrmellu; Gorąące kollby kuukuryydzy...
UsuńMasz rację! Dźwięk jest bardzo ważny. I zamiast nudnego szumu powinna być super muzyka z namiotowej budy. Najlepiej karaoke. ;-)
czyli jak widać wszystkie morza nasze są :D
OdpowiedzUsuńMoże... ;-)
Usuń