- A ona będzie z tego pytać?
- Raczej tak. Albo nie. Pomożesz mi to zapamiętać?
Minęło pół godziny i młodsza córka recytuje prawie jak z nut:
1 List do Koreańczyków - 1 Kor
List do św. Kolosa - Kol
List do św. Filomeny - Flm
i 20 innych (wszystkich jest 48, ale potraktowałyśmy sprawę ulgowo) prawie biblijnych nazw wraz ze skrótami, które przypominają automatycznie wygenerowane hasło do konta bankowego.
Zapamiętane przez córkę nazwy wykazują najwyżej luźny związek z oryginałem, ale nie korygowałam, żeby nie zaburzać naturalnego toku poznawczego. W końcu jeśli cała klasa w tym samym czasie recytuje w domach te same nazwy, to w niebie jest taka kakofonia dźwięków, że nikt się nie zorientuje, że Tesaloniczanie nagle stali się Teskolonami (to nie jest kryptoreklama pewnej sieci handlowej...), a Koryntianie zostali umieszczeni w okolicy Seulu.
![]() |
| fishki.pl |

List św. Pawła do cór Koryntu też był na liście?
OdpowiedzUsuńZamiast cór Koryntu są u nas Koreańczycy. No bo niby dlaczego św Paweł miałby do nich nic nie napisać?!
Usuńrany nie pamiętam żebym się tego uczyła ... w sensie tych skrótów
OdpowiedzUsuńTo jest jakaś zaawansowana katechetka
Intelektualnie zaawansowana? Nie podejrzewam. ;-)
Usuńmiałam na myśli, że ambitna i każe się uczyć mało ważnych rzeczy. Ale może faktycznie niedomaga intelektualnie jak uważa, że te skróty należy znać na pamięć
UsuńNiedomaga. To stosowne określenie. ;-)
UsuńMoże Wy się uczycie niechcący zawartości księgi korespondencji szkoły?
OdpowiedzUsuńJa Ci mówię, pójdziesz siedzieć za ujawnianie tajemnicy służbowej. I to drugi rok w czwartej klasie!
Wyceniasz mnie na czwartą? Dziękuję... :-)
UsuńWedukowani będą, że hoho.
OdpowiedzUsuńco do Seulu, jest taki piękny film 'Atlas chmur', a z autorem książki o tym samym tytule, na podstawie której powstała adaptacja żyję po sąsiedzku. Chwalę się, bo go uwielbiam. Taki tam mój prawie mój bóg :P
no i powtarzam się... przepraszam
Usuńeh wielbię ten film ))
UsuńDobrze napisana książka może być jak biblia ;) no wiem, bluźnię, ale to tylko książka :)
UsuńNie czytałam "Atlasu chmur". Widziałam film dwa razy. Za każdym razem wbijał mnie w fotel... Jeśli znasz autora, to muszę koniecznie przeczytać. Czuję się, jakbym też już go troszkę znała ;-)
UsuńKsiążka jest lepsza od filmu, serio :)
UsuńNastępnym etapem będzie wsłuchiwanie się w głosy świętych. Tak było u Tofika w gimbazie... Katechetka, która słyszała głosy ostatecznie przekonała mnie do rezygnacji ze swoich usług :)
OdpowiedzUsuńWsłuchiwali się po ciemku, przy okrągłym stoliku z literkami, czy jakoś w nowoczesnej wersji?
UsuńA nie, nie. Szło to bez specjalnej oprawy. Ot po prostu na codzień trza wyregulować swój wewnętrzny odbiornik :)
UsuńGeneralnie mój wewnętrzny odbiornik ma się dobrze, jest wyregulowany i różne pożyteczne sygnały odbiera; ale nie zarejestrował jeszcze monologów bytów uświęconych... Za niski stopień duchowości...?
A moze to pani katechetka slyszy glosy? :-)
Usuńno to korzystaj i bierz tę promocje )))
OdpowiedzUsuńDylematy, dylematy... ;-)
Usuń