- A jak ci się objawia ta alergia?

- Spektakularnie. Katar i kichanie to preludium. Potem czerwienieją mi białka oczu, kolejno wysychają usta, pojawia się kaszel jak u Hansa Castorpa, by w końcowej fazie spłycić oddech do stanu, przypominającego silną zadyszkę. Świszczenie wydobywające się wówczas z mojej klatki piersiowej przypomina odgłos wiatru przeciskającego się przez szczelinę pod drzwiami do komórki.
- Chyba trochę przesadzasz...
- Przesadzam płot, biegnąc po leki...
znam to ! najbardziej lubię wodę z nosa ... jak awaria uszczelki w kranie leci non stop i nie da się zatamować :D
OdpowiedzUsuńPlus salwy kichania...
UsuńTak, łzawienie jest bardziej irytujące od kszalu, bo mnie się od tego ranka robi na skórze, brrr
OdpowiedzUsuńwspółczuję wszystkim alergikom
Ja to na wiosnę, ale teraz? Kondolencje, za przeproszeniem.
UsuńPrzyjęte. Z przeproszeniem, czy bez. Chociaż nie, bez odrzucam. Od bzu kicham ;-)
Usuńwszyscy mamy takie objawy po trzech dniach wałęsania się po świeżym powietrzu i imprezach do rana ... sołłłł
OdpowiedzUsuńa Miska stwierdziła, że zagrzybiony ten Goleniów, bo miała objawy już po przyjeździe.
A ja tak bez imprezowania? Niesprawiedliwość...
Usuń