środa, 21 września 2016

biblijnych

- Pani od religii dała nam takie karteczki. Tego się musimy nauczyć. Na środę albo na za tydzień.
- A ona będzie z tego pytać?
- Raczej tak. Albo nie. Pomożesz mi to zapamiętać?

Minęło pół godziny i młodsza córka recytuje prawie jak z nut:
1 List do Koreańczyków - 1 Kor
List do św. Kolosa - Kol
List do św. Filomeny - Flm
i 20 innych (wszystkich jest 48, ale potraktowałyśmy sprawę ulgowo) prawie biblijnych nazw wraz ze skrótami, które przypominają automatycznie wygenerowane hasło do konta bankowego.
     Zapamiętane przez córkę nazwy wykazują najwyżej luźny związek z oryginałem, ale nie korygowałam, żeby nie zaburzać naturalnego toku poznawczego. W końcu jeśli cała klasa w tym samym czasie recytuje w domach te same nazwy, to w niebie jest taka kakofonia dźwięków, że nikt się nie zorientuje, że Tesaloniczanie nagle stali się Teskolonami (to nie jest kryptoreklama pewnej sieci handlowej...), a Koryntianie zostali umieszczeni w okolicy Seulu.
fishki.pl
     Pani od religii prawdopodobnie uznała, że klasa jest zbyt liczna i należy w jakiś delikatny i elegancki acz skuteczny sposób zachęcić rodziców do zrezygnowania z usług katechetki. Moja starsza córka przekonuje nas, żebyśmy z tej zachęty natychmiast skorzystali, bo promocje nigdy nie trwają wiecznie.

20 komentarzy:

  1. List św. Pawła do cór Koryntu też był na liście?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamiast cór Koryntu są u nas Koreańczycy. No bo niby dlaczego św Paweł miałby do nich nic nie napisać?!

      Usuń
  2. rany nie pamiętam żebym się tego uczyła ... w sensie tych skrótów

    To jest jakaś zaawansowana katechetka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Intelektualnie zaawansowana? Nie podejrzewam. ;-)

      Usuń
    2. miałam na myśli, że ambitna i każe się uczyć mało ważnych rzeczy. Ale może faktycznie niedomaga intelektualnie jak uważa, że te skróty należy znać na pamięć

      Usuń
    3. Niedomaga. To stosowne określenie. ;-)

      Usuń
  3. Może Wy się uczycie niechcący zawartości księgi korespondencji szkoły?
    Ja Ci mówię, pójdziesz siedzieć za ujawnianie tajemnicy służbowej. I to drugi rok w czwartej klasie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wedukowani będą, że hoho.

    co do Seulu, jest taki piękny film 'Atlas chmur', a z autorem książki o tym samym tytule, na podstawie której powstała adaptacja żyję po sąsiedzku. Chwalę się, bo go uwielbiam. Taki tam mój prawie mój bóg :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i powtarzam się... przepraszam

      Usuń
    2. Dobrze napisana książka może być jak biblia ;) no wiem, bluźnię, ale to tylko książka :)

      Usuń
    3. Nie czytałam "Atlasu chmur". Widziałam film dwa razy. Za każdym razem wbijał mnie w fotel... Jeśli znasz autora, to muszę koniecznie przeczytać. Czuję się, jakbym też już go troszkę znała ;-)

      Usuń
    4. Książka jest lepsza od filmu, serio :)

      Usuń
  5. Następnym etapem będzie wsłuchiwanie się w głosy świętych. Tak było u Tofika w gimbazie... Katechetka, która słyszała głosy ostatecznie przekonała mnie do rezygnacji ze swoich usług :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wsłuchiwali się po ciemku, przy okrągłym stoliku z literkami, czy jakoś w nowoczesnej wersji?

      Usuń
    2. A nie, nie. Szło to bez specjalnej oprawy. Ot po prostu na codzień trza wyregulować swój wewnętrzny odbiornik :)
      Generalnie mój wewnętrzny odbiornik ma się dobrze, jest wyregulowany i różne pożyteczne sygnały odbiera; ale nie zarejestrował jeszcze monologów bytów uświęconych... Za niski stopień duchowości...?

      Usuń
    3. A moze to pani katechetka slyszy glosy? :-)

      Usuń
  6. no to korzystaj i bierz tę promocje )))

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":